Nowa opłata depozytowa w wysokości 400 zł uiszczana przy rejestracji używanego samochodu ma zastąpić obecną 500-złotową opłatę recyklingową. Samochody z salonu zostaną z niej zupełnie zwolnione.



Takie założenia znalazły się w projekcie nowelizacji ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji. Osoba rejestrująca używane auto będzie musiała zapłacić 400 zł jako depozyt, który zostanie po latach wypłacony ostatniemu właścicielowi tegoż samochodu - przy oddawaniu go do demontażu.
Przy obecnej liczbie rejestracji w liczbie ok. 800 tys. aut rocznie, w tym ok. 650 tys. pojazdów używanych sprowadzanych z zagranicy, urzędnicy szacują wpływy z tytułu opłaty depozytowej na kwotę ok. 320 mln zł rocznie.
Zachęta do złomowania starych samochodów
Ministerstwo Środowiska zwraca uwagę na fakt, że po wejściu w życie przepisów tej ustawy, depozyt w wysokości 400 zł za oddanie auta do kasacji przysługiwać będzie nawet za te auta, za które wcześniej nie trzeba było wpłacać opłaty depozytowej. Urzędnicy spodziewają się, że zachęci to właścicieli starych aut do oddawania ich do legalnych stacji demontażu zamiast wpychania gratów w przysłowiowe pokrzywy.
Obecnie w Polsce demontuje się około 350 tys. pojazdów rocznie. Resort środowiska spodziewa się wzrostu tej liczby do ok. 500 tys. w ciągu najbliższych lat. Oznacza to, że z zebranych 320 mln zł będzie rocznie oddawał właścicielom pojazdów 140-200 mln zł z tytułu demontażu. Pozostała kwota będzie czekała w depozycie. Można się spodziewać, że przyniesie zysk Państwu chociażby w postaci odsetek bankowych.

Tańsza rejestracja nowych aut, droższa przy używanych
Właściciele zupełnie nowych pojazdów, które nie były wcześniej rejestrowane, będą zwolnieni z tej opłaty. Będzie musiał ją uiścić dopiero drugi właściciel, ponownie rejestrujący odkupione auto. Stąd uprzywilejowana pozycja zamożnych, których stać na auto z salonu oraz gorsza sytuacja tych, którzy będą kupowali auta 2-5-letnie od pierwszego właściciela. Trzeci właściciel pojazdu nie będzie już uiszczał opłaty depozytowej, bo płaci się ją tylko jeden raz za dane auto.
Tak będzie, gdy ustawa będzie już obowiązywała jakiś czas. Jednak zaraz po wejściu jej w życie każdy rejestrujący używane auto – niezależnie, czy będzie to drugi, trzeci, czy nawet dziesiąty właściciel, będzie musiał zapłacić 400 zł opłaty depozytowej. Projekt przewiduje zwolnienie z opłaty tylko tego używanego pojazdu, za który opłata była już uiszczona.
Spowoduje to wzrost całkowitego kosztu zakupu i rejestracji aut z rynku wtórnego o niewielkiej wartości. Zapewne większość samochodów ze starych roczników, w niezbyt dobrym stanie technicznym nie znajdzie już kolejnego właściciela i szybciej trafi do demontażu, aby zyskać choć te 400 zł. To byłby niewątpliwy plus tej ustawy.
Koniec opłaty recyklingowej
Nowa opłata depozytowa ma zastąpić dotychczasową opłatę recyklingową w wysokości 500 zł. Była ona gromadzona przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a następnie finansowano z niej dopłaty do recyklingu pojazdów. Oznacza to także zniesienie dopłat do demontażu dla firm, które się tym zajmowały.
Samych stacji demontażu ma być więcej. Projektowane przepisy nakładają obowiązek uruchomienia punktów demontażu na wszystkie podmioty wprowadzające samochody na rynek:
- firmy wprowadzające do obrotu ponad 1000 aut rocznie będą musiały zagwarantować sieć składającą się z 3 stacji demontażu lub punktów zbierania w województwie, czyli 48 punktów w całej Polsce,
- wprowadzający poniżej 1000 pojazdów - sieć składającą się z minimum 3 stacji demontażu na terenie całego kraju.
Nowelizacja ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji wynika również z obowiązku wdrożenia w Polsce dyrektywy 2000/53/WE Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie pojazdów wycofanych z eksploatacji.
Katarzyna Sudaj






























































