15 proc. emigrantów chce wrócić do Polski bez względu na zarobki. Raport NBP

Ok 15 proc. emigrantów jest zdecydowana na powrót do Polski bez względu na zarobki - wynika z badania przeprowadzonego przez NBP.

(fot. Piotr Guzik / FORUM)

Raport NBP prezentuje wybrane wyniki najnowszej rundy badań ankietowych emigrantów z Polski w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Holandii i Norwegii zrealizowanych w listopadzie i grudniu 2018 roku.

"Wyniki badań wskazują, że rekordowo niskie bezrobocie w Polsce ograniczyło wyjazdy nowych emigrantów do głównych krajów emigracji z przeszłości takich jak Wielka Brytania i Niemcy, choć pojawiły się nowe, niszowe kierunki takie jak Norwegia. Wciąż najważniejszą motywacją wyjazdów i pozostawania na emigracji są wynagrodzenia netto, których mediany (środkowe wynagrodzenia) za granicą są nominalnie około dwukrotnie wyższe niż w Polsce, a dominanty (najczęstsze wynagrodzenia) są 2,0-3,6 razy wyższe niż w Polsce" - napisano w raporcie.

"Tym niemniej ok. 15 proc. migrantów jest zdecydowana wracać do Polski w przyszłości niezależnie od poziomu wynagrodzeń" - dodano.

NBP pisze, że dobra sytuacja gospodarcza w Polsce wpłynęła również na istotne ograniczenie odsetka emigrantów planujących pozostanie na emigracji na stałe na rzecz powrotu do Polski w dalszej przyszłości (za minimum 3 lata).

"Wraz z długością przebywania na emigracji zmniejsza się skłonność do przekazywania środków pieniężnych do Polski, choć specyfika ta jest zróżnicowana pomiędzy krajami" - napisano.

Bank centralny pisze, że emigranci z Polski w Wielkiej Brytanii są przeciętnie najlepiej wykształceni w porównaniu z innymi krajami objętymi ankietą.

"Ponadto, jedynie 10 proc. ankietowanych w Wielkiej Brytanii deklarowało skrócenie planowanego pobytu na emigracji z powodu konsekwencji referendum dotyczącego brexitu. Zdecydowana większość emigrantów (85 proc.) spełnia warunki pozostania w Wielkiej Brytanii po brexicie po relatywnie prostej procedurze administracyjnej" - napisano.

"Zawróceni z emigracji"

W serii reportaży „Zawróceni z emigracji” piszemy i mówimy o dylematach i wyzwaniach stojących za ponowną przeprowadzką do Polski, po latach spędzonych za granicą.

Źródło: PAP Biznes
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 bt5

Do khh. Pojęcia nie masz jak dziś wyglądają sprawy. Nawet jak pójdzie się za granicą bezpośrednio do firmy to powiedzą że obcokrajowców tylko z agencji biorą. A agencja każe aplikować przez internet. W Polsce jest tak samo , np. taki zakład taboru w Bydgoszczy zatrudnienia Ukraińców tylko przez pośrednika. Tylko że w Polsce to nawet się nie sprowadza fachowców bo na Ukrainie ich nie ma , muzycy , nauczyciele , kucharze , tacy to zagraniczni fachowcy składają tramwaje.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 3 bt5

Do khh. To teraz mi wytłumacz dlaczego w internecie są tysiące non stop lecących ofert pracy za 2800 euro netto , za 3500 euro netto. W ogłoszeniach oferty wyglądają interesująco , a jak się bez tego skorzysta to zawsze są jakieś okoliczności które kładą biznes plan na łopatki. Są i takie ogłoszenia że na wstępie trzeba podpisać weksel in blanco, raczej nikt rozsądny z tego nie bierze pod uwagę.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 2 khh

No to ja juz rozumiem wszystko. Szukasz pracy przez internet i interesujesz sie ofertami, ktore probuja cos od Ciebie wyludzic... i na tej podstawie wyrobiles sobie zdanie o pracy na zachodzie? Serio? W internecie KAZDY moze zamiescic WSZYSTKO co mu sie spodoba, ja nawet nigdy nie zagladalem do internetu w poszukiwaniu pracy...i jednak nigdy nie mialem wiekszych problemow z jej znalezieniem W 4 europejskich krajach i USA. Musisz cos zmienic w swoim zyciu, bo Ci to malkontenctwo tak zostanie na zawsze.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 potiomkin

Kiepsko u ciebie z logiką

! Odpowiedz
0 13 mith21

Czy to też znaczy, że 85% emigrantów nie chce wracać do Polsce bez względu na zarobki?

! Odpowiedz
2 6 bt5

Do khh. Sam sobie mogę załatwić od ręki robotę za 4000 euro, tylko to jest przeliczenie na miesiąc , a na zachodzie mają teraz takie technologie że to co w Polsce 10 dachów na ciągu segmentów się robi parę miesięcy to tam się robi 10 dni ,w tym 1.5 dni montażu paneli SIP na połaciach i reszta to dachowka i rynny. I 15 dni z miesiąca się nie zarabia. A następne zlecenie za 3 m-ce. Panele SIP produkuje zautomatyzowana linia z jednym operatorem. W takim trybie pracy jak się nie ma socjalu a wiadomo że przyjeżdżając z Polski nie masz nawet groszowego zasiłku , to się momentalnie traci płynność finansową. I z tego co widzę na goworku po opiniach z innych agencji to wszędzie taki sam gnój. A ile razy dostalem tylko połowę naleznych pieniędzy lub i nic.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 1 khh

No to jakie to 4000? Mowie o regularnych 2000€ na miesiac, plus 13ta i 14ta pensja, razem na czysto do kieszeni 27 000 € rocznie. Bez zadnej sciemy. Przestalbys bajki opowiadac, jamto na zachodzie zle i nic sie nie da.

! Odpowiedz
2 12 khh

Haha, znaczy, ze 85% nie chce wracac xD Jak to latwo zmanipulowac tytul...

! Odpowiedz
4 23 bha

A ile chce wyjechać z kraju dwa trzy etc razy tyle........Parodia na Maxa

! Odpowiedz
5 22 bt5

Czy się przebywa na zachodzie cały czas czy wahadłowo to i tak nikt się nie kwapi jak kiedys było dać stałego etatu. Do wyboru są zlecenia z agencji pracy tymczasowej lub samozatrudnienie. W jednym i drugim przypadku nie wiadomo ile będzie pracy , ile się zarobi. Do rzadkości nie należą numery że na wypłatę "księgowa zachorowała", a na działalnośći to się czeka pół roku albo i dłużej na kasę i jeszcze z małych stawek przytną. Kwestia mieszkania na zachodzie , zakup mieszkania czy wynajem to ciężka sprawa gdy się nie na stałej dobrej pracy. Nawet do mieszkania socjalnego wymagają stałej pracy. Zakwaterowanie na polskich spędach to coraz większy koszmar bo jest picie i awantury frustratów którzy chcieliby by zarobić grubszą kasę żeby się w Polsce pokazać , ale to co można dziś zarobić to przeważnie problem uzbierać nawet na paroletniego audika. Przebitka jak ongiś że można było z zachodu robić jakieś inwestycje w Polsce i jeszcze babie sypać kasą aby żyła na wysokiej stopie to dziś to już nie istnieje. Ceny w sklepach w Polsce są blisko zachodnich a mieszkania , budowy domów , to są grube setki tysięcy złotych czyli około 10 lat ciułania za zachodzie pod warunkiem że nie ma się na utrzymaniu rodziny i ma się jakiś układ zarobkowy na więcej niż sezon.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.