REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Nie stać nas na rezygnację z diesli

Marcin Kaźmierczak2019-05-17 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2019-05-17 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

– Polskie miasta przymierzają się do wyrzucenia diesli z centrów, ale czy kierowcy i branża motoryzacyjna są na to gotowi? Wydaje się, że Polaków na razie na to nie stać. Ciągle dwie trzecie rejestrowanych w Polsce aut to samochody używane – mówi prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego Jakub Faryś w rozmowie z Bankier.pl na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach.

Od 2030 r., zgodnie z decyzją Rady Unii Europejskiej, emisje dwutlenku węgla z nowych samochodów osobowych będą musiały być niższe o 37,5 proc., z aut dostawczych o 31 proc., a ciężarowych o 30 proc. w porównaniu z 2021 r. Z kolei ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych uchwalona w ubiegłym roku przez Sejm daje samorządom możliwość ograniczania wjazdu diesli do ścisłych centrów miast. Jak twierdzi Jakub Faryś, branża motoryzacyjna jest gotowa na wprowadzenie rygorystycznych wymogów, ale polscy klienci niekoniecznie.

– Branża motoryzacyjna jest przygotowana, aby proponować klientom rozwiązania oczekiwane przez Komisję Europejską, rząd czy samorządy. Pamiętajmy jednak, że wszystkie wprowadzane ograniczenia ostatecznie spotykają klientów, a dwie trzecie, aż milion rejestrowanych w Polsce aut, to samochody używane, które kosztują mniej więcej 20 tys. zł. Obecnie połowa rejestrowanych aut ma co najmniej 10 lat – zauważa Faryś. – Wydaje się, że Polaków na razie na to nie stać – zaznacza.

Prym w walce ze smogiem z samochodowych spalin wiedzie Kraków, który po wprowadzeniu Strefy Czystego Transportu na Kazimierzu w najbliższych miesiącach przeprowadzi badania spalin generowanych przez auta. Wyniki będą dla urzędników podstawą wyboru kierunku, w którym będzie zmierzała miejska polityka antysmogowa i ewentualnego ograniczenia wjazdu diesli do centrum Krakowa.

Wakacje na giełdzie

Bardziej restrykcyjne w walce ze spalinami są miasta Europy Zachodniej. Kopcące diesle z centrów wyrzuciły już Oslo, Berlin, Monachium i Hamburg, a w tym roku do tego grona dołączył Stuttgart. Z kolei w Londynie za wjazd do strefy ultraniskiej emisji pomiędzy godz. 7 a 18 trzeba zapłacić 24 funty, a w Brukseli za jazdę autem niespełniającym norm Euro 6 grozi 350 euro mandatu.

Zdaniem Jakuba Farysia, od przejścia na alternatywne źródła napędu nie uciekniemy także w Polsce.

– Nowe samochody oferowane w Polsce będą wyposażane w alternatywne źródła napędu. To jednak przecież nie tylko auta w pełni elektryczne, bateryjne, ale także hybrydy, hybrydy plug-in, auta zasilane gazem CNG i LNG, a w przyszłości zapewne także na wodór – mówi prezes PZPM.

Źródło:
Marcin Kaźmierczak
Marcin Kaźmierczak
redaktor Bankier.pl

Redaktor Bankier.pl. Zajmuje się tematyką nieruchomości. Przygotowuje raporty dotyczące cen mieszkań, pisze o trendach na tym rynku, monitoruje najciekawsze inwestycje w Polsce i za granicą. Na co dzień śledzi także rynek motoryzacyjny, a swoimi spostrzeżeniami dzieli się w sekcji Moto portalu Bankier.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Tel. 539 672 383.

Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Elektromobilność

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki