Właściciele ponad 4 tys. aut zostaną wezwani do serwisów. Powodem będą konieczne naprawy – m.in. systemów automatycznego hamowania awaryjnego i spojlerów, które mogą odpaść.
Wadliwe auta do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zgłosiła Mazda i BMW. Oba koncerny na polskim rynku wykryły usterki w ponad 4 tys. pojazdów.
Mazda
Zdecydowanie więcej samochodów objęła kampania naprawcza Mazdy. To w sumie 4096 egzemplarzy modeli 3 bp wyprodukowanych w Japonii pomiędzy 6 listopada 2018 r. a 19 października 2019 r. oraz cx-30 dm, wyprodukowanych w Japonii pomiędzy 25 kwietnia a 19 października 2019 r. W samochodach może dojść do nieoczekiwanego zatrzymania się podczas jazdy z powodu niezamierzonego uruchomienia automatycznego hamowania awaryjnego SBS, co może wiązać się z ryzykiem najechania przez pojazd jadący z tyłu i wypadku.
Właściciele wadliwych modeli zostaną powiadomieni przez producenta o konieczności wizyty w autoryzowanej stacji obsługi Mazdy.
BMW
Wady w wyprodukowanych przez siebie samochodach wykryło także BMW. Felerne okazały się sportowe modele x6 (f96) oraz 6 (g06), które wyprodukowano w Niemczech. W pojazdach, podczas jazdy z prędkością powyżej 190 km/h może dojść do oderwania się spojlera od płyty nośnej, co może przyczynić się do groźnego wypadku.

Na polskim rynku kampania naprawcza BMW objęła 178 samochodów, których właściciele zostaną wezwanie do ASO BMW, gdzie usterka zostanie usunięta.

























































