Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Koronawirus pustoszy salony. Sprzedaż aut w Polsce ostro pikuje

Koronawirus pustoszy salony. Sprzedaż aut w Polsce ostro pikuje

Sosnowiec 22.04.2015 Salon samochodowy Infiniti w Sosnowcu., Image: 428604074, License: Rights-managed, Restrictions: , Model Release: no, Credit line: Irek Dorozanski / Forum

Nawet 50-procentowe spadki sprzedaży na polskim rynku zanotowały w dwóch pierwszych dekadach marca największe koncerny motoryzacyjne – wynika z danych Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar. Cały rynek w porównaniu z ubiegłym rokiem traci już ponad 20 proc.

W ciągu dwóch pierwszych dekad marca 2020 r. w Polsce zarejestrowano 25 191 samochodów o masie do 3,5 tony (-21,4 proc. r/r). Wśród nich było 22 188 samochodów osobowych. To wynik o 10,4 proc. gorszy od osiągniętego w pierwszych dwudziestu dniach lutego 2020 r. i aż o 22,7 proc. gorszy od zanotowanego w analogicznym okresie marca 2019 r. Spadek byłby jeszcze większy, jeśli uwzględnić fakt, że pierwsze dwie dekady marca 2020 r. miały o jeden dzień roboczy więcej niż w 2019 r.

Sprzedaż nowych aut osobowych w Polsce w ciągu dwóch dekad marca

Lp. Producent Liczba sprzedanych samochodów Zmiana r/r [w proc.]
1. Skoda 3406 -10,2
2. Toyota 3302 +2,9
3. Volkswagen 1945 -31,8
4. Kia 1396 -7,2
5. Hyundai 1047 -26,6
6. Mercedes 1038 -3,0
7. Dacia 991 -50,0
8. BMW 922 -8,1
9. Renault 907 -27,1
10. Audi 885 +20,2
11. Volvo 827 -12,9
12. Seat 644 -5,8
13. Opel 585 -51,7
14. Nissan 535 -27,1
15. Ford 503 -52,1
16. Peugeot 484 -40,6
17. Citroen 475 -30,5
18. Fiat 425 -28,1
19. Honda 300 -39,6
20. Lexus 258 +35,8

Źródło: Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar

Pustki w salonach samochodowych

Jak wynika z danych IBRM Samar, choć sprzedaż nowych aut w Polsce była niższa już w pierwszych dniach marca, to drastyczny spadek wyników branża zaczęła notować od czwartku 12 marca, czyli w przeddzień wprowadzenia przez rząd stanu zagrożenia epidemicznego.

Jeszcze w środę, 11 marca, Polacy zarejestrowali ponad 2 tys. nowych aut, w czwartek, 12 marca, było ich ok. 1900, a w piątek, 13 marca, nieco ponad 1500.

Spadek jeszcze mocniej nasilił się po weekendzie, w poniedziałek, 16 marca, gdy urzędy wydały ok. 1200 tablic rejestracyjnych. Z kolei środa, 18 marca, przyniosła zaledwie 1000 rejestracji nowych aut w całej Polsce.

Nawet 50 proc. w dół

Wśród marek nie brakuje takich, których wynik sprzedażowy w pierwszych dwóch dekadach marca 2020 r. był o 50 proc. niższy niż przed rokiem. Wśród nich znalazła się Dacia, która w analizowanym okresie sprzedała w Polsce 991 samochodów (-50 proc. r/r), Opel (585 egzemplarzy i -51,7 proc. r/r) oraz Ford (503 egzemplarze i -52,1 proc. r/r).

Spory spadek sprzedaży zaliczył także Volkswagen ( 1945 egzemplarzy i -31,8 proc. r/r), Peugeot (484 egzemplarze i -40,6 proc. r/r) czy Honda (300 egzemplarzy i -39,6 proc. r/r).

Wyjątki od reguły dają nadzieję

W tych trudnych dla branży czasach można jednak znaleźć i takich producentów, którzy zwiększyli sprzedaż w analizowanym okresie. Wśród nich znalazło się Audi (885 egzemplarzy i +20,2 proc. r/r), należący do Toyoty Lexus (258 egzemplarzy i +35,8 r/r) oraz sama Toyota (3302 egzemplarze i +2,9 proc. r/r), która wykorzystując 10-procentowy spadek sprzedaży, jaki dotknął w tym czasie Skodę (3406 egzemplarze i -10,2 proc. r/r) zbliżyła się do lidera zestawienia.

Maseczki i respiratory zamiast aut

Powodowane przez koronawirusa kłopoty branży znajdują odzwierciedlenie także w fabrykach. Jeszcze w ubiegłym tygodniu, gdy drastycznie zaczęła rosnąć liczba zakażonych wirusem SARS-CoV-2, również wśród pracowników zatrudnionych w koncernach motoryzacyjnych, większość producentów zamknęła swoje europejskie i amerykańskie fabryki. Z taśm przestały zjeżdżać m.in. volkswageny, skody, seaty, nissany, toyoty i peugeoty. Stanęły także zakłady Fiata i Opla w Tychach i Gliwicach.

Wygaszanie produkcji, poza względami zdrowotnymi, producenci aut motywowali także opóźnieniami czy brakami w dostawach części i podzespołów, które uniemożliwiały ciągłość produkcji.

Największe koncerny motoryzacyjne postanowiły więc przerzucić się na produkcję sprzętu medycznego. Z taśm, zamiast samochodów, zaczęły zjeżdżać maseczki higieniczne i części do produkcji respiratorów.

 

Tematy
Komentarze
Koronawirus pustoszy salony. Sprzedaż aut w Polsce ostro pikuje
Marcin Kaźmierczak
Podziel się