Według związkowców, najpoważniejszym argumentem za odrzuceniem ustawy jest obowiązek przekształcenia Zakładów Opieki Zdrowotnej w spółki prawa handlowego. Poza tym w ustawie nie znalazł się zapis, który gwarantowałby, że większościowym udziałowcem w spółce będą samorządy lub skarb państwa.
Dorota Gardias z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych powiedziała, że pomysł komercjalizacji ZOZ-ów, to w istocie przyzwolenie na prywatyzację służby zdrowia. Jej zdaniem doprowadzi to do podziału pacjentów na bogatszych i biedniejszych.
Maria Ochman z NSZZ Solidarność podkreśliła, że komercjalizacja ZOZ-ów spowoduje, że w chwili, gdy taki zakład opieki zdrowotnej wyczerpie limity NFZ, będzie zmuszony pobierać pieniądze od pacjentów. Przypomniała przy tym, że już w obecnym systemie szpitale mają olbrzymie kłopoty z kontraktowaniem takiej liczby świadczeń, które pozwoliłyby wypełnić obietnice podwyżek.
Zdaniem Marii Ochman, ustawy zdrowotne nie poprawią też sytuacji pracowników służby zdrowia. Ustawa o szczególnych uprawnieniach pracowniczych miała unormować warunki zatrudniania i wynagradzania pracowników opieki zdrowotnej. Tymczasem - zdaniem związkowców - ustawa nie likwiduje rozwarstwienia wynagrodzeń między różnymi grupami zawodowymi białego personelu.
Minister Andrzej Duda z Kancelarii Prezydenta zapewnił, że prezydent zapozna się ze stanowiskiem związkowców i jeszcze w tym tygodniu podejmie decyzję czy zawetuje ustawy zdrowotne.
Źródło:IAR
































































