REKLAMA

Prezes: Zmiana w zarządzie 11 bit studios ma pomóc w przyspieszeniu rozwoju

2020-11-26 10:36
publikacja
2020-11-26 10:36
fot. Marek Wiśniewski / FORUM

Zmiana na stanowisku prezesa 11 bit studios nie spowoduje istotnych zmian w strategii, ale ma pomóc w przyspieszeniu rozwoju - poinformował PAP Biznes nowy szef spółki, Przemysław Marszał. Firma planuje zwiększyć zatrudnienia o około 100 osób w dwa lata. Na przełomie pierwszego i drugiego kwartału przyszłego roku zacznie prezentować nowe gry.

11 bit studios podało w środę, że rada nadzorcza przyjęła rezygnację prezesa Grzegorza Miechowskiego i powołała go na członka zarządu. Przemysław Marszał, dotychczasowy członek zarządu, został nowym prezesem.

"To nie jest rewolucja, to ewolucja. Nie jest tak, że coś odcinamy grubą kreską – mamy obecnie dużo fajnych tytułów w produkcji, spółka ma świetne zespoły, robimy tzw. meaningful games, została zrobiona masa bardzo dobrej roboty. Chcemy pamiętać o tym, w jakich obszarach mamy doświadczenie, gdzie zbudowaliśmy przewagę konkurencyjną. Planujemy robić gry 'AAA-Alternative' – to jest nasz długoterminowy cel. Chcemy przyspieszyć wzrost spółki w tym kierunku i ta zmiana w zarządzie daje nam więcej czasu, by o tym myśleć" - powiedział PAP Biznes Marszał.

"Planowane przyspieszenie wzrostu spółki może wpłynąć na wzrost budżetów projektów, ale dotyczy to kolejnych tematów. Wartość projektów własnych i wydawniczych, które już są w realizacji, nie powinna się zmieniać. Kolejne mogą być za to zauważalnie większe. Należy raczej oczekiwać, że będzie rosła ich skala, a nie liczba" - dodał.

Firma pracuje obecnie nad trzema własnymi grami, o roboczych tytułach "Projekt 8", "Eleanor" i "Dolly", oraz współpracuje przy wydaniu czterech gier zewnętrznych studiów - robocze nazwy to "Foxhole", "Vitriol", "Botin" i "Ava". Łączny budżet własnych produkcji to ok. 60 mln zł, a na projekty wydawnicze może trafić ok. 25 mln zł.

Marszał poinformował, że 11 bit studios planuje prezentację pierwszej z nowych gier - własnych lub wydawanych przez spółkę - na przełomie pierwszego i drugiego kwartału 2021 roku.

"Zaczniemy komunikację tego, jakie robimy projekty, przygotowujemy się do tego, by powoli odkrywać karty. Będziemy pokazywać zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrzne projekty. Pierwszy projekt chcemy zaprezentować na przełomie pierwszego i drugiego kwartału, ale potem nie będzie długiej przerwy - będziemy po kolei komunikować się z graczami i pokazywać inne rzeczy, nad którymi pracujemy" - powiedział.

Firma podtrzymuje harmonogram wydawniczy zaprezentowany podczas dorocznej konferencji dla inwestorów.

"Nie mamy żadnych zmian w kontekście harmonogramu, który przedstawialiśmy podczas konferencji w czerwcu" - powiedział prezes.

Z planu premierowego wynika, że w 2021 roku do graczy ma trafić "Foxhole", a dodatkowo ma nastąpić ogłoszenie pozostałych trzech tytułów, w przypadku których 11 bit studios jest wydawcą. Szczegóły dotyczące własnych gier studia mają pojawić się w 2022 roku lub kolejnych latach.

Jak podał Marszał, podpisanie piątego projektu wydawniczego to "stosunkowo niedaleka perspektywa, ale nie jest to raczej ten rok".

"Powrót pandemii sprawił, że niektóre rzeczy, znowu dzieją się wolniej, niż tego byśmy sobie życzyli" - powiedział.

Prezes podtrzymał, że w 2021 roku na rynek trafi wersja gry "Frostpunk" na urządzenia mobilne, realizowana we współpracy z chińskim NetEase. Podał też, że w najbliższych miesiącach wydana przez 11 bit studios gra "Children of Morta" zostanie rozszerzona o popularny tryb kooperacyjny w wersji online.

By sprawnie realizować wszystkie projekty naraz, spółka chce dynamicznie zwiększyć zatrudnienie - celuje w pozyskanie ok. 100 nowych pracowników w dwa lata.

"Mocno pracujemy jednak nad tym, byśmy mogli zwiększyć zatrudnienie o 100 osób. Naszym celem jest obecnie, by do tych 250 osób dojść w ciągu dwóch lat – to nadal jest bardzo agresywne podejście, wymagające zatrudnienia ok. 50 wysokiej klasy specjalistów rocznie. To duże wyzwanie, ale czujemy, że to zrobimy" - powiedział prezes.

Na koniec września firma zatrudniała 156 osób. Zarząd poinformował w raporcie kwartalnym, że pandemia utrudnia powiększanie zespołów.

"Pojawiła się dużo większa obawa związana z relokacją, szczególnie z innych krajów. Każdy z nas czuje tę niepewność wywołaną przez pandemię, trudniej jest ludziom podejmować istotne decyzje. Chcemy, by u nas pracowały osoby z zagranicy, mają one często duże doświadczenie. To spowolniło" - wyjaśnił Marszał.

Prezes dodał, że firma pozostaje oczywiście otwarta na pracowników z Polski, ale zwrócił uwagę, że krajowy rynek jest stosunkowo nieduży, przez co studia muszą w coraz większym stopniu pozyskiwać specjalistów z zagranicy.

Spółka jest zadowolona z pracy w modelu zdalnym, który został wymuszony przez pandemię COVID-19.

"Jestem pod wrażeniem tego jak sprawnie przeszliśmy na pracę zdalną, która wcześniej wydawała nam się nieefektywna. Ewidentnie widzimy, że potrzeba kilku narzędzi, by usprawnić część procesów, ale rezultaty są bardzo dobre" - powiedział prezes.

Obecnie większość pracowników, 85-90 proc., wykonuje zadania zdalnie. Po pandemii spółka chce jednak wrócić do pracy biurowej.

Pytany o to, czy praca zdalna wpłynęła negatywnie na wydany w sierpniu ostatni dodatek do gry "Frostpunk", zatytułowany "On the Edge", Marszał powiedział: "W przypadku ostatniego dodatku do ‘Frostpunka’ dowieźliśmy graczom to, co planowaliśmy, po prostu mogliśmy inaczej prowadzić komunikację z graczami i w inny sposób poukładać kolejność dodatków. Wyciągnęliśmy z tego wniosek, by jeszcze czytelniej komunikować się w przyszłości z graczami. Absolutnie nie jest tak, że COVID spowodował, iż ten dodatek był mniejszy niż planowaliśmy".

"On the Edge" zebrał kiepskie recenzje graczy na portalu Steam - dodatek pozytywnie oceniło 39 proc. osób, podczas gdy analogiczny wskaźnik dla całej gry "Frostpunk" to 90 proc.

Zarząd spółki zakończył prace nad zaktualizowaną wersją założeń do nowego programu motywacyjnego. Planuje przedstawić je inwestorom w najbliższych tygodniach.

"Grzegorz Miechowski z całym działem finansowym, ale i reszta firmy, pracowała nad tym i mamy nową propozycję. Wydaje mi się, że jest taka, że rynki będą z niej zadowolone" - powiedział prezes.

"Wkrótce wrócimy do rynku z nowymi propozycjami i będziemy starali przekonać doń akcjonariuszy, tj. żeby poparli i przegłosowali stosowną uchwałę. Kalendarz wskazuje, że walne będzie możliwe najwcześniej w styczniu i taki jest nasz plan" - dodał.

W kwietniu zarząd 11 bit studios przedstawił wstępne założenia do programu motywacyjnego na lata 2020-23. Warunkiem przyznania akcji miało być wypracowanie 156 mln zł skumulowanego zysku brutto, skorygowanego o koszt programu, i 357 mln zł przychodów. Program zakładał możliwość wydłużenia do 2024 roku. Wówczas cele finansowe miały wynieść odpowiednio: 249 mln zł (zysk brutto) i 534 mln zł (przychody).

Analitycy, z którymi rozmawiał w kwietniu PAP Biznes, ocenili te założenia jako "umiarkowanie ambitne" i "bardzo zachowawcze". Kurs akcji spółki w dzień po raporcie spadł o prawie 5 proc. (PAP Biznes)

kuc/ asa/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Otwórz Konto w aplikacji mobilnej GOmobile.

Otwórz Konto w aplikacji mobilnej GOmobile.

Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki