Kondycja polskiej gospodarki nieoczekiwanie ulega pogorszeniu. Indeks PMI dla sektora przemysłowego spadł do 48,8 p., co było najniższym poziomem od października 2009 roku. Rezultat wskaźnika był słabszy od prognoz analityków. Ponadto indeks kolejny miesiąc pozostaje poniżej 50 p., czyli na poziomie charakteryzującym okresy wyhamowania wzrostu gospodarczego.
Przeciwko polskiej walucie przemawia realizacja zysków po dwutygodniowym umocnieniu pod koniec roku. Jednocześnie polskie władze, czyli Narodowy Bank Polski oraz Bank Gospodarstwa Krajowego, nie będą skore do interwencji. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest odsunięcie zagrożenia przekroczeniem progów oszczędnościowych w relacji dług do produktu krajowego brutto. Kurs złotego ustalony na koniec roku przez NBP oraz wzrost gospodarczy powinny zapewnić relację dług/PKB na poziomie poniżej 54 proc. PKB.
Także dzisiejsze raporty dotyczące krajów europejskich wypadły rozczarowująco. Sytuacja w Hiszpanii i Włoszech nie rokuje nadziei na szybką poprawę, a bez wzrostu gospodarczego przezwyciężenie problemów budżetowych będzie niezwykle trudne. Ponadto zawiodły dane dla całej strefy euro oraz niemieckiej gospodarki.
Węgierski kryzys szkodzi złotemu
Balastem dla złotego jest również napięta sytuacja na Węgrzech. Forint doświadcza ostatnio mocnej przeceny, po tym jak węgierki parlament zatwierdził nowe przepisy, zgodnie z którymi członkowie odpowiednika polskiej Rady Polityki Pieniężnej będą mianowani przez rząd. Upolitycznienie banku centralnego działa na niekorzyść forinta oraz wpływa na postrzeganie wszystkich walut regionu.
Obecnie wszystko wskazuje na próbę przetestowania przez kurs EUR/PLN oporu na wysokości 4,50 złotego. Sforsowanie tej bariery otworzy drogę do dalszego osłabienia polskiego pieniądza. W poniedziałek po 14.45 za euro płacono 4,4703 złotego, a za dolara 3,4572 złotego. Za franka szwajcarskiego płacono 3,6805 złotego.
Sytuacja dla złotego jest niekorzystna, gdyż mimo niemal dwuprocentowych wzrostów na warszawskiej giełdzie oraz równie udanej sesji na europejskich parkietach, nie potrafił zyskać. Podobnie jak polska waluta zachowuje się euro.
Piotr Lonczak
Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl






























































