REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Złoty słabnie na całej linii. Euro, dolar, funt i frank w górę

Michał Żuławiński2021-07-14 10:09analityk Bankier.pl
publikacja
2021-07-14 10:09
Dodaj Bankier.pl w Google

Środa przyniosła dalsze osłabienie polskiej waluty względem głównych walut świata. Złotemu szkodzą zarówno czynniki krajowe, jak i zagraniczne.

Złoty słabnie na całej linii. Euro, dolar, funt i frank w górę
Złoty słabnie na całej linii. Euro, dolar, funt i frank w górę
fot. krzysmam / / Shutterstock

Po 10:00 kurs euro przekraczał 4,58 zł, kontynuując tym samym spadkową passę zapoczątkowaną w ubiegłym tygodniu. Dość powiedzieć, że jeszcze w miniony poniedziałek euro kosztowało 4,50 zł. Zdaniem analityków może to nie być koniec i EUR/PLN przebije 4,60 zł.

- Stosunkowo spory ruch EUR/PLN wczoraj sugeruje, że para może nie wyhamować wzrostu przed 4,60. Złoty jest już obecnie stosunkowo słaby wobec euro, wzrost EUR/PLN powinien wyhamować w okolicach 4,63 – napisali w dzisiejszym raporcie ekonomiści ING.

Wyraźnie w górę idzie także kurs dolara – do 3,89 zł. Amerykańska waluta drożała już wcześniej (ubiegły tydzień zaczęła od 3,79 zł), jednak kolejnego wiatru w żagle dały jej wczorajsze zaskakujące dane o inflacji w USA (5,4 proc. r/r, najwięcej od 2008 r.). Mechanizm jest prosty – inwestorzy sądzą, że wysoka inflacja skłoni (do pewnego stopnia) Rezerwę Federalną do choćby zasygnalizowania możliwości zacieśnienia polityki monetarnej. Im bliżej spodziewany moment normalizacji polityki Fedu, tym dolar mocniejszy, co widać po parach walutowych z udziałem „zielonego”. Najważniejsza z nich – EUR/USD – zeszła poniżej 1,18 USD, najgłębiej od kwietnia.

- Wydarzeniem dnia bez wątpienia będzie wystąpienie prezesa amerykańskiej Rezerwy Federalnej przed Komisją ds. Usług Finansowych Izby Reprezentantów, w trakcie którego Powell przedstawi półroczny raport na temat polityki monetarnej. Inwestorzy bacznie śledzić będą jego wypowiedzi na temat perspektyw stóp procentowych, w szczególności po wczorajszej niespodziance w danych o inflacji w USA, która nieoczekiwanie przyspieszyła (do maksimum z 2008 roku), poddając pod wątpliwość scenariusz Fed o tymczasowości wzrostu tego wskaźnika. Nie uważamy jednak, by narracja Powella miała wyraźnie różnić się od tej prezentowanej podczas czerwcowych posiedzeń Fed – dodają analitycy ING.

Wakacje na giełdzie

Słabość złotego widać także przez pryzmat kursu franka szwajcarskiego. Helwecka waluta wyceniana jest na ponad 4,24 zł, co jest najwyższym poziomem od listopada ubiegłego roku. Dla porównania, jeszcze na początku czerwca frank kosztował 4,06 zł.

Analogicznie przedstawia się kurs funta. W jego przypadku obserwujemy wzrost do 5,385 zł. To o 15 groszy więcej niż na początku lipca. Brytyjska waluta jest najdroższa od kwietnia, gdy warta była ponad 5,47 zł.

Do grona „standardowych” wyjaśnień obecnej słabości złotego (nastroje na rynkach światowych, obawy o kolejną falę pandemii, reakcja na niechęć RPP do podwyżek stóp procentowych etc. ) doszła dziś kolejna. Ekonomiści mBanku proponują w tym kontekście kwestię sporu między Polską i UE.

- Ostatni wywiad z prezes Sądu Najwyższego mógł wprowadzić nieco zaniepokojenia względem zbliżającego się wyroku. Dodatkowo, wczoraj decyzję – mówiąc bardzo ogólnie i skrótowo – w kwestiach nadrzędności prawa polskiego nad europejskim miał podjąć Trybunał Konstytucyjny, jednak sprawę odroczono do czwartku. Tymczasem polski Krajowy Plan Odbudowy (KPO) wciąż zalega w Komisji Europejskiej i czeka na akceptację. Do tej pory Komisja odrzuciła plan węgierski, tłumacząc to brakiem między innymi działań antykorupcyjnych i gwarantujących niezawisłość sądów. Nie można łatwo odrzucić hipotezy, że również losy polskiego KPO są w pewnym sensie związane z odroczonym wyrokiem TK. Do czasu rozwiązania niepewności złoty pozostanie słaby. W perspektywie kilku miesięcy walutę wspierać powinno zbliżające się zacieśnienie polityki pieniężnej, jednak nie będzie to wsparcie nadmiernie duże, bo jednocześnie zwiększyła się tolerancja RPP dla wyższej inflacji, co raczej rozciąga w czasie całą ścieżkę zacieśnienia i póki co pozostawia przekroczenie poprzedniego poziomu stóp procentowych jedynie w obszarze spekulacji – czytamy w dzisiejszym raporcie makroekonomicznym mBanku.

Michał Żuławiński

Źródło:
Tematy

Komentarze (32)

dodaj komentarz
jan888
Konsekwentne (od momentu, kiedy PIS objął władzę w 2015) osłabianie się złotego zmniejsza atrakcyjność Polski w oczach Polaków. PIS doprowadzi do tego, że w Polsce zwyczajnie nie będzie opłacało się mieszkać i pracować - ostatni, którzy nie wyjadą będą spłacać gigantyczne długi (które za rządów PIS skoczyły z 925 do 1500 mld zł) Konsekwentne (od momentu, kiedy PIS objął władzę w 2015) osłabianie się złotego zmniejsza atrakcyjność Polski w oczach Polaków. PIS doprowadzi do tego, że w Polsce zwyczajnie nie będzie opłacało się mieszkać i pracować - ostatni, którzy nie wyjadą będą spłacać gigantyczne długi (które za rządów PIS skoczyły z 925 do 1500 mld zł) i płacić ogromne podatki za mikro-pensje.
sel
Inwestorzy już wiedzą ,że nie dostanie rząd pisu pieniędzy z UE za łamanie prawa ?
the_mind_renewed
Zobacz na niezależnych kanałach co dzieje się w tej chwili w South Afrika – kraj upada powszechne grabieże morderstwa. A Światowe Forum Ekonomiczne, z Davos wraz z FED USA BIS, Bankiem Światowym, MFW, AIIB i głównymi bankami światowymi planują wkrótce wprowadzić to do twoich dzielnic dzielnic. W Chicago idzie im niezwykle łatwo.
kasperski
Może do Twojej dzielnicy w Moskwie
karbinadel
Skoro rząd i NBP robią wszystko, żeby zeszmacić złocisza, to nie należy się dziwić, że ich wysiłki w końcu przynoszą efekt. Dzięki temu będą mieli więcej do rozdania więcej cebulionów za euro z unii
jkl777
Zarabiam w Ojro, ale slabsza zlotowka dla mnie, to pokrycie około 30% strata związanych z inflacją...
jpelerj
Ni dziwię się. Jak do tego ogłoszono, że NBP kupuje kontrakty futures...
marxs
https://wiadomosci.wp.pl/prezydent-polski-na-urlopie-bedzie-rodzina-i-plywanie-na-skuterze-wodnym-6661127197493920a

po prostu Pan Andrzej leje ciepłym(>>>>) po Wolsce i wolaczkach
and00
Większość rządów i banków centralnych woli swoją walutę słabszą
A u nas narzekają...
Ale spoko, przyjechał Donald, zaprosi 1.000.000 analfabetów (na początek) to dostaniemy zupełnie inne perspektywy rozwoju.
jpelerj
A ty jesteś w rządzie, czy banku? Bo zwykli obywatele nie lubią, jak ich władza bezczelnie okrada.

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki