REKLAMA

Wystrzał inflacji w USA. Rośnie presja na Fed

Michał Żuławiński2021-07-13 15:04analityk Bankier.pl
publikacja
2021-07-13 15:04
Wystrzał inflacji w USA. Rośnie presja na Fed
Wystrzał inflacji w USA. Rośnie presja na Fed
fot. DimaSid / / Shutterstock

Czerwiec przyniósł dalszy wzrost inflacji w USA, co solidnie zaskoczyło ekonomistów. Za oceanem, podobnie jak w Polsce, trwa debata, czy obecna wysoka inflacja to zjawisko stałe, czy przejściowe.

Inflacja CPI w USA wyniosła w czerwcu 0,9 proc. miesiąc do miesiąca i 5,4 proc. rok do roku – poinformowało rządowe Biuro Statystyki Pracy.

To kolejny wysoki wynik inflacji, która w największej gospodarce świata rośnie nieprzerwanie od początku roku. Już w maju amerykańska inflacja osiągnęła 5 proc. wobec kwietniowego rezultatu na poziomie 4,2 proc. rdr. W marcu amerykańska CPI osiągnęła wartość 2,6 proc., jeszcze w lutym wynosiła zaledwie 1,7 proc.

Co istotne, dzisiejszy odczyt stoi w sprzeczności z oczekiwaniami ekonomistów. Rynkowy konsensus zakładał, że w czerwcu inflacja w USA spadnie do 0,5 proc. w ujęciu miesięcznym oraz 4,9 proc. w ujęciu rocznym. Nic takiego nie miało miejsca, przez co doczekaliśmy się już trzeciego z rzędu zaskakującego rynek wzrostu inflacji.

Podobnie było w wypadku inflacji bazowej, czyli wskaźnika pomijającego ceny żywności, paliw i energii. Tam prognozy mówiły o 4,0 proc. wobec 3,8 proc. w maju. Skończyło się pół punktu procentowego wyżej, na poziomie 4,5 proc. To najwyższy poziom inflacji bazowej od listopada 1991 r.

Roczna inflacja na poziomie 5,4 proc. oznacza, że statystyczne tempo wzrostu cen koszyka dóbr i usług konsumpcyjnych jest w USA najwyższe od lipca 2008 r. (5,5 proc.), a więc okresu poprzedzającego upadek Lehman Brothers. Chcąc znaleźć jeszcze wyższe wartości (od 5,6 do 6,4 proc.), należy się cofnąć o trzy dekady, do przełomu 1990 i 1991 r.

Wciąż „inflacyjnym hitem” za Atlantykiem pozostają ceny używanych samochodów, które w maju były o 10,5% (!) wyższe niż miesiąc wcześniej. Fakt ten odpowiadał za jedną trzecią całego wzrostu inflacji, podaje BLS.

Fed w centrum uwagi

Kwestia tego, czy obecna inflacja jest jedynie zjawiskiem przejściowym, czy za sporą jej część odpowiadają czynniki natury fundamentalnej, to podstawowa kwestia w amerykańskiej debacie publicznej. Już rok temu Fed stwierdził, że jest w stanie dłużej niż wcześniej tolerować inflację wyższą od celu. Szkopuł w tym, że cel ten wynosi 2 proc.

Zaskoczenie dzisiejszymi danymi o inflacji w USA widać było także na rynkach. EUR/USD zszedł z 1,185 do 1,18 USD. W ten sposób rynek wyraża przekonanie, że wyższa inflacja skłoni Rezerwę Federalna do zaostrzenia polityki monetarnej, co jest przesłanką do umocnienia dolara. Z tego samego powodu natychmiast w dół (o 0,5 proc.) poszły notowania kontraktów na indeks S&P 500. Bez gospodarczej kroplówki w postaci najtańszego w historii pieniądza, amerykańskim giełdom może być ciężko bić kolejne rekordy, co ostatnio zdarza im się niemal każdego dnia.

Wydarzenia na głównej parze walutowej przełożyły się na złotego. Polska waluta osłabia się względem euro o 0,5 proc. do 4,57 zł. Jeszcze więcej, bo aż 1 proc., traci do dolara, który wyceniany jest na 3,878 zł.

Jutro przewodniczący Fedu Jerome Powell przedstawi półroczny raport na temat polityki monetarnej przed jedną z komisji Izby Reprezentantów. Najbliższą decyzję ws. stóp procentowych amerykański bank centralny podejmie w środę 28 lipca. Wydarzenie będzie połączone z konferencją prasową Jerome’a Powella.

O inflacji dużo rozmawiać będzie się zapewne także w czasie dorocznego sympozjum Rezerwy Federalnej, które pod koniec sierpnia odbędzie się w Jackson Hole w stanie Wyoming. W tym roku konferencja, która w 2020 r. odbyła się zdalnie, znów ma wrócić w "fizycznej" formie.

Źródło:
Michał Żuławiński
Michał Żuławiński
analityk Bankier.pl

Redaktor prowadzący działu Rynki Bankier.pl. Wraz z zespołem śledzi bieżące wydarzenia na polskiej giełdzie i globalnych rynkach finansowych, analizuje dane gospodarcze z kraju i ze świata, monitoruje politykę banków centralnych itp. Miłośnik nowych technologii, zarówno w obszarze mediów, jak i szeroko pojętego inwestowania. Laureat nagrody specjalnej w konkursie dla dziennikarzy ekonomicznych Narodowego Banku Polskiego im. Władysława Grabskiego. Tel: 604 678 518

Tematy
Otwórz Konto Mój Biznes i zyskaj nawet 1800 zł

Otwórz Konto Mój Biznes i zyskaj nawet 1800 zł

Komentarze (89)

dodaj komentarz
jas2
Inflacja w USA? To wina PiS i Glapińskiego!
nocomment
Jak długo jeszcze bankierzy centralni nie będą podnosić stóp??? Ile jeszcze społeczeństwo ma znosić zubożenie???
jas2
Nie wiem jak w czasie podwyższonej inflacji można biednieć? To czas złotych interesów, czas dobrej koniunktury!
infinum
hehe, nadrukowane dolary wracają do USA :p

Rzecz jasna to trochę bardziej skomplikowane, ale generalnie taka prawda - zbyt wiele waluty, a zbyt mało dóbr, którymi USA może tę walutę poprzeć.
pippin
Ciekawe, mnie nie zaskoczylo a ekonomisci zaskoczeni;) Chyba mineli sie z powolaniem.Na szczescie sposob na to jest prosty - trzeba szybko rozdac ludziom wiecej kasy.Co btw. juz sie dzieje. 300 plus, w Kalifornii 600 plus, nowy pakiet 3,5 biliona itd.Wszystko bedzie dobrze, mozecie nie pracowac i konsumowac dalej;)
demeryt_69
Ekonomia to taka dziedzina wiedzy, która nie dość, że nie jest w stanie nic przewidzieć na przyszłość, to na dodatek nie potrafi wytłumaczyć żadnych zjawisk z przeszłości. Aż dziw bierze, że pretenduje do tego, aby być nauką!

ameba1 odpowiada demeryt_69
I jeszcze przyznają sobie nagrody im. Alfreda Nobla! Śmiech odbijający się echem przez wieki. haha
lorelie
Amerykanie nie jest wam wstyd że macie takiego prezydęta bideta pośmiewisko świata który przewraca się na schodach do samolotu i uważa że facet jak poczuje się kobietą to może skorzystać z damskiej toalety? oraz że zmiana w filmach historycznych na Netflix białych królów na czarnych to " sprawiedliwośc historyczna" :) ha ha
demeryt_69
Lorka, znowu zapomniałaś o tabletkach? Nie jest dobrze :)
demeryt_69
Finanse USA zaczęły wpadać w tarapaty już w wyniku wojny w Wietnamie, a kryzys naftowy z 1973 r. niczemu nie pomógł. Absurdalne wydatki zbrojeniowe za Reagana spowodowały, że USA stały się w zasadzie dłużnikiem na zawsze.

Tylko Rosja i Chiny działając razem mogą sprowadzić USD tam gdzie od dawna jest jego miejsce
Finanse USA zaczęły wpadać w tarapaty już w wyniku wojny w Wietnamie, a kryzys naftowy z 1973 r. niczemu nie pomógł. Absurdalne wydatki zbrojeniowe za Reagana spowodowały, że USA stały się w zasadzie dłużnikiem na zawsze.

Tylko Rosja i Chiny działając razem mogą sprowadzić USD tam gdzie od dawna jest jego miejsce czyli na śmietniku historii. Problem w tym, że Chiny mają sporo tej bibuły w rezerwie walutowej.

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki