Od początku tygodnia na rynku złotego trwa korekta umocnienia polskiej waluty, jaka miała miejsce na przełomie stycznia i lutego. We wtorek złoty słabnie wobec wszystkich głównych walut. Za franka znów trzeba zapłacić ponad cztery złote.



O 13:00 euro kosztowało 4,2013 złotego, czyli o ponad dwa grosze więcej niż w poniedziałek i prawie 5 groszy więcej niż przed weekendem. Za dolara trzeba było zapłacić 3,7268 zł, a więc o niemal 6 groszy więcej niż w piątek, ale wciąż o 7 groszy poniżej 6-letniego rekordu z końcówki stycznia.
Mocno w górę poszły notowania funta brytyjskiego, który osiągnął cenę 5,6682 złotego. To o 16 groszy więcej niż na początku lutego. Kurs funta zbliżył się w ten sposób do przeszło 7-letniego maksimum z 29 stycznia (5,7084 zł).
Drugi dzień z rzędu drożeje frank szwajcarski, za którego trzeba zapłacić 4,023 zł. Jeszcze w ubiegłym tygodniu notowania helweckiej waluty poruszały się w przedziale 3,92-3,97 zł.
Złotemu nie sprzyja trwająca od początku lutego korekta na rynku polskiego długu, na którym rentowności obligacji 10-letnich rosną po ustanowieniu historycznego minimum (im wyższa cena, tym niższa rentowność). Polskiej walucie szkodzi także sytuacja na Ukrainie oraz niepewność związana z przyszłością Grecji.

Krzysztof Kolany





























































