W antyrządowych protestach na Kubie coraz częściej biorą udział dzieci, które zabierają ze sobą na demonstracje zdesperowane brakiem prądu i wody pitnej matki - twierdzą niezależne kubańskie media. Odnotowują, że większość tych protestów odbywa się nocą.


Według Radia Marti i portalu Cibercuba główną formą protestów są nocne przemarsze przez ulice miast niezadowolonej ludności uderzającej łyżkami w garnki oraz skandującej antyrządowe hasła.
Odnotowują, że demonstracje upowszechniły się szczególnie w aglomeracji Hawany, stolicy kraju, gdzie zaostrzyły się również formy protestu oraz represje ze strony służb bezpieczeństwa.
Od czwartku największe antyrządowe protesty zorganizowano w stołecznych dzielnicach Diez de Octubre i Guanabacoa, gdzie w tłumie przeważały matki z małymi dziećmi.
Niezależny portal 14ymedio odnotował, że podobny przebieg mają też ostatnie demonstracje na stołecznym osiedlu El Fanguito, gdzie kobiety z małymi dziećmi blokują nocą ruch pojazdów na ulicach.

To właśnie protestujące matki są zdaniem niezależnych mediów coraz częściej zatrzymywane z powodu udziału w antyrządowych wiecach, gdzie domagają się przywrócenia dostaw prądu i wody pitnej.
Niedobory prądu na Kubie nasiliły się po amerykańskim ataku z 3 stycznia br. na Wenezuelę, podczas którego ujęty został jej przywódca Nicolas Maduro. Nowe władze Wenezueli, głównego dotychczas dostawcy ropy naftowej na Kubę, wstrzymały transport surowca na wyspę. (PAP)
zat/ sp/


























































