Decyzja Fedu o braku podwyżki stóp procentowych w USA spowodowała osłabienie się dolara do głównych walut. Polska waluta także radzi sobie lepiej w parze z euro i dolarem, a eksperci kreślą pozytywne prognozy na najbliższy czas.


Najważniejszym rynkowym wydarzeniem tygodnia było środowe posiedzenie FOMC, organu Fedu odpowiedzialnego za kształtowanie polityki monetarnej USA, który po raz drugi z rzędu pozostawił stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Rynek coraz niżej wycenia szanse na to, że Fed w grudniu zdecyduje się na jeszcze jedną podwyżkę w tym cyklu.
Nie pozostało to bez echa na rynku walut. Dolar po decyzji, komunikacie i konferencji prezesa Powella osłabł względem głównych walut, a jego indeks spadł z poziomu ok. 107 pkt., notowanych przed ogłoszeniem aktualnego poziomu stóp poniżej 106,2 pkt., obserwowanych w czwartek rano. Para EUR/USD była notowana w czwartek rano na poziomie 1,06 wobec 1,053 tuż przed środową decyzją.
Na osłabienie dolara nie zareagował początkowo polski złoty w parze z euro, ale był to czas świąteczny i rynek wykazywał się małą płynnością. W czwartek rano, po godz. 10.25 kurs EUR/PLN był na poziomie 4,4494 zł, czyli ok. 1 grosz niżej od środowego poranka i blisko 2,5 grosza mniej od maksimum z dnia poprzedniego.
Z kolei w stosunku do dolara złoty umocnił się o blisko 2 grosze i kurs USD/PLN był notowany na 4,2007 zł, co póki co wpisuje się, podobnie jak na parze z euro, w trwający od połowy października trend boczny, oscylujący wokół poziomu 4,20 zł.

„Rosnące przekonanie, że lipcowa podwyżka była ostatnią, wpisuje się w prognozy walutowe Cinkciarz.pl zakładające, że dolar wyczerpał przestrzeń do umocnienia. Uważamy, że na koniec grudnia EUR/USD przekraczać będzie 1,08, a USD/PLN osunie się w kierunku 4,10. Oznacza to, że za amerykańską walutę powinniśmy płacić o ok. 10 groszy mniej niż obecnie” – napisał w porannym komentarzu Bartosz Sawicki, analityk Cinkciarz.pl
"Zakładamy, że zarówno indeks dolara oraz EUR/PLN i USD/PLN znajdują się w krótkoterminowych trendach bocznych, w środę przetestowały i cofnęły się od ich górnych ograniczeń, co w perspektywie kolejnych dni daje większe szanse na osłabienie USD i spadki kursów ww. par z PLN odpowiednio w pobliże 4,44 oraz 4,19" – napisali z kolei w porannym raporcie analitycy Banki Pekao, co do bliższych perspektyw.
W czwartek uwagę będzie skupiał także funt brytyjski, ponieważ o godz. 13.00 poznamy decyzję Banku Anglii nt. poziomu stóp procentowych na Wyspach Brytyjskich. Póki co kurs GBP/PLN także od połowy października jest notowany w trendzie bocznym, ale na poziomach najniższych od początku 2021 r. W czwartek rano za funta trzeba było płacić 5,107 zł.
Z kolei frank szwajcarski w parze ze złotym wyceniano po kursie CHF/PLN 4,6392 i był na podobnym poziomie w porównaniu ze środowym porannym odczytem.
MKu




























































