Unijne rozporządzenie, które umożliwi prokuratorom i sądom żądanie dowodów od dostawców usług cyfrowych, działających w innych państwach UE, wejdzie w życie we wtorek. Ma to ułatwić dostęp do dowodów elektronicznych z platform cyfrowych, niezależnie od miejsca ich przechowywania.


Chodzi o rozporządzenie w sprawie europejskich nakazów wydania i europejskich nakazów zabezpieczenia dowodów elektronicznych w postępowaniu karnym oraz w postępowaniu karnym wykonawczym w związku z wykonaniem kar pozbawienia wolności.
Potrzeba ustanowienia takich instrumentów na poziomie UE pojawiła się w 2016 r. po zamachach terrorystycznych w Brukseli. Sprawa trafiła wówczas na najwyższy polityczny szczebel szefów państw i rządów UE. Wezwali oni do tego, by organy ścigania i organy sądowe w państwach Unii dysponowały skuteczniejszymi narzędziami prowadzenia postępowań przygotowawczych oraz ścigania przestępstw związanych z cyberprzestrzenią.
Rozporządzenie, które wejdzie w życie we wtorek, ma rozwiązać problem związany z gromadzeniem dowodów elektronicznych w postępowaniu karnym. Dowody elektroniczne, których znaczenie w takich postępowaniach rośnie, są często przechowywane poza państwem je prowadzącym. Do tej pory pozyskanie takich danych z wykorzystaniem kanałów współpracy wymiarów sprawiedliwości zabierało wiele czasu, co prowadziło do sytuacji, w których ślady przestępstw mogły już nie być dostępne.
Unijna regulacja wprowadzi dwa instrumenty prawne: europejski nakaz wydania dowodów (EPOC) i europejski nakaz zabezpieczenia dowodów (EPOC-PR). Dostawca usług, który otrzyma EPOC, będzie mieć 10 dni na przekazanie określonych danych elektronicznych takich jak e-maile, dane w chmurze czy wiadomości przesłane za pośrednictwem komunikatorów. EPOC-PR zmusi dostawcę usług do zamrożenia danych cyfrowych na 60 dni i uniemożliwienia ich usunięcia.

W rozporządzeniu przewidziano różny poziom ochrony prawnej w zależności od wrażliwości żądanych informacji. Dane niezawierające treści takie jak dane abonenckie, adresy IP czy nazwy użytkowników mogą być żądane przy podejrzeniu każdego przestępstwa. Takie informacje mogą być przydatne do uzyskania pierwszych poszlak w postępowaniu przygotowawczym umożliwiających ustalenie tożsamości podejrzanego.
Natomiast dane o ruchu (dotyczące np. lokalizacji czy źródła lub miejsca przeznaczenia wiadomości) i dotyczące treści mogą zostać wydane w odniesieniu do przestępstw zagrożonych karą pozbawienia wolności w wysokości co najmniej trzech lat lub niektórych innych kategorii przestępstw.
Rozporządzenie jest częścią pakietu e-evidence. Należy do niego także dyrektywa dotycząca ustanowienia przedstawicieli prawnych w celu gromadzenia dowodów elektronicznych w postępowaniach karnych.
Zgodnie z tą dyrektywą państwa członkowskie powinny zapewnić w swoich przepisach krajowych, aby usługodawcy mieli obowiązek wskazywania co najmniej jednego zakładu lub ustanowienia co najmniej jednego przedstawiciela prawnego, który będzie odbierać, realizować i egzekwować żądania dotyczące gromadzenia dowodów elektronicznych.
Dyrektywa o ustanowieniu przedstawiciela prawnego w sprawie dowodów elektronicznych powinna była zostać wdrożona przez państwa członkowskie do 18 lutego br. Do tej pory zrobiło to 10 państw członkowskich; nie ma wśród nich Polski.
Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)
mce/ mal/


























































