Na fali słabnącego dolara kurs złota rośnie piątą sesję z rzędu, na przestrzeni ostatnich trzech tygodni rosnąc przez 10 z 13 dni. Choć w ujęciu dolarowym królewski metal zarobił solidne 13 proc., to z punktu widzenia inwestora z Polski pozycja w złocie przyniosła stratę.


W piątek o 16:25 kontrakty terminowe na złoto były notowane po kursie 1.305,70 dolarów za uncję. To o 0,7 proc. wyżej niż w czwartek i najwyżej od połowy października, gdy dolarowe notowania kruszcu osiągnęły lokalne maksimum. Zatem poziom 1305 USD/oz. może funkcjonować jako opór.
Kurs złota ma za sobą fenomenalną drugą połowę grudnia, w czasie której urósł o 5,3 proc., z nawiązką odrabiając straty z pierwszej dekady miesiąca. Zatem podobnie jak w kilku poprzednich latach złoto taniało przed grudniową podwyżką stóp procentowych w USA i drożało po tym, gdy decyzja Fedu została już podjęta.
W skali całego 2017 roku dolarowy kurs złota wzrósł o 13,3 proc., notując drugi wzrostowy rok z rzędu. Tyle że za praktycznie całość dolarowej zwyżki odpowiadała słabość amerykańskiej waluty, która straciła ponad 12 proc. względem euro.
A ponieważ złoty dodatkowo umocnił się wobec bardzo silnego w tym roku euro, to polskim inwestorom królewski metal przyniósł umiarkowane straty. Względem ostatniej sesji grudnia 2016 roku uncja złota potaniała o blisko 290 złotych, co oznacza obniżkę o ok. 6 proc.

Krzysztof Kolany


























































