Po przełamaniu wsparcia w postaci 1.180 USD/oz. notowania złota spadły do 1.145 USD, czyli do najniższego poziomu od kwietnia 2010 roku. Kurs srebra zanurkował do 15,38 USD/oz. i znalazł się najniżej od lutego 2010 roku.


4-letnie minima na obu metalach zostały pogłębione po tym, jak podczas ostatniej sesji października upadło wsparcie na rynku złota. Przez poprzednie 16 miesięcy aż do ostatniego piątku bronił się poziom 1.180 USD/oz.

W środę o 10:00 kontrakty terminowe na złoto były notowane po kursie 1.145,78 dolarów za uncję, czyli o ponad 20 USD (-1,85%) poniżej wtorkowego zamknięcia. Srebro w dostawie terminowej można było nabyć za 15,41 USD/oz., a więc o 3,8% taniej niż dzień wcześniej.

Podobnie jak w 2013 roku, podaż pochodzi z dwóch zasadniczych źródeł. Pierwszym są spekulacyjnie nastawieni gracze z nowojorskiego Comeksu, którzy obracają wirtualnymi kontraktami terminowymi i których nie interesuje fizyczna dostawa metalu. Drugim są ETF-y. Największy z nich – SPDR Gold Trust – we wtorek zredukował swój stan posiadania do 738,8 ton złota, czyli do najniższego poziomu od czasu upadku banku Lehman Brothers we wrześniu 2008 roku. Od początku roku aktywa wszystkich „złotych” ETF-ów stopniały o niemal 120 ton. W roku 2013 ich stan posiadania zmalał o 869,1 ton.
Analitycy z największych banków inwestycyjnych od początku roku obstawiają spadek notowań kontraktów na złoto. Najwięksi pesymiści prognozują zejście w rejon tysiąca dolarów za uncję. Prognoza Goldman Sachs zakłada osiągnięcie 1.050 USD do końca roku. Societe Generale spodziewa się 1.000 USD/oz.
Inwestorzy traktujący metale szlachetnie nie jako okresową spekulacje, lecz długoterminową polisę ubezpieczeniową powinni zwrócić uwagę na fakt, że wyprzedaż dotyczy przede wszystkim tzw. „papierowego złota” – czyli instrumentów pochodnych i jednostek ETF. Popyt na fizyczny metal utrzymuje się na całkiem niezłym poziomie. W październiku US Mint sprzedała najwięcej srebrnych monet bulionowych od stycznia 2013 roku, a sprzedaż złotych bulionówek zwiększyła się o 36,5% rdr.
Krzysztof Kolany




























































