Analogie sprzed 12 miesięcy rzucają się w oczy nawet początkującemu obserwatorowi. Pod koniec sierpnia 2009 roku uncja złota kosztowała 950 dolarów. 3 grudnia było to już 1.226 dolarów, co oznacza wzrost o 29% w ciągu zaledwie trzech miesięcy. Pod koniec lipca tego roku złoto wyceniano na niespełna 1.160 USD, a więc o 8,3% poniżej czerwcowego szczytu. Dziesięć tygodni później cena żółtego kruszcu ustanowiła nowe nominalne maksimum na poziomie 1.364 USD, rosnąć o 17,6%.
Jeśli zeszłoroczny scenariusz miałby się ziścić również w tym roku, to jeszcze przed Zaduszkami należałoby się spodziewać złota po blisko 1.500 dolarów za uncję. Lecz historia rzadko lubi się powtarzać w ten sam sposób. Zaś analizując pozycje największych graczy na nowojorskim rynku terminowym, można się spodziewać spadkowej korekty jeszcze w październiku.
Smart money weszły już w złoto
Od początku sierpnia duzi i spekulacyjnie nastawieni inwestorzy (czyli głównie fundusze hedgingowe) intensywnie akumulowały kontrakty na złoto, zwiększając długą pozycję o 35%, do przeszło 300 tysięcy kontraktów odnotowanych na początku października. Równocześnie grube ryby bardzo niechętnie grały na spadek notowań złota, przez co długa pozycja netto (czyli nadwyżka kontraktów kupionych nad wystawionymi) zwiększyła się ze 178,3 tysiąca do niemal 260 tysięcy kontraktów.
W rezultacie zaangażowanie funduszy w złoto jest już bardzo bliskie rekordowi sprzed roku, gdy pod koniec listopada jednomyślność zarządzających była sygnałem ostrzegającym przed zakończeniem wzrostowej fali. Za to jeszcze większa niż rok temu jest łączna liczba otwartych pozycji na nowojorskim Comeksie. Tak więc potencjał wzrostowy wynikający z rosnącego zaangażowanie ryzykownie grających hedge fundów wydaje się wyczerpywać.
Banki bulionowe wkraczają do akcji
Po drugiej stronie terminowego rynku złota tradycyjnie stoją tzw. podmioty komercyjne (ang. commercial), czyli zazwyczaj duże międzynarodowe banki handlujące fizycznym metalem. Instytucje te od lat dysponują ogromną i skoncentrowaną krótką pozycją w kontraktach na złoto, co rodzi podejrzenia o manipulowanie rynkiem. Można powiedzieć, że na początku października banki bulionowe znalazły się pod ścianą i ich łączna krótka pozycja netto doszła do poziomu, z którego w przeszłości rozpoczynały się spadkowe korekty.
Na początku miesiąca „komercyjni” wystawili 478,6 tysięcy kontraktów na sto uncji złota każdy. Oznacza to, że kilka dużych instytucji finansowych zobowiązało się dostarczyć blisko 1,5 tysiąca ton złota, co stanowi ponad 60% rocznego wydobycia. Wątpliwe, aby podmioty te rzeczywiście dysponowały tak dużą ilością fizycznego metalu. Dlatego najprawdopodobniej mamy do czynienia z czystą spekulacją, która ma na celu wywołanie cyklicznej korekty i pokrycie krótkich pozycji przy coraz niższych cenach kruszcu.
Ten mechanizm na rynku złota działa od lat i w ciągu najbliższych tygodni prawdopodobnie znów się ujawni w postaci „nieoczekiwanej” przeceny złota. Dla spekulacyjnie nastawionych graczy jest to sygnał do zajęcia lewarowanej krótkiej pozycji w kontraktach terminowych lub CFD. Zaś dla długoterminowych inwestorów taka korekta byłaby dogodną okazją do dokupienia metalu po nieco niższej cenie.
Przy czym cały czas trzeba brać poprawkę na zmiany kursów walutowych. Złoto w Polsce jest obecnie o 500 złotych tańsze niż w czerwcu i jego cena od kilku tygodni utrzymuje się bez większych zmian. Również licząc w euro czy franku szwajcarskim wciąż daleko do historycznych rekordów z wiosny. Stąd wniosek, że najwyższe w dziejach nominalne ceny żółtego metalu są w większości pochodną słabości dolara. Niemniej jednak to w amerykańskiej walucie rozlicza się większość dużych graczy i to od dolarowych zmian cen najczęściej wyliczane są stopy zwrotu, będące podstawą oceny pracy zarządzających.
Krzysztof Kolany
analityk Bankier.pl
Zobacz też:
» Srebro znów z nowym rekordem
» Oszczędzanie jest tańsze od kredytu
» Poradnik: jak i gdzie sensownie zainwestować w złoto
» Srebro znów z nowym rekordem
» Oszczędzanie jest tańsze od kredytu
» Poradnik: jak i gdzie sensownie zainwestować w złoto






























































