„Złota bomba" NBP

główny analityk Bankier.pl

Wiadomość o zakupie stu ton złota i planach repatriacji kruszcu to prawdziwa bomba informacyjna ze strony Narodowego Banku Polskiego. NBP nagle poinformował o zakupie 95 ton złota wartych obecnie ponad 16 miliardów złotych.

To ogromny kontrast z wydarzeniami z jesieni, gdy zakupy złota odbyły się po cichu i nikt z banku nie chciał ich komentować. Jeszcze większą sensacją jest zapowiedź sprowadzenia połowy polskiego złota do krajowych skarbców NBP. To także krok w dobrą stronę, ponieważ przez ostatnie lata narastały wątpliwości co do faktycznej ilości kruszcu znajdującego się w londyńskich i nowojorskich skarbcach Rezerwy Federalnej i Banku Anglii.

Już jesienią, przy okazji pierwszych zakupów złota przez Narodowy Bank Polski, napisałem, że polski bank centralny wreszcie zrobił to, co powinien. Zatem inicjatywie zakupu stu ton złota mogę tylko przyklasnąć. Nadchodzi bowiem czas „monetarnego resetu”, w ramach którego panujący od niemal 50 lat i zupełnie już niewydolny ład monetarny oparty o fiducjarne pieniądze kreowane bez żadnych ograniczeń zostanie odesłany do lamusa. To, co go zastąpi, z dużym prawdopodobieństwem będzie w jakiś sposób powiązane ze złotem. Być może to SDR z dodanym do „koszyka” złotem stanie się nową globalną walutą  rezerwową, zastępując w tej roli dolara.

Jeśli tak się stanie, to o sile krajowej waluty w znacznym stopniu decydować będą oficjalne rezerwy złota. Królewski metal znów stałby się kartą atutową w światowych rozgrywkach. A jeśli nie… to nic nie tracimy. NBP na czerwcowe zakupy złota wydał nieco ponad 4 mld dolarów. Ta kwota uszczupliła portfel zagranicznych obligacji skarbowych, w których NBP wciąż przechowuje 90% naszych rezerw walutowych. W świecie zerowych lub wręcz ujemnych rentowności tych papierów ich trzymanie jest pozbawione sensu. Odpada więc dyżurny argument przeciwników złota, że nie przynosi ono odsetek. Współcześnie obligacje skarbowe Niemiec przynoszą ujemne przepływy kapitałowe.

Po czerwcowych zakupach NBP ma jeszcze sporo „miejsca” w swoim bilansie na dalsze doważenie złota, które obecnie stanowi tylko 10% polskich rezerw walutowych. To o połowę mniej niż wynosi europejska średnia (20,5%) i zdecydowanie mniej niż w Niemczech (69%), Francji (59%), Rosji (17%) czy Hiszpanii (16%).

Tekst jest komentarzem do artykułu zatytułowanego "NBP kupił w czerwcu blisko 100 ton złota".

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
42 4 szymon_xyz

Pan Kolany znowu widzi "sensację"... Ostatnio widział w danych amerykańskich, które zmieniły kurs eurodolara o zawrotne 0,52%, a teraz znowu "sensacją jest zapowiedź...". Poproszę mniej nowomowy, a więcej wiadomości merytorycznych.
"W świecie zerowych lub wręcz ujemnych rentowności tych papierów ich trzymanie jest pozbawione sensu. Odpada więc dyżurny argument przeciwników złota, że nie przynosi ono odsetek." - Libor 1Y USD wynosi 2,18%. Wydaje się, że USD jest nadal podstawową walutą jeśli chodzi o rezerwy (wg Wikipedii w 2014 33% rezerw trzymano w USD, a 12% w euro).
Jako ciekawostkę podam, iż w Millenium obecnie konto oszczędnościowe w USD jest oprocentowane na 1,2%. W PKO BP 0,75% w USD i 0,5% w PLN. Biorąc pod uwagę miliardy rezerw, o wiele większe problemy (i koszty!) z przechowywaniem i transportem złota fizycznego niż walut, brak oprocentowania... inwestowanie w złoto sensowne jest jedynie w przypadku nadchodzącego kryzysu (raczej światowego niż krajowego), ew. w celach spekulacyjnych na dużą skalę.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 37 karbinadel

W wypadku jakiegoś resetu systemów finansowych i oparcia odnowionego pieniądza na złocie państwa mogą sięgnąć po różne instrumenty, by utrzymać swój monopol. Na przykład zakazać obywatelom obrotu złotem, lub nawet jego posiadania. Historia zna podobne przypadki, i to nie tylko z ZSRR czy PRL, ale nawet z kraju wzorcowej demokracji zarządzanego przez prezydenta wszech czasów F.D. Roosevelta

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
8 51 czerwony_wiewior

Szczególnie, że od paru lat obowiązuje w Polsce ścisła imienna rejestracja nabywców złota inwestycyjnego (rzekomo ze względów podatkowych) , więc wszyscy frajerzy, którzy kupili złoto w oficjalnym krajowym obiegu są na widelcu służb skarbowych

! Odpowiedz
12 4 szymon_xyz

Ale po cóż taki ceregiele? W przypadku walut rezerwy są trzymane w USD. Na wartość dolara ma wpływ FED (w uproszczeniu). Tymczasem USA wydobywają rocznie ok. 200 ton złota (dane wg Mennicy), zaś posiadają ponad 8000 ton. Zatem ten kraj ma w rękach wystarczające instrumenty, by osłabiać/wzmacniać USD, podobnie jak może to robić ze złotem (sprzedając część gigantycznych rezerw - 4x większych niż notowane na 2 miejscu Chiny - lub skupując z rynku). W przypadku takich kwot to, co posiadają/nie posiadają obywatele nie ma żadnego znaczenia.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 19 karbinadel odpowiada szymon_xyz

Po pierwsze, to nie USA wydobywają, lecz prywatni przedsiębiorcy. Po drugie, 200 ton to niezbyt znacząca ilość - skoro np. NBP kupił połowę tego w miesiąc. Po trzecie, chyba nie doszacowujesz ilości, które mogą posiadać osoby fizyczne i prywatne firmy

! Odpowiedz
2 9 zmr1

Sprawa jest prosta. Jeśli dojdzie do czegoś takiego jak konfiskata złota od obywateli to będzie najlepszy znak, że czas się z kraju ulotnić. To nigdy nie wróży dobrze.

! Odpowiedz
1 9 olecko odpowiada czerwony_wiewior

Sprzedawca ma obowiązek uzyskać dane osobowe od kupującego, ale nie ma prawa go wylegitymować (przynajmniej przy zakupie do równowartości 15 000 €). Zatem jeśli chcesz, aby państwo nie wiedziało o tym, że posiadasz złoto, wystarczy podać zmyślone dane osobowe. Dilerzy nie mają prawa ich zweryfikować i nieoficjalnie przyznają, że wcale im na tym nie zależy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 38 jg94

SDRy że złotem to rozsądny pomysł, oby tylko zburzenie starego ładu jeszcze bardziej nie scentralizowalo globalnej władzy monetarnej. Jeśli nad emisja takich SDRów ma czuwać garstka specjalistów z BIS, IMF i WB to nawet nie wiem czy to krok w dobra stronę. No ale dla NBP brawa, nie ma co narzekać - suwerenny pieniądz, awersja do wstąpienia do strefy euro i rosnące rezerwy złota - bardzo dobre ruchy w tych niepewnych czasach.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
15 5 szymon_xyz

Suwerenny pieniądz? Żartujesz chyba... W przypadku walut wartość pieniądza kreuje bank centralny poprzez drukowanie lub zacieśnianie polityki monetarnej. W przypadku "suwerennego" złota wartość kreują kraje, które posiadają znaczne rezerwy (na czele z USA), jak i te, które wydobywają. Dla przykładu Chiny - jak podaje Mennica - w 2016 roku wydobyły ponad 450 ton złota. Całość wydobycia szacowano na 3100 ton! Zatem kolego to tak jak z ropą - manipulowanie wydobyciem wpływa na cenę surowca. Ot i mit suwerennego pieniądza niezależnego od jakiegokolwiek państwa upadł ;-)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
46 23 uczen_manueli_g

Zapewne to efekt spotkania prezesa Glapińskiego z Roksaną Węgiel.
Dwórek /przyszłych/ nigdy za wiele i niech chociaż sztabki liczą...

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
ZŁOTO 1,94% 1 536,80
2019-08-23 22:59:00
USD/PLN -0,27% 3,9211
2019-08-23 22:59:00
EUR/PLN 0,29% 4,3695
2019-08-23 23:00:00
EUR/USD 0,51% 1,1137
2019-08-23 22:59:00
CHF/PLN 0,50% 4,0163
2019-08-23 22:59:00
Porównywarka kantorów internetowych

Kupuj walutę taniej >>

Chcę
Kupić
Sprzedać
Płacę

Wymień walutę taniej

Znajdź profil