Obiecano im podwyżki w I kwartale 2019 r. i na obietnicach się skończyło. Pracownicy Inspekcji Weterynaryjnej czują się oszukani i dają resortowi rolnictwa czas do 8 czerwca 2019 roku. W przypadku braku działań prowadzących do podniesienia wynagrodzeń weterynarze zaostrzą protest.
"(...) Pracownicy Inspekcji Weterynaryjnej nie są w stanie nadal ufać wątpliwym zapewnieniom o świetlanej przyszłości Inspekcji Weterynaryjnej (....). Czujemy się oszukani, ponieważ obiecana kwota miała zostać rozdysponowana już w I kwartale 2019 roku, o czym OZZPIW został zapewniony 9 stycznia 2019 r. bezpośrednio przez Pana, Panie Ministrze. Nie możemy godzić się na permanentne lekceważenie i brak szacunku dla pracowników Inspekcji Weterynaryjnej" podają w liście skierowanym do Jana Ardanowskiego przedstawienie Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Inspekcji Weterynaryjnej.
Czego oczekują weterynarze? W komunikacie na stronie związku podają, że zaostrzenie protestu ma na celu wyegzekwowanie:
- 40 mln zł na wynagrodzenia,
- podpisanie przez stronę rządową porozumienia zobowiązującego MRiRW do stopniowego pozyskania środków finansowych, na wzrost wynagrodzeń w IW, zgodnie z przedstawionymi przez OZZPIW wyliczeniami (łączna kwota 160 mln) oraz do wspólnego wypracowania rozwiązań w sprawie pozostałych postulatów OZZPIW.
- przekazanie do konsultacji nowelizacji ustawy o Inspekcji Weterynaryjnej oraz uwzględnienie głosu strony społecznej w tej sprawie.
W przypadku braku odpowiedzi strony rządzących, pracownicy IW zapowiedzieli zaostrzenie protestu. Nie podano jednak do publicznej wiadomości, jaki kształt przybierze. Kwota, jaka będzie satysfakcjonować inspektorów weterynarii, to 1,5 krotność średniej krajowej z wyrównaniem od 1 stycznia 2019 r. Obecnie inspektorzy zarabiają od 2,5 do 3 tysięcy złotych brutto.
Weronika Szkwarek
































































