- Polska nie jest samotną wyspą. Nie jesteśmy też narodem wybranym i w związku z tym musimy się sami troszczyć o siebie. Cytując słowa ze znanego serialu, można by powiedzieć: "Winter is coming", co znaczy, że nadchodzą ciężkie czasy, gorsze czasy dla świata - mówi Zbigniew Jagiełło, prezes PKO Banku Polskiego, podczas konferencji "Czas na patriotyzm gospodarczy" zorganizowanej przez "Puls Biznesu".


- Nie widzę w tej chwili pozytywów płynących do nas z zewnętrznego świata. Byliśmy beneficjentem ostatnich lat, ponieważ świat dawał nam szansę na rozwój, na plasowanie wielu polskich produktów za granicą. W tej chwili mamy rekord Polski, jeżeli chodzi o eksport, największe wolumeny w historii. Czy tak będzie w następnych latach? To zależy od nas - mówił Jagiełło.
- Zagrożenia, o których chcę powiedzieć, są też szansą. Europa, zarówno politycznie jak i gospodarczo, ma cięższy okres przed sobą. Nie widać nowych obszarów wzrostu dla europejskiej gospodarki. Czy mamy już do czynienia z czymś, co nazywamy China "hard landing", czyli twardym lądowaniem gospodarki chińskiej? Podobno go nie ma, bo statystyki pokazują spokojny lot koszący w dół. Natomiast wczytując się w dane, widać, że ta statystyka jest niespójna. Chiny są największą gospodarką świata, dlatego należy wiedzieć, co w tej gospodarce się dzieje. Chiny to niemiecki eksport, a Niemcy, to Polski eksport. To wszystko są naczynia połączone - dodaje.
- Kolejnym ważnym elementem jest sytuacja w Stanach Zjednoczonych, która jest dobra dla Stanów, ale niekoniecznie dla Polski, która należy do tzw. emerging markets, czyli rynków wschodzących. Co trzeba robić w trudnych czasach? Należy konsolidować się wewnętrznie, żeby ten kryzys wykorzystać dla dobra Polski - mówi Zbigniew Jagiełło, prezes PKO Banku Polskiego.
































































