REKLAMA

Zatruta Odra w Czechach. Do wody mogła trafić "nieznana substancja"

2023-07-27 16:33
publikacja
2023-07-27 16:33

Do Odry przez Czarny Potok w jednej z dzielnic Ostrawy mogła się dostać się nieznana substancja. „Tam się rozkładała jakaś materia i czuć było dziwny zapach” – powiedział PAP przedstawiciel lokalnego Czeskiego Związku Wędkarzy Rostislav Trybuczek.

Zatruta Odra w Czechach. Do wody mogła trafić "nieznana substancja"
Zatruta Odra w Czechach. Do wody mogła trafić "nieznana substancja"
fot. @BWisniakowski / / Twitter

W rozmowie z PAP Trybuczek nie chce przesądzać, że to miejsce i ta substancja miała decydujący wpływ na śnięcie ryb w Odrze. Nie wykluczył jednak, że to właśnie ona spowodowała brak tlenu.

„To się już zdarzało w historii, więc po prostu obchodzimy miejsca, które zawsze były potencjalnie niebezpieczne, bo może stąd doszło do wydostania się nieznanej substancji. Myślę, że to jest to, co ta CzŻP (Czeska Inspekcja Środowiska) powinna sprawdzać w pierwszej kolejności” – powiedział Trybuczek.

„Nasi ludzie zmierzyli niski poziom tlenu, oznacza to, że rozkłada się tam jakaś materia, ale materia organiczna może również występować w połączeniu z materią nieorganiczną. Podpowiada mi to doświadczenie wędkarza” – oświadczył.

Stwierdził, że sprawę muszą do końca wyjaśnić właściwe czeskie organy. „Nie wiem jakie firmy mogły mieć na to wpływ”- powiedział i podkreślił, że wędkarze byli na miejscu jako pierwsi, pobrali próbki i przekazali je inspektorom CzŻP.

Wakacje na giełdzie

Rzecznik Inspekcji Jirzi Oveczka potwierdził w rozmowie z PAP pobranie próbek i dodał, że niektóre z nich wymagają analizy trwającej pięć dni. „Nie chcę powiedzieć, że kolega ze Związku Wędkarskiego nie ma racji, ale naszym zdaniem przyczyną śnięcia ryb jest najprawdopodobniej wynikiem pogody” – stwierdził.

Deszcze mogły spłukać do rzek różne substancje

Opisał, że po wysokich temperaturach, gdy w rzekach było mało wody, przyszły deszcze, które mogły spłukać do rzek różne substancje. „Ścieki zanieczyściły wodę, w której nastąpił brak tlenu. Wędkarz mówi o konkretnym miejscu, ale ono nie mogło mieć wpływu na śnięcie ryb aż w takiej liczbie” – stwierdził. Oveczka podkreślił że, kilka dni wcześniej w innych miejscach Odry także ginęły ryby chociaż było ich dużo mniej.

W Polsce pierwsze napływające z czeskiej strony Odrą śnięte ryby zaobserwowano w środę. Na rzece ustawiono powierzchniowe i denne zapory, dzięki którym do ósmej rano w czwartek zebrano 1,1 tys. kg ryb – to głównie kleje, brzany i leszcze o wadze ok. 1,5-3 kg.

W akcję zaangażowanych jest po 12 jednostek państwowej i ochotniczej straży pożarnej, Straż Rybacka, służby środowiskowe oraz Wody Polskie. Do badań pobrano próbki wody oraz padłe ryby, które są poddawane analizom ichtiopatologicznym i toksykologicznym. Wstępnie ustalono, że śnięcie ryb nastąpiło 2-3 dni temu; okazy są w zaawansowanym rozkładzie gnilnym.

"Nic nie wskazuje na nagłą śmierć tych ryb" – poinformował zastępca Śląskiego Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii w Katowicach Konrad Kuczera.

Z Pragi Piotr Górecki (PAP)

ptg/ jar/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (9)

dodaj komentarz
thorshammer
Czeski minister środowiska twierdzi, że u zbiegu Odry i Olzy zginęło około 2% ryb i poinformował o tym panią minister Annę Moskwę. Minister Moskwa zachowuje się tak, jakby to była największa katastrofa ekologiczna, i to krótko po tym, jak w Polsce zapaliło się wysypisko śmieci. W ubiegłym roku o tej porze w Odrze na granicy polsko-Czeski minister środowiska twierdzi, że u zbiegu Odry i Olzy zginęło około 2% ryb i poinformował o tym panią minister Annę Moskwę. Minister Moskwa zachowuje się tak, jakby to była największa katastrofa ekologiczna, i to krótko po tym, jak w Polsce zapaliło się wysypisko śmieci. W ubiegłym roku o tej porze w Odrze na granicy polsko-niemieckiej zginęła duża liczba ryb. Przyczyną był zrzut słonych ścieków z polskich kopalń, przerost glonów, które rozwijają się w słonym środowisku i spadek poziomu tlenu.
Czeski minister twierdzi, że wyniki testów będą znane w ciągu trzech dni do tygodnia. Jest to znacznie lepszy wynik niż wtedy, gdy Czesi czekali pięć lat, aby przekonać się, czy ktokolwiek porozmawia z nimi o spadku poziomu wody w kopalni Turów.
Pisuar równa się patologia. Dla doraźnych zysków politycznych monstrualne awantury wszczyna z sąsiadami.
wizytator
Po naszej stronie są śnięte, bo woda ciepła. Ale po Czeskiej ten numer już nie przejdzie.
sajetan
Wygląda na to, że rok temu to też coś CZESI wrzucili do Ordy ! ale że nit nie monitorował na bieżąco sytuacji, to dopiero jak w Polsce zaczęto znajdować śnięte ryby to zrobiła się afera i WSZYSTKO zgoniono na Polskę !
jenak
Teraz wszystko wzdłuż Odry śledzone jest monitoringiem. Ciężko coś wrzucić. Poszli po rozum do głowy. Zamiast u Lecha, wrzucili do Czecha i ak będzie na Lecha.



a kred s to kupi
jenak
Wszystko wyleciało. Zbyt śmiałe teorie.
xqwztsa
Wszystko wylatuje jak leci.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane: Katastrofa ekologiczna na Odrze

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki