REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zasady obliczania rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania po zmianach

2006-05-04 07:05
publikacja
2006-05-04 07:05
Dodaj Bankier.pl w Google
Wejście w życie nowelizacji ustawy o kredycie konsumenckim wywołało nowe wątpliwości i kontrowersje w odniesieniu do zasad obliczania rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania. Poniżej publikujemy artykuł, który pomoże odpowiedzieć na pytania pojawiające się po przedstawieniu aktualnego stanu prawnego w tej kwestii.

Wprowadzenie

W ustawie o kredycie konsumenckim nie została zamieszczona definicja rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (dalej RRSO). Znajduje się ona natomiast w Dyrektywie 87/102 z dnia 22 grudnia 1986 r. w sprawie ujednolicenia ustaw i przepisów wykonawczych Państw Członkowskich, dotyczących kredytów konsumenckich [Dyrektywa 87/102 z dnia 22 grudnia 1986 r. w sprawie ujednolicenia ustaw i przepisów wykonawczych Państw Członkowskich, dotyczących kredytów konsumenckich, Dz. Urz. WE nr L 42 z 12 lutego 1987 r.] w brzmieniu nadanym Dyrektywą z dnia 22 lutego 1990 r. zmieniająca dyrektywę 87/102 [Dyrektywa 90/88 z dnia 22 lutego 1990 r. zmieniająca dyrektywę 87/102 w sprawie ujednolicenia ustaw i przepisów wykonawczych Państw Członkowskich, dotyczących kredytów konsumenckich, Dz. Urz. WE nr L 61 z 10 marca 1990 r. ]. Zgodnie z art. 2 ust. 1 lit. e dyrektywy rzeczywista roczna stopa oprocentowania oznacza całkowity koszt kredytu konsumenckiego, wyrażony jako roczne oprocentowanie kwoty udzielonego kredytu, obliczony zgodnie z art. 1a (the total cost of the credit to the consumer, expressed as as an annual percentage of the amount of the credit). Przed nowelizacją, dokonaną ustawą z dnia 7 lipca 2005 r. nie budziło wątpliwości, że na gruncie polskiej ustawy z dnia 20 lipca 2001 r. o kredycie konsumenckim (u.k.k.) pojęcie "rzeczywista roczna stopa oprocentowania" należało rozumieć zgodnie z definicją z dyrektywy. Celem regulacji unijnej jest bowiem ujednolicenie zasad obliczania RRSO we wszystkich państwach członkowskich (nie jest więc dopuszczalne w tym względzie wprowadzanie regulacji odmiennych bez narażenia się na zarzut niewłaściwej implementacji). Podawanie konsumentom informacji o rzeczywistym rocznym oprocentowaniu kredytu, obliczanym we wszystkich krajach według tych samych reguł, ma umożliwić im porównanie ofert kredytodawców z różnych państw.

Po wejściu w życie ustawy z dnia 7 lipca 2005 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny i o zmianie innych ustaw [Ustawa z dnia 7 lipca 2005 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny i o zmianie innych ustaw, Dz. U. z 2005 r. Nr 157, poz. 1316.] (tj. po 20 lutego 2006 r.) w odniesieniu do rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania pojawiły się liczne trudności, wywołujące po stronie praktyki bankowej wątpliwości i kontrowersje co do zasad jej obliczania. Próba udzielenia odpowiedzi na pojawiające się pytania podjęta zostanie poniżej, po przedstawieniu aktualnego stanu prawnego w tej kwestii.

Zasady obliczania rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania podawanej w umowie

W wyniku nowelizacji ustawy o kredycie konsumenckim, dokonanej "ustawą antylichwiarską", nowe brzmienie uzyskał m.in. ust. 4 w części I załącznika. Aktualnie przepis ten stanowi, iż w celu obliczenia RRSO uwzględnia się należności w wysokości z dnia zawarcia umowy, w tym opłaty, prowizje i koszty związane z udzieleniem kredytu, o których mowa w art. 4 ust. 2 pkt 5 i 7, koszty ponoszone przez kredytobiorcę na podstawie odrębnych przepisów, związane z zabezpieczeniem ryzyka kredytowego, w tym koszty ustanowienia hipoteki, zastawu rejestrowego, ubezpieczenia kredytu, ubezpieczenia składników majątkowych związane z udzieleniem kredytu, opłaty za udzielenie pełnomocnictwa do rachunku bankowego, oraz koszty, o których mowa w art. 7 ust. 1 pkt 3. Z przytoczonej regulacji wynika więc, że przy obliczaniu RRSO należy uwzględniać również te koszty, które nie wchodzą w skład całkowitego kosztu kredytu, gdyż zostały z niego wyłączone na zasadzie art. 7 ust. 1 pkt 1-5 u.k.k., takie jak przykładowo koszty ustanowienia hipoteki, zastawu rejestrowego, ubezpieczenia kredytu, ubezpieczenia składników majątkowych związane z udzieleniem kredytu oraz koszty prowadzenia rachunku, z którego realizowane są spłaty, oraz koszty przelewów i wpłat na ten rachunek. Przy zastosowaniu przedstawionej zasady obliczania RRSO, podawana przez kredytodawców, nie będzie już stanowić całkowitego kosztu kredytu, wyrażonego w procentach. Zmiana, wprowadzona "ustawą antylichwiarską", powoduje więc niezgodność polskiej ustawy o kredycie konsumenckim z regulacjami wspólnotowymi [Niezgodność ta została wskazana już na etapie prac nad ustawą, niemniej jednak uwagi w tej kwestii nie zostały uwzględnione i dotychczasowe brzmienie ust. 4 zastąpione zostało brzmieniem znowelizowanym.]. Taki stan rzeczy jak najszybciej powinien ulec zmianie. Oczywiste jest bowiem, że w przeciwnym razie możemy narazić się na zarzut niedostosowania polskiego porządku prawnego w tym zakresie do wymogów unijnych. Jednocześnie należy zauważyć, że tego rodzaju niezgodność jest niekorzystna dla polskich kredytodawców. Jeżeli bowiem konsument porówna ofertę polskiego kredytodawcy z ofertą kredytodawcy zagranicznego, w przypadku, gdy w rzeczywistości oferty te są tożsame, będzie miał jednak wrażenie, że bardziej korzystna jest oferta kredytodawcy z innego państwa. Ten bowiem, zgodnie z regułami unijnymi (implementowanymi przez państwa członkowskie), nie uwzględnia przy obliczaniu RRSO kosztów zabezpieczenia i ubezpieczenia kredytu ani innych kosztów, wyłączonych spod całkowitego kosztu kredytu. Również w interesie polskich kredytodawców leży więc wprowadzenie jak najszybszej zmiany do ustawy.

Jakkolwiek zarówno w doktrynie, jak i w praktyce powszechna jest świadomość konieczności dokonania nowelizacji, polegającej na przywróceniu poprzedniego brzmienia ust. 4 części I załącznika do u.k.k., aktualnie przepis ten obowiązuje, stając się źródłem licznych wątpliwości. Zasadnicze pytanie, pojawiające się w odniesieniu do wskazanej regulacji, brzmi: czy mimo niezgodności polskiej ustawy z dyrektywą WE należy stosować zasady z u.k.k. czy też regulacje dyrektywy? Ze względu na zasadę bezpośredniego obowiązywania dyrektyw jedynie w stosunkach wertykalnych i brak bezpośredniego obowiązywania w stosunkach horyzontalnych, tj. np. między bankiem a konsumentem, słusznym wydaje się przyjęcie, że kredytodawcy winni stosować reguły obliczania RRSO, wynikające z u.k.k., mimo ich niezgodności z prawem unijnym. Jednocześnie należy zauważyć, iż zastosowanie wskazanego rozwiązania jest bardziej "bezpieczne" z punktu widzenia ochrony interesów kredytodawców. Surowa sankcja kredytu darmowego z art. 15 u.k.k. jest bowiem jedynie konsekwencją naruszenia u.k.k., nie zaś przepisów dyrektywy (naruszenie przepisów dyrektywy w zakresie, w jakim nie zostały one implementowane do krajowego porządku prawnego, nie spotyka się dla kredytodawców z żadną sankcją).

Zasady obliczania rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania zamieszczanej w reklamie

Obok obowiązku zamieszczenia informacji o wysokości RRSO w dokumencie umowy, na kredytodawcy ciąży również obowiązek podania jej w reklamie (ofercie), jeżeli ta reklama (oferta) zawiera "jakiekolwiek dane, dotyczące kredytu konsumenckiego". W tym opracowaniu należy skoncentrować się na problematyce zasad obliczania RRSO, podawanej w reklamie, po wejściu w życie "ustawy antylichwiarskiej".

Z unormowania, zawartego w art. 16 u.k.k. wynika, że w reklamie spełniającej warunki, o których mowa powyżej, należy podać RRSO, wyliczoną od całkowitego kosztu kredytu. Obecnie regulacja ta pozostaje więc w sprzeczności z ust. 4 części I załącznika, który stanowi, że przy obliczaniu RRSO należy uwzględnić również niektóre koszty, wyłączone na mocy art. 7 ust. 1 u.k.k. spod pojęcia całkowitego kosztu kredytu. Pojawia się wiec pytanie - według jakich zasad należy obliczać rzeczywistą roczną stopę oprocentowania dla potrzeb reklamy? Z jednej strony może wydawać się zasadne stosowanie reguły z art. 16 u.k.k. Do takich wniosków prowadziłaby wykładnia literalna zawartego w nim unormowania, które nie pozostawia wątpliwości, że podstawę dla obliczenia RRSO stanowi całkowity koszt kredytu, co oznacza, że tak jak w dyrektywie 87/102 w art. 16 u.k.k. RRSO oznacza całkowity koszt kredytu konsumenckiego, wyrażony jako roczne oprocentowanie kwoty udzielonego kredytu. Z drugiej strony jednak pojawiają się pytania: po pierwsze - do jakich rezultatów doprowadziłoby zastosowanie wskazanej reguły i czy rezultaty te są akceptowalne, po drugie - czy co do zasady do obliczania RRSO w reklamie należy stosować regulacje, zawarte w załączniku do ustawy, a jeśli tak, jak należy rozstrzygnąć konflikt między art. 16 u.k.k. a ust. 4 części I załącznika. Odnosząc się do pierwszej ze wskazanych kwestii należy wskazać, iż w przypadku zastosowania odmiennych reguł obliczania RRSO dla potrzeb reklamy, aniżeli dla potrzeb umowy, zaistniałaby sytuacja, w której RRSO, wynikająca z umowy, byłaby mniej korzystna dla konsumenta (tj. wyższa), aniżeli wynikająca z reklamy. Rozbieżność taka byłaby zjawiskiem bardzo niepożądanym, gdyż powodowałaby dezorientację po stronie konsumenta, utrudniającą właściwe przeprowadzenie procesu decyzyjnego. Ponadto należy rozważyć, czy zastosowanie odmiennych reguł obliczania byłoby możliwe w przypadku ofert, o których mowa w art. 16 u.k.k.

Pojęcie "oferty" od momentu jej wprowadzenia do art. 16 u.k.k. budziło liczne wątpliwości interpretacyjne. W tradycyjnej nauce prawa cywilnego "ofertą" jest oświadczenie drugiej stronie woli zawarcia umowy, zawierające jej istotne postanowienia (art. 66 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - k.c.). Tego rodzaju wąskie rozumienie pojęcia oferty w art. 16 u.k.k. zostało uznane za nieuzasadnione [Zob. M. Rusinek (w) J. Pisuliński (red.), Ustawa o kredycie konsumenckim. Komentarz, Warszawa 2004, s. 379-380.]; proponuje się objęcie nim również różnego rodzaju upublicznionych informacji, które choć nie są reklamą, stanowią zaproszenie do zawarcia umowy (co pozwala na objęcie zakresem obowiązku informacyjnego ogłoszeń, cenników itp.) [Więcej na ten temat patrz M. Rusinek (w) J. Pisuliński (red.), Ustawa o kredycie konsumenckim. Komentarz, Warszawa 2004, s. 380.]. To, czy "oferta" w tradycyjnym rozumieniu tego pojęcia również objęta jest regulacją art. 16 u.k.k., może budzić pewne wątpliwości. Należy bowiem zauważyć, że treść oferty (o której mowa w art. 66 k.c.) staje się w momencie jej przyjęcia przez oblata treścią umowy. Odnoszą się więc do niej wszystkie obowiązki informacyjne, wskazane w art. 4 ust. 2, art. 5 i art. 5a u.k.k. Gdyby jednak przyjąć, że pojęcie "oferta", użyte w art. 16 u.k.k., obejmuje również oferty w tradycyjnym rozumieniu tego pojęcia [Zob. R. Trzaskowski, Ustawa o kredycie konsumenckim. Komentarz, Warszawa 2005, s. 283-284; por. M. Rusinek (w) J. Pisuliński (red.), Ustawa o kredycie konsumenckim. Komentarz, Warszawa 2004, s. 379-380.], przy podawaniu RRSO istniałaby niedająca się wykluczyć rozbieżność - z jednej strony bowiem na zasadzie art. 16 u.k.k. należałoby dokonywać wyliczenia RRSO od całkowitego kosztu kredytu, z drugiej zaś w oparciu o ust. 4 części I załącznika należałoby uwzględniać również koszty wyłączone spod pojęcia całkowitego kosztu kredytu.

W tym miejscu można już przejść do drugiego z zadanych powyżej pytań, dotyczącego stosowania reguł obliczania RRSO, określonych w załączniku, do wyliczania rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania dla potrzeb reklamy. W literaturze słusznie wskazuje się, iż sięgnięcie do załącznika w celu dokonania obliczenia RRSO w przypadku, o którym mowa w art. 16 u.k.k., jest konieczne, ponieważ tam właśnie znajduje się wzór, stosowany przy obliczeniu [R. Trzaskowski, Ustawa o kredycie konsumenckim. Komentarz, Warszawa 2005, s. 281.]. Bez odwołania się do załącznika wyliczenie RRSO nie jest więc możliwe. Pojawia się więc kolejne pytanie - czy dopuszczalne jest stosowanie wszystkich reguł, określonych w załączniku, z wyłączeniem ust. 4? Takie rozwiązanie wymagałoby przyjęcia, że art. 16 u.k.k. w zakresie, w jakim mowa w nim o RRSO, obliczanej od całkowitego kosztu kredytu, stanowi wyjątek od reguły, określonej w ust. 4. Czy takie stanowisko jest zasadne? Przed nowelizacją ustawy o kredycie konsumenckim nie budziło wątpliwości, iż sformułowanie, zgodnie z którym RRSO ma być obliczona od całkowitego kosztu kredytu, użyte w art. 16 u.k.k., stanowi superfluum, albowiem jest to oczywiste i wynika z załącznika. Nie wydaje się więc, aby można przyjąć, iż w wyniku nowelizacji wskazanemu unormowaniu nadany został niejako nowy wymiar - tzn. aby z regulacji, stanowiącej powtórzenie zasady ogólnej miał on stać się przepisem, wprowadzającym od tej zasady wyjątek. Autorka niniejszego opracowania skłania się ku stanowisku, iż pozostawienie art. 16 u.k.k. w jego dotychczasowym brzmieniu stanowiło raczej przeczenie ustawodawcy, aniżeli celowy zabieg, mający wprowadzić niezrozumiałą aksjologicznie dywersyfikację zasad obliczania RRSO.

Podsumowując - w ocenie autorki zasadne wydaje się przyjęcie koncepcji, zgodnie z którą RRSO powinna być liczona według tych samych zasad zarówno dla potrzeb reklamy, jak i realizacji obowiązków informacyjnych w umowie o kredyt. Pogląd ten może jednak budzić kontrowersje, a to ze względu na fakt, że literalna wykładnia art. 16 u.k.k. zdaje się wskazywać na interpretację odmienną.

Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki