Zarząd spółki JSW Koks porozumiał się ze stroną społeczną ws. wypłaty tzw. „dodatku gorącego” oraz nagrody dla pracowników z okazji Dnia Koksownika - przekazał rzecznik JSW Koks Roman Brańka. Związkowcy odwołali zapowiadaną na czwartek ostrzegawczą akcję protestacyjną w koksowniach.


Jak zaznaczył rzecznik, jednocześnie ustalono dalszy dialog ws. polityki płacowej.
Według śląsko-dąbrowskiej Solidarności w postulatach sporu zbiorowego w JSW Koks były właśnie: wypłata corocznych świadczeń dla pracowników, których wysokość zwykle była ustalana w firmie do końca marca (z okazji przypadającego 4 maja Dnia Koksownika) oraz tzw. „dodatek gorący”, który przysługuje osobom pracującym w wysokich temperaturach.
Według rzecznika JSW Koks zawarte porozumienie jest „uznaniem zaangażowania w pracę załogi całej spółki, w szczególności pracowników zatrudnionych w najbardziej uciążliwych warunkach, wynikających z procesu technologicznego i pory letniej”.
„Zarząd JSW Koks oczekuje od strony społecznej współpracy przy budowie wartości firmy, a nie eskalacji sporu, zwłaszcza w tak trudnej sytuacji, w jakiej jest obecnie spółka” - zastrzegła, cytowana przez Brańkę, p.o. prezesa koksowej spółki JSW mówi Joanna Schmid.

Wcześniej związkowcy zapowiadali, że w czwartek o godzinie 10. w zakładach spółki w Dąbrowie Górniczej, Radlinie i Zabrzu odbędzie się dwugodzinny strajk ostrzegawczy. Ich zdaniem zarząd spółki od miesięcy unika konstruktywnego dialogu na temat polityki płacowej.
„Od października próbujemy skłonić zarząd do dialogu. Od kwietnia trwa spór zbiorowy, a pracodawca wciąż unika konkretnych rozmów, z których cokolwiek by wynikało dla pracowników. Jeśli pani prezes się zreflektuje, jesteśmy w każdej chwili gotowi do zawieszenia akcji strajkowej” - deklarował w środę szef Solidarności w JSW Koks Piotr Górecki.
Potwierdził, że spór zbiorowy w JSW Koks dotyczył wypłaty nagrody na Dzień Koksownika i „dodatku gorącego”. „My nie domagamy się podwyżek, bo wiemy, że sytuacja spółki nie jest najlepsza. Nie można jednak odbierać pracownikom wszystkiego i to bez żadnego dialogu” - podkreślił Górecki wyjaśniając, że w tym roku oba te świadczenia nie zostały dotąd wypłacone.
4 czerwca związki zawodowe działające w spółce JSW Koks, do której należy Koksownia Przyjaźń w Dąbrowie Górniczej, Koksownia Radlin oraz Koksownia Jadwiga w Zabrzu, zawiązały komitet strajkowy i zapowiedziały na 6 czerwca dwugodzinny strajk ostrzegawczy w zakładach spółki.
JSW Koks jest częścią grupy Jastrzębskiej Spółki Węglowej. To jeden z największych europejskich producentów i eksporterów koksu. Spółka zatrudnia ok. 2,4 tys. pracowników.
Grupa JSW w 2022 r., w którym sprzyjały jej wysokie ceny węgla koksowego i koksu, miała rekordowy zysk netto 7,6 mld zł. W ub. roku zysk netto spadł do 997,1 mln zł - JSW wyjaśniała, że na tych wynikach odbiły się: spadek cen surowców, wzrost kosztów produkcji i obłożenie 1,6 mld składki solidarnościowej.
W I kw. br. grupa JSW miała 9,7 mln zł straty netto; zarząd wskazywał, że wpływ na wyniki w tym okresie miały m.in. ponad 1,3 mld zł wydatków inwestycyjnych oraz spłaty ponad 216 mln zł kredytów i pożyczek. W ostatnich dniach zarząd JSW zdecydował o sięgnięciu po środki zaoszczędzone w funduszu stabilizacyjnym (FIZ) o łącznej szacowanej wartości 200 mln zł, ustalając limit dalszych wypłat w tym roku na 1,3 mld zł, czyli łącznie 1,5 mld zł.
Pod koniec stycznia br. związki z JSW weszły w spór zbiorowy z zarządem spółki wobec - jak podały - braku odpowiedzi na ich żądania płacowe. Wcześniej zażądały, aby w 2024 r. płace ponad 21-tysięcznej załogi JSW wzrosły co najmniej o 1 pkt proc. powyżej ubiegłorocznej inflacji. Rozmowy trwają; najbliższe spotkanie ma odbyć się 10 czerwca br.
Jastrzębska Spółka Węglowa jest największym w Europie producentem węgla koksowego, wykorzystywanego do produkcji stali.(PAP)
mtb/ malk/





























































