Spór między użytkowniczkami Vinted obnażył mechanizm, który może zaskoczyć niejednego sprzedającego. W określonych sytuacjach kupujący otrzymuje pełny zwrot pieniędzy – i jednocześnie zatrzymuje towar. Dla drugiej strony to podwójna strata.


Schemat jest prosty. Sprzedajesz coś na Vinted, starannie pakujesz, nadajesz przesyłkę. Po kilku dniach kupujący zgłasza, że paczka dotarła uszkodzona. Platforma rozstrzyga spór na jego korzyść – zwraca mu pieniądze, ale nie wymaga odesłania towaru. Ty zostajesz z niczym.
Dokładnie tak potoczyła się sprawa jednej z użytkowniczek, która niedawno opisała swoje doświadczenia. Kobieta sprzedała trzy zestawy figurek z książkami – każdy wystawiony osobno, po około 40 zł. Kupująca połączyła je w jeden zestaw i zapłaciła w ramach jednej transakcji. Gdy paczka dotarła, zgłosiła problem: karton miał być rozerwany od spodu, a jedna z figurek – uszkodzona.
Zobacz także
Sprzedająca zaproponowała częściowy zwrot za zepsutą figurkę. Kupująca odmówiła i uruchomiła formalną procedurę sporu. Vinted po analizie anulowało całe zamówienie – kupująca odzyskała około 110 zł i nie musiała niczego odsyłać.
Żniwa oszustów na OLX i Vinted. Niebezpieczniej jest teraz... sprzedawać
Produkt miał być w „stanie idealnym”, a kurier dostarczył „gruz”. Transakcja realizowana przez „Kup Teraz”, ale wpłata idzie oszukańczym linkiem. Walka z podróbkami jako tani sposób na oryginalną rzecz. Każdy, kto choć raz sprzedawał lub kupował na OLX czy Vinted, naciął się podczas transakcji. Można napisać książkę o scamach na platformach sprzedażowych, lecz zajmiemy się tymi, które obecnie są wśród oszustów „na topie”.
Co na to Vinted?
Zapytaliśmy biuro prasowe platformy o zasady, które doprowadziły do takiego rozstrzygnięcia. Zgodnie z regulaminem kupujący ma dwa dni od powiadomienia o dostarczeniu przesyłki, żeby zgłosić problem – za pomocą opcji „Mam problem". Musi przy tym przedstawić dowody, najczęściej zdjęcia uszkodzeń i opis sytuacji. Sprawę analizuje zespół wsparcia, który może poprosić o dodatkowe materiały obie strony.

Jeżeli uszkodzenie zostanie potwierdzone, zamówienie może być anulowane, a kupujący dostaje zwrot pieniędzy. Kluczowy jest jednak jeden szczegół: gdy platforma uzna, że uszkodzenie wynikało z niewłaściwego zapakowania, kupujący nie musi zwracać przedmiotów. Co więcej – sprzedający może w takiej sytuacji nie otrzymać też żadnego odszkodowania za uszkodzoną przesyłkę.
Kto ocenia, czy paczka była źle zabezpieczona?
Vinted deklaruje, że bierze pod uwagę dowody przedstawione przez obie strony, wcześniejszą aktywność użytkowników na platformie i okoliczności transportu. Szczegółowych kryteriów jednak nie ujawnia. „Nie upubliczniamy tych szczegółów ze względów bezpieczeństwa, aby nie ułatwiać osobom naruszającym zasady obchodzenia reguł" – odpowiedziało nam biuro prasowe. W praktyce oznacza to, że ostateczna decyzja zapada za zamkniętymi drzwiami, w ramach wewnętrznej analizy.
Dlaczego warto robić zdjęcia przed wysyłką
Właśnie dlatego Vinted zaleca sprzedającym dokumentowanie paczki – zarówno zawartości, jak i zabezpieczeń – jeszcze przed nadaniem. Zdjęcia przedmiotu, wnętrza kartonu i zamkniętej paczki mogą okazać się jedynymi dowodami w sporze. Bez nich możliwość udowodnienia, że przesyłka została zapakowana prawidłowo, drastycznie spada. A jeśli platforma uzna pakowanie za niewłaściwe, konsekwencje ponosi sprzedający – nawet gdy uszkodzeniu uległa tylko część zawartości.
Zwrot pieniędzy bez zwrotu towaru
System sporów stosowany przez platformy sprzedażowe od lat budzi kontrowersje. Na wielu serwisach e-commerce standardem jest, że anulowanie transakcji wiąże się ze zwrotem towaru. Vinted w określonych przypadkach stosuje jednak inny model: kupujący może zatrzymać przedmiot i jednocześnie odzyskać pieniądze. Platforma tłumaczy to charakterem problemu i wynikami analizy dowodów.
Dla sprzedających wniosek jest jeden: w sporze łatwo znaleźć się na przegranej pozycji. Dlatego zanim zamkniesz paczkę i nadasz ją w punkcie, zrób zdjęcie. A najlepiej kilka.


























































