W tym momencie kilka tysięcy osób zgłosiło się już do pomocy przy przeprowadzaniu egzaminów gimnazjalnych - poinformowała we wtorek rano minister edukacji narodowej Anna Zalewska.
Zalewska przypomniała we wtorek rano w radiowej Jedynce, że "szanując wolę strajkujących do tego, by strajkować", rząd zmienił rozporządzenia w sprawie organizacji egzaminów zewnętrznych (egzaminu ósmoklasisty, egzaminu gimnazjalnego i matur). Dają one możliwość powołania do zespołu nadzorującego przebieg egzaminów nauczyciela z innej szkoły, a także osoby mającej kwalifikacje pedagogiczne.

Przeczytaj także
Zapytana o to, ile osób zgłosiło się w tym momencie do pomocy przy egzaminie gimnazjalnym, Zalewska odpowiedziała, że jest to "kilka tysięcy osób". Dodała przy tym, że wciąż można zgłaszać gotowość do pomocy przy przeprowadzaniu egzaminów. "Zapraszamy dzisiaj do godz. 24 wszystkich nauczycieli z przygotowaniem pedagogicznym do tego, by na wszelki wypadek zgłosili się do kuratorium" - powiedziała.
Minister edukacji dodała, że "wierzy głęboko" w to, że egzaminy uda się przeprowadzić. "Mamy sygnały dobre, tzn. że dyrektorzy nawet w szkołach, w których odbywa się strajk, jednak organizują się w taki sposób, żeby egzaminy się odbyły" - poinformowała.
"Do kuratorów oświaty wciąż napływają kolejne zgłoszenia od osób, które pozytywnie zareagowały na apel ministerstwa. Ponad 600 osób w województwie mazowieckim, 500 w województwach śląskim i dolnośląskim, ponad 400 w podlaskim, małopolskim, wielkopolskim oraz 350 w województwie kujawsko-pomorskim" czytamy we wtorkowym komunikacie Ministerstwa Edukacji Narodowej. "Osoby z kwalifikacjami pedagogicznymi czekają w gotowości do przydzielenia ich do konkretnych komisji egzaminacyjnych, jeśli dyrektorzy szkół będą mieli taką potrzebę" zaznaczono.
"Wszyscy chętni nauczyciele, którzy chcą pomóc uczniom podczas egzaminów, nadal mogą zgłaszać się do kuratoriów oświaty, a dyrektorzy szkół odpowiedzialni za przeprowadzenie egzaminów skorzystać z ich pomocy. W każdym województwie przy kuratorium oświaty zostały uruchomione punkty informacyjne. Już dziś dziękujemy wszystkim osobom, które gotowe są do pomocy" czytamy w komunikacie resortu edukacji.
Poinformowano w nim, że zadaniem członka zespołu nadzorującego jest w szczególności zapewnienie samodzielnej pracy uczniów w czasie trwania egzaminu w danej sali. Członkowie zespołu po zakończeniu egzaminu zbierają od uczniów zeszyty zadań egzaminacyjnych, karty odpowiedzi lub karty rozwiązań zadań egzaminacyjnych, porządkują i pakują zebrane materiały.
"Każda okręgowa komisja egzaminacyjna przygotowała materiały instruktażowe dla osób, które zgłoszą się do właściwego kuratorium. Materiały te zostaną przesłane osobom zainteresowanym drogą mailową. Będą również udostępnione na stronach internetowych każdej okręgowej komisji egzaminacyjnej" podało MEN.
Dworczyk: Dzisiaj nie można powiedzieć, że wszędzie odbędą się egzaminy
"Odpowiedzialnie dzisiaj nie można powiedzieć, że we wszystkich placówkach egzaminy się odbędą, bo jeżeli będzie zła wola ze strony części dyrektorów i części nauczycieli, to mogą się pojawić placówki, w których egzaminu nie będzie" powiedział Dworczyk, zapytany, czy do jutra uda się zebrać komisje egzaminacyjne, które przeprowadzą egzamin. Szef KPRM zaapelował do nauczycieli, żeby wrócili do uczniów, aby egzaminy się odbyły.
Dodał, że ma nadzieję, że do egzaminu przystąpią we wtorek wszyscy uczniowie. "Ja jestem przekonany, że nauczyciele są odpowiedzialni i kierują się przede wszystkim dobrem dzieci, dlatego w większości miejsc te egzaminy się odbędą" podkreślił.
ABC zasiłku opiekuńczego na przedszkolaka/ucznia
- Wszystko, co rodzic powinien wiedzieć o zasiłku opiekuńczym
- Zasiłek opiekuńczy, kiedy dziecko uczęszcza do żłobka/przedszkola
- Zasiłek opiekuńczy, kiedy dziecko do lat 8 (nie obchodziło 8. urodzin) uczęszcza do szkoły
- Zasiłek opiekuńczy, kiedy dziecko od lat 8 uczęszcza do szkoły
- Zasiłek opiekuńczy - jakie dokumenty i gdzie złożyć?
Sasin: Liczę, że na czas egzaminów protest nie przybierze formy, która uderzyłaby w uczniów
Sasin pytany, czy w środę rozpoczną się egzaminy gimnazjalne we wszystkich szkołach powiedział, że ma taką nadzieję. "Mam nadzieję, że się rozpoczną. Poza nadzieją jesteśmy również przygotowani jako rząd, że w części szkół mogą być perturbacje" - powiedział. Kuratoria prowadzą nabór osób z przygotowaniem pedagogicznym, które mogłyby zastąpić strajkujących podczas egzaminów.
"Ufam w to, że mimo tego protestu, który w części szkół prowadzą nauczyciele, jednak na czas egzaminów ten protest nie przybierze takiej formy, która uderzyłaby w uczniów" - podkreślił Sasin w Radio Zet.
Pytany czy dzieci, które do egzaminów z powodu strajku nauczycieli nie przystąpią, będą musiały powtarzać roku odparł, że nie i apelował, by nie zakładać, że egzaminy się nie odbędą. "Zakładam dzisiaj, że te egzaminy odbędą się. Mogą być oczywiście być może jakieś incydentalne przypadki, wtedy mamy kolejny termin - czerwcowy" - powiedział.
"Ale mam nadzieję, że wszyscy uczniowie będą mogli w normalnym terminie do tego egzaminu przystąpić. Wierzę w to, że nauczyciele nie będą eskalować swojego strajku, żeby to było kosztem dzieci, bo branie z nich zakładników zdecydowanie nie jest dobre" - stwierdził.
"Te spory nie mogą uderzać w dzieci, nie mogą uderzać w uczniów. To jest taka granica, której ani rząd, ani nauczyciele przekraczać nie powinni" - dodał.
Według niego, szef ZNP Sławomir Broniarz "nie równa się wszyscy nauczyciele w Polsce". "On ma swoje intencje, te intencje są intencjami politycznymi" - ocenił. Pokazał przy tym zdjęcia Broniarza stojącego m.in. obok liderów opozycji, na protestach KOD.
Rozmowy w MEN - przekonywał Sasin - toczyły się od września ub.r., ale bardzo rzadko na nich pojawiał się przewodniczący ZNP. Według niego podczas rozmów nie był on gotowy do porozumienia - "to było stanowisko: +wszystko albo nic+".
"Czy rzeczywiście intencją tych rozmów było, żeby doprowadzić do porozumienia, czy żeby doprowadzić do strajku" - pytał Sasin.
Pytany czy będzie zaproszenie do rozmów ze strony rządu i czy rozmowy przejmie premier Mateusz Morawiecki powiedział, że teraz ruch należy do związków. "Jedna centrala związkowa, mówię o Solidarności oświatowej, podpisała porozumienie" - przypomniał.
"My nie uciekamy od rozmów, leży na stole propozycja, została ona przedstawiona. Propozycja zmiany systemu" - mówił. "Zaproszenie jest cały czas" - dodał i zaznaczył, że nadal negocjuje wicepremier Beata Szydło.
"Pan premier Morawiecki tutaj nic nowego też nie przedstawi - to jest propozycja rządowa a nie MEN czy pani wicepremier" - powiedział Sasin.
"To jest poważna propozycja, nie tylko na ten rok wzrostu wynagrodzenia nauczycielskiego 15 proc. w tym roku, którym teraz mamy, ale również na kolejne cztery lata bardzo znaczący wzrost podwyżek, aż do 8 tys. zł dla nauczyciela dyplomowanego, związana oczywiście z reformą pensum" - stwierdził Sasin.
Wtorek jest drugim dniem bezterminowego strajku nauczycieli. Strajkujący przychodzą do pracy: do szkół i przedszkoli, ale nie wykonują żadnych czynności związanych z zawodem czy z opieką nad dziećmi.
W poniedziałek rozpoczął się zorganizowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych strajk w szkołach. Przystąpiła do niego też część nauczycieli z oświatowej "Solidarności", m.in. z województw: wielkopolskiego, pomorskiego, śląskiego, dolnośląskiego, warmińsko-mazurskiego i kujawsko-pomorskiego. Według ZNP w strajku biorą też udział nauczyciele niezrzeszeni w żadnym ze związków.
Wiceminister edukacji narodowej Maciej Kopeć poinformował w poniedziałek na konferencji prasowej, że z danych przekazanych przez kuratoria do godz. 12 wynika, że do strajku przystąpiło 48,5 proc. szkół i placówek. Zaznaczył, że odsetek ten dotyczy tylko szkół i przedszkoli publicznych prowadzonych przez samorządy.
ZNP i FZZ w styczniu rozpoczęły procedury sporu zbiorowego. W ich ramach przeprowadziły w marcu referenda strajkowe. Według ZNP z informacji zgromadzonych do czwartku rano wynika, że w strajku zamierzało wziąć udział 79,725 proc. ogółu szkół i przedszkoli w całym kraju, czyli 15 576 szkół, przedszkoli, placówek oświatowych i zespołów szkół.
autorka: Katarzyna Florencka, Aleksander Główczewski



























































