Karol Nawrocki podczas swojej konwencji programowej, która odbyła się w zeszły weekend, wśród wielu zapowiedzi dotyczących podatków dotknął również kwestii podatku katastralnego, zapowiadając, że takiej ustawy nie podpisze.


„Jak widać, to zarządzanie finansami publicznymi premierowi Donaldowi Tuskowi nie idzie, bo w ciągu dwóch lat ten rząd zadłużył Polskę bardziej niż łączny deficyt ośmiu lat rządów Zjednoczonej Prawicy. Wiszą nad naszą głową kolejne podatki, takie jak podatek katastralny. (...) Ale chcę uspokoić, jak wygram, nie podpiszę żadnego podarku katastralnego” – odpowiedział Nawrocki.
Kandydat zapowiedział, że zaproponuje konstytucyjną ochronę przed podatkiem katastralnym i oświadczył, że podatku katastralnego nigdy nie podpisze. „Zaproponuję wpisanie do konstytucji zasady dziedziczenia majątku bez podatku” - ogłosił.
Jak zauważa w swoim internetowym wpisie konstytucjonalista Paweł Stępniak, prezydent może złożyć projekt nowelizacji Konstytucji RP, ale nie może samodzielnie jej zmienić.

Przeczytaj także
W tym miejscu warto dodać, że rząd jasno wypowiada się w tej kwestii i podatku katastralnego wprowadzić nie zamierza: „Ministerstwo Finansów nie planuje wprowadzenia podatku katastralnego w Polsce” - zapewnił w Sejmie wiceminister finansów Jarosław Neneman, odpowiadając na pytania posłów. „Rząd nie planuje (...), nie prognozuje, nie prowadzi żadnych prac analitycznych związanych z wprowadzeniem podatku katastralnego w Polsce” - powiedział Neneman.
Obietnica Karola Nawrockiego odbiła się szerokim echem w mediach, także społecznościowych, gdzie zarzucono kandydatowi wspieranie inwestujących w mieszkania, posiadających dużo wartosciowych nieruchomości.
Gdyby Karol Nawrocki rzeczywiście spełnił swoją obietnicę wyborczą, nieruchomości stałyby się jedynym dobrem zabezpieczonym w konstytucji przed opodatkowaniem.
Podatek katastralny to danina, której wysokość zależy od wartości posiadanej nieruchomości.
Model ten oznacza, że właściciele droższych domów, mieszkań czy działek
musieliby płacić wyższe podatki. Polska jest jednym z nielicznych unijnych państw,
gdzie wysokość podatku od nieruchomości zależy od jej powierzchni, a
nie wartości. Obowiązujące regulacje prawne w obszarze podatku od nieruchomości niemal
powszechnie są krytykowane ze względu na jego niską efektywność
oraz niski poziom sprawiedliwości podatkowej.
- Bardzo ważne jest to, żeby system był bardziej sprawiedliwy. Dzisiaj osoba, która mieszka na wsi w nieruchomości 100-metrowej, może płacić więcej niż osoba, która mieszka na mniejszej powierzchni, ale w centrum miasta przy ogromnej wartości nieruchomości - tłumaczy prof.Prof. Renigier-Biłozor z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, która prowadzi badania nad planem wprowadzania podatku katastralnego, czyli podatkiem od wartości nieruchomości.
KWS



























































