Domy maklerskie, rekomendując akcje giełdowych spółek coraz częściej powodują ogromne zamieszanie wśród inwestorów. Bardzo zagadkowe wydają się być błyskawiczne zmiany ”sentymentu” brokerów w stosunku do poszczególnych firm. W efekcie, praktycznie z dnia na dzień, akcje spółek postrzeganych jako atrakcyjne stają się w oczach rekomendujących papierami o tak dużym ryzyku, że jedynym wyjściem pozostaje zalecanie ich sprzedaży. Przykład ING Barings, który diametralnie zmienił zalecenie dla Elektrimu (ze zdecydowanie kupuj do sprzedaj), sugerując prawdopodobieństwo upadku firmy i wywołując tym samym burzę na rynku, nie jest odosobniony. W podobny sposób brokerzy obchodzą się z akcjami KGHM, Netii, PKN, a także TP SA.