REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Za elektryka podziękuję? Liczba ładowarek wzrosła o 600 proc., a obawy kierowców pozostają

2025-12-11 06:08, akt.2025-12-11 07:38
publikacja
2025-12-11 06:08
aktualizacja
2025-12-11 07:38
Dodaj Bankier.pl w Google

Relatywnie wysoka cena samochodu w pełni elektrycznego i zbyt niski maksymalny zasięg na jednym ładowaniu to według respondentów najważniejsze czynniki powstrzymujące ich przed podjęciem decyzji o zakupie takiego pojazdu - wynika z badania Barometr Nowej Mobilności.

Za elektryka podziękuję? Liczba ładowarek wzrosła o 600 proc., a obawy kierowców pozostają
Za elektryka podziękuję? Liczba ładowarek wzrosła o 600 proc., a obawy kierowców pozostają
fot. Kindel Media / / Pexels

Koszty zakupu stanowią jedną z najważniejszych barier wyborze samochodu elektrycznego dla 33,3 proc. ankietowanych. Niemal tyle samo respondentów - 33,6 proc. wskazało zbyt niski zasięg. 31,8 proc. - zbyt długi czas ładowania, a 27,3 proc. - brak możliwości ładowania w domu. Z kolei 16,1 proc. badanych przed zakupem elektryka powstrzymuje niepewność dotycząca wartości pojazdu przy późniejszej odsprzedaży.

Z badania wynika również, że 43,4 proc. kupujących nowe auta jest gotowych wybrać nieznaną markę, jeśli oferuje lepsze rozwiązania technologiczne. 68,3 proc. respondentów oczekuje funkcji bezprzewodowej aktualizacji.

„Coraz wyraźniej widać, że innowacje zaczynają zyskiwać na znaczeniu jako czynnik przyciągający klientów. Z kolei obawy społeczne dotyczące ładowania są niemal niezmienne od kilku edycji badania, mimo że w ciągu ostatnich 5 lat liczba punktów ładowania wzrosła o 625 proc. i obecnie liczy ponad 11,3 tys. punktów” – zauważył Albert Kania z F5A New Mobility Research and Consulting, partnera merytorycznego badania.

Jak zauważyli autorzy Barometru, w 2025 roku zainteresowanie zakupem pojazdu elektrycznego wzrosło o 3 punkty procentowe - z 24 do 27 proc., natomiast liczba pierwszych rejestracji nowych samochodów w pełni elektrycznych od stycznia do listopada w Polsce zwiększyła się o 140 proc. W ocenie ekspertów kluczową rolę odegrał program dopłat NaszEauto. Według szacunków Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności (PSNM) do końca tego roku zostanie zarejestrowanych ponad 40 tys. nowych osobowych samochodów elektrycznych.

Wakacje na giełdzie

– Rok 2025 jest punktem zwrotnym: coraz więcej deklaracji kierowców zamienia się w rejestracje, czego najlepszym potwierdzeniem jest listopad 2025, kiedy osiągnięto historyczny, ponad 10-procentowy udział pojazdów elektrycznych w pierwszych rejestracjach nowych samochodów w Polsce. To dobry znak dla rynku. Jednak, aby transformacja była trwała, należy skupić się na eliminowaniu barier funkcjonalnych. Rozbudowana i ogólnodostępna infrastruktura ładowania oraz ułatwienie proceduralne budowania garażowego (domowego) punktu ładowania pozostają priorytetami polityki i inwestycji – mówi dyrektor Centrum Badań i Analiz PSNM Jan Wiśniewski.

Barometr Nowej Mobilności realizowany jest od 2017 roku. W edycjach badania zebranych zostało łącznie 10 518 ankiet. (PAP)

gkc/ malk/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
ferenc
Sieć ładowarek rozwija się na tyle szybko, że wyjazdy na większe odległości przestają być wyzwaniem dla aut elektrycznych. W domu można korzystać z rozwiązań takich jak Lenergizee, ale podczas podróży i tak kluczowa jest dostępność publicznych punktów ładowania.
jan-kowalski
"(...) liczba pierwszych rejestracji nowych samochodów w pełni elektrycznych od stycznia do listopada w Polsce zwiększyła się o 140 proc. W ocenie ekspertów kluczową rolę odegrał program dopłat NaszEauto."

Dopłaty się skończą i "boom" (a właściwie boomik) na e-auta też się skończy. Nie można w nieskończoność
"(...) liczba pierwszych rejestracji nowych samochodów w pełni elektrycznych od stycznia do listopada w Polsce zwiększyła się o 140 proc. W ocenie ekspertów kluczową rolę odegrał program dopłat NaszEauto."

Dopłaty się skończą i "boom" (a właściwie boomik) na e-auta też się skończy. Nie można w nieskończoność do prawie wszystkiego dopłacać (do wiatraków, do paneli foto, do zbiorkomu - Warszawa wg słów jej prezydenta w dopłatach do komunikacji publicznej pokrywa ponad 70% jej kosztów), a patrząc na ostatnią dekadę (co najmniej) w UE dopłaty to jedyny pomysł rządzących na rzeczywistość...
pilsener
Większość ludzi mieszka w blokach, gdzie niby mają te auta ładować? Z elektrykami jest też taki problem, że zużywają prąd nawet jak nie jadą - zimą oczywiście więcej i zależy czy w trybie gotowości do jazdy czy nie. Tylko te problemy to i tak teoria, bo w praktyce może 1-2% będzie stać na takie auto, więc zostaniemy po prostu pozbawieni Większość ludzi mieszka w blokach, gdzie niby mają te auta ładować? Z elektrykami jest też taki problem, że zużywają prąd nawet jak nie jadą - zimą oczywiście więcej i zależy czy w trybie gotowości do jazdy czy nie. Tylko te problemy to i tak teoria, bo w praktyce może 1-2% będzie stać na takie auto, więc zostaniemy po prostu pozbawieni aut a wykluczenie komunikacyjne stanie się prawdziwym problemem - dla różnych zakładów poza miastem będzie to oznaczało koniec z pracownikami, chyba, że zainwestują we flotę busów by ich dowozić do pracy - ale to duzi, mniejsze firmy będą musiały się zwinąć a ich pracownicy na kuroniówkę - jak kiedyś.
samsza
Zróbcie akcję podłączenia do wszystkich tych ładowarek jednocześnie, może by tak w mroźną noc ?
chariotti
Do póki każdy elektryk nie będzie miał min 400-500km zasięgu to szkoda kasy.
wizytator
Rozważyłbym zakup elektryka gdyby normalna salonowa cena to tak jak teraz minus 40tys. dotacji. Czyli małe w cenie 50-80tys. większe 80-100tys. Do tego raty zero. ew. 3x33. Przecież to jest do ogarnięcia. I sprzedaż by ruszyła z kopyta. A nie jakieś podchody, wymuszanie przez zamykanie miast dla spalinowych. Kastracja cylindrów, Rozważyłbym zakup elektryka gdyby normalna salonowa cena to tak jak teraz minus 40tys. dotacji. Czyli małe w cenie 50-80tys. większe 80-100tys. Do tego raty zero. ew. 3x33. Przecież to jest do ogarnięcia. I sprzedaż by ruszyła z kopyta. A nie jakieś podchody, wymuszanie przez zamykanie miast dla spalinowych. Kastracja cylindrów, drożyzna spalinowych, byle nie zrobić małego taniego elektryka do miasta. Tylko bez przesady ze Springiem, bo to się nadaje do wystawiania worków ze śmieciami przed dom.
knl111
40 tys dotacji to fikcja. Generalnie wynosi ona tylko 18.750 zł. Reszta to dodatki w przypadku niskiego dochodu w rodzinie (kogo wówczas stać na nowe auto), zezłomowania starego (kto posiada co najmniej 3 lata auto warte nieco poniżej 10 tys zł, które nadaje się na złom) czy posiadania Karty Dużej Rodziny.

Powiązane: Elektromobilność

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki