Szefowa Rezerwy Federalnej powtórzyła, że podwyżki stóp procentowych w USA należy spodziewać się jeszcze w tym roku. Ale inwestorzy z rynku terminowego pozostają sceptyczni i zakładają, że stopa funduszy federalnych wzrośnie dopiero w roku 2016.



„Oczekuję, że byłoby właściwe, aby w pewnym momencie tego roku uczynić pierwszy krok ku podwyżce stóp procentowych i w ten sposób rozpocząć normalizację polityki monetarnej – powiedziała w piątek Janet Yellen podczas wystąpienia w City Club w Cleveland.
Niemal tej samej frazy szefowa Rezerwy Federalnej użyła w maju. „Jeśli gospodarka nadal będzie się poprawiała tak, jak tego oczekuję, to uważam, że byłoby właściwe, aby w pewnym momencie tego roku podjąć wstępny krok ku podwyżce przedziału stopy funduszy federalnych” - tak pani Yellen wyraziła się półtora miesiąca temu.
Na pierwszą od 2006 roku podwyżkę stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych czekamy od ponad 5 lat Już pod koniec 2009 roku zaczęły się pojawiać prognozy, że Fed poniesie stopy za kilka miesięcy. I jak dotąd za każdym razem znajdował się pretekst, aby stóp nie podnosić. Niemal zerowa (przedział 0-0,25%) stopa funduszy federalnych utrzymywana jest od grudnia 2008 roku.
„Ale chciałabym podkreślić, że kierunek gospodarki i inflacji pozostaje bardzo niepewny... Będziemy uważnie obserwować, czy poprawa warunków na rynku pracy będzie kontynuowana. Musimy być w rozsądnym stopni pewni, że inflacja powróci do 2% w ciągu następnych paru lat” - dodała pani Yellen, zostawiając sobie furtkę do kolejnej zwłoki w podwyżce stóp.

W tegoroczną podwyżkę stopy funduszy federalnych nie bardzo wierzą inwestorzy z rynku terminowego. Pełna podwyżka o 25 pb. uwzględniona jest w wycenie kontraktów zapadających w lutym 2016. Rynek wycenia szanse na podwyżkę we wrześniu na mniej niż 50%. A jeszcze na początku roku konsensus ekonomistów zakładał, że pierwsza podwyżka nastąpi... w czerwcu 2015.
Krzysztof Kolany





























































