Wzrost PKB w drugim kwartale: piątka z przodu utrzymana

Polska gospodarka wciąż notuje dobre wyniki, a dynamika PKB utrzymuje się na poziomie 5 procent. Warto jednak pamiętać, że najprawdopodobniej mamy do czynienia ze szczytem koniunktury.

W drugim kwartale 2018 roku niewyrównana sezonowo dynamika polskiego PKB wyniosła 5,1 proc. w ujęciu rocznym – wynika ze wstępnych szacunków Głównego Urzędu Statystycznego. Wynik ten jest zgodny z oczekiwaniami ekonomistów. Przypomnijmy, że w pierwszych trzech miesiącach 2018 roku produkt krajowy brutto Polski wzrósł 5,2 proc. rdr (po rewizji).

(GUS)

Jeśli weźmiemy pod uwagę dane wyrównane sezonowo – czyli oczyszczone np. z wpływu różnic w liczbie dni roboczych -  to roczna dynamika polskiego PKB ukształtowała się na poziomie okrągłych 5 proc. To właśnie dane wyrównane sezonowo Eurostat weźmie do zestawienia dla państw UE.

Na uwagę zasługuje także niższe tempo wzrostu w ujęciu kwartalnym, które w drugim kwartale wyniosło 0,9 proc. wobec 1,6 proc. kwartał wcześniej. Analitycy spodziewali się odczytu na poziomie 1,2 proc.

Opublikowane dziś dane mają charakter wstępny i mogą podlegać rewizjom. Pierwszy „regularny” szacunek produktu krajowego brutto za drugi kwartał GUS przedstawi 31 sierpnia. Wtedy też poznamy kompozycję tego wskaźnika i dowiemy się, ile do wzrostu wniosły konsumpcja, inwestycje, wydatki rządowe i handel zagraniczny (tzw. eksport netto).

Wiele wskazuje na to, że mamy do czynienia ze szczytem koniunktury w Polsce. Takie stanowisko niedawno zaprezentowała minister finansów Teresa Czerwińska. "Wielokrotnie mówię, że nasze prognozy są ostrożne i konserwatywne. (...) Wysoki optymizm byłyby tu niewskazany, ale trzymam kciuki za tę 5-tkę. Według moich obliczeń 2018 r. będzie szczytem koniunktury" – powiedziała Czerwińska.

GUS: wszystkie segmenty w górę

"Co złożyło się na 5,1 proc.? Możemy tu mówić o pozytywnym wpływie wszystkich segmentów gospodarki - i produkcyjnych, i usługowych. Na podstawie dostępnych danych o sprzedaży produkcji budowlanej za I półrocze i biorąc również pod uwagę wyniki za I kw. mogę powiedzieć, że wzrost realny wartości dodanej brutto przekroczy 20 proc., choć może być on nieco niższy niż w I kw." - powiedziała Maria Jeznach, dyrektor Departamentu Rachunków Narodowych w GUS.

"Jeśli chodzi o produkcję sprzedaną przemysłu - zakładamy, że jeśli chodzi o wartość dodaną brutto przemysłu będziemy mieć wzrost wartości wyższy od ogólnej wartości produktu krajowego brutto. Przełoży się to na pozytywny wpływ przemysłu w II kw., może być on nieco wyższy niż notowany w I kw." - dodała.

Jeznach zaznaczyła też, że wpływ wartości dodanej transportu na PKB może być nieco niższy niż w I kw. Dyrektor Departamentu Rachunków Narodowych w GUS poinformowała ponadto, że popyt konsumpcyjny i spożycie indywidualne w II kw. było zbliżone do poziomów notowanych do I kw.

"Oceniamy, że jeśli chodzi o popyt konsumpcyjny, to utrzyma się on na tak wysokim poziomie, jak w I kw. Jeśli zaś chodzi o spożycie indywidualne, to na podstawie cząstkowych informacji można powiedzieć, że też może być zbliżone do tego notowanego w I kw." - powiedziała.

"Na podstawie cząstkowych informacji możemy ocenić, że spożycie publiczne będzie miało pozytywny wpływ na PKB. Jeśli chodzi o popyt inwestycyjny, podobnie jak w I kw., samorządy mogą być tym motorem, który będzie miał istotny wpływ na wzrost inwestycji" - dodała.

Michał Żuławiński/PAP

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 4 open_mind

Ktoś w tym chórze fałszuje, nie będę wskazywał kto !

! Odpowiedz
4 42 niewierzacyateusz

cztery kwartały pięcioprocentowego wzrostu - bez czepiania się ,że 4,9 to nie 5 :) całkiem nieźle

! Odpowiedz
65 35 fakty

Ostatni kwartał rządów P.O to też 5 % wzrostu, nadwyżka w handlu zagranicznym (dzisiaj mamy deficyt), inflacja 0,0% (dzisiaj 2 % zakłamanej, realnej 4 %), euro 4 zł (dzisiaj 4,3 zł), dolar 3,5 zł (dzisiaj 3,8 zł.), benzyna 4,3 zł (dzisiaj 5,1 zł)
Dodam, że P.O miała takie wyniki po 2 kryzysach, w USA i w Europie. To trzeba mieć zdolności jak PIS, żeby po 3 latach największej koniunktury w XXI w. mieć wszystkie wskaźniki gorsze niż poprzednicy, którzy warunki zewnętrzne mieli dużo gorsze. Zobaczymy jak przyjdzie następny kryzys, co zrobi Jarosław "guru ekonomii bez konta banku" Kaczyński ?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
18 43 and00 odpowiada fakty

Największa koniunktura XXI to była w w pierwszej dekadzie tego wieku.
A tak naprawdę to wzrost w 2015 za PO to było jakieś 3-3,5%, poza tym zdecyduj się jeżeli mieli taki wzrost to znaczy że mieli takie samo prosperity jak teraz? Poza tym dolar 3,5zł to może w 2014 był bo w 2015 dochodził do 4,0 zł
Co myślałeś że nikt nie sprawdzi?
Realnie wyższe co było za PO i PSL to deficyt budżetowy, oraz przyrost zadłużenia
Skąd masz takie dokładne dane o inflacji (dzisiaj 2 % zakłamanej, realnej 4 %)?
Rozumiem że za PO dane są wiarygodne, bo nikt nie zwracał uwagi na łamanie konstytucji?
Poza tym skąd ty wiozłeś ze Kaczyński to guru ekonomi? Tak każą na szkoleniach pisać?
Była Gilowska, teraz Morawiecki chyba to ogarnia. A Kaczyński chyba się nie wtrąca do gospodarki

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
18 25 antypropaganda odpowiada and00

Oj czepiasz się. Pisze co mu szef zmiany w fabryce trolli każe. Za to mu płacą (a właściwie to Soros płaci).

! Odpowiedz
5 5 marekk7546

duł, bo duły, praktyk....z dułów partyjnych.

! Odpowiedz
25 21 doradca-praktyk

Wynik gospodarczy POLSKI może pociągnąć w duł słabnąca gospodarka Niemiec, a kłopoty z tej strony są już widoczne. Można pogratulować naszym przedsiębiorcom i państwowym "sternikom" naszej gospodarki i trzymać kciuki. POLSKA, jak widać, nie musi bazować na taniej sile roboczej i sprzedaży obcych produktów. Mamy mocną produkcję i bardzo chłonną konsumpcję krajową.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
12 16 fakty

A jakie mamy atuty poza tanią siłą roboczą, która nie taka tania i pierwsi producenci szukają nowych miejsc np. Groclin który wynosi się na Ukrainę. A jak wygląda polski narodowy przemysł, możesz jechać sobie obejrzeć stępkę pod prom, dla którego nie ma nawet projektu, a samą stępkę wykonał podwykonawca i gnije sobie od 2 lat w stoczni.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
16 19 and00 odpowiada fakty

To że polski przemysł jest słaby to wina PiS i Kościoła, czy obecnych członków i sympatyków PO orazNowoczesne?

! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl