REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wysoka inflacja uderza w Turcję

Krzysztof Kolany2017-12-04 11:43główny analityk Bankier.pl
publikacja
2017-12-04 11:43

Inflacja CPI w Turcji sięgnęła niemal 13%, osiągając najwyższą wartość od lutego 2004 roku.  Choć Turcja od dekad słynie z debazowania krajowej waluty poprzez inflację, to tak wysokie odczyty budzą zaniepokojenie o stabilność 17. największej gospodarki świata.

Wysoka inflacja uderza w Turcję
Wysoka inflacja uderza w Turcję
fot. Mikhail Metzel / / TASS

12,98% - dokładnie o tyle w ciągu ostatnich 12 miesięcy wzrosły koszty życia w Turcji mierzone oficjalnym wskaźnikiem CPI. Poza Argentyną (22,9%) tak wysokiej inflacji cenowej nie zmierzono w żadnej z dużej gospodarce świata.  Według bazy danych Trading Economics silniejszy wzrost cen odnotowano jedynie w Nigerii (15,9% rdr), Argentynie, Egipcie (30,8%) i Wenezueli (oficjalnie 741%; ile naprawdę, to nie wiadomo).

Turcja przyzwyczaiła do wysokiej lub bardzo wysokiej  inflacji. W latach 1980-200% inflacja CPI nie spadała poniżej 20% rocznie, w porywach sięgając 120%! Na początku XXI wieku tureckie władze nieco okiełznały inflacyjną hydrę, spowalniając tempo debazowania pieniądza do jednocyfrowych poziomów. Jednakże nawet po kryzysie roku 2008, który w wielu częściach świata sprowadził oficjalną inflację cenową w okolice zera, w Turcji dynamika CPI ani razu nie spadła poniżej 4%.

Niepokojący jest szybki przybór inflacji w ostatnich miesiącach. Jeszcze rok temu ceny w tureckiej gospodarce rosły w umiarkowanym jak na tamtejsze standardy tempie 6-7% rocznie. Oznacza to podwojenie inflacji CPI w ciągu 12 miesięcy.  Po lekkiej panice sprzed dwóch tygodni tym razem rynek finansowy bardzo spokojnie przyjął dane z Turcji. Kurs dolara utrzymywał się na stabilnym (lecz niemal rekordowo wysokim) poziomie blisko 3,93 liry. Rentowność 10-letnich obligacji tureckich nawet obniżyła się o 22 pb., do 11,79%. To o jeden punkt procentowy mniej niż w poprzedni wtorek.

Problemem jest wątpliwa niezależność banku centralnego Turcji od niemal sułtańskiej władzy Tayyipa Erdogana. Prezydent  Erdogan jest znany (między innymi) jako zwolennik niskich stóp procentowych. W świecie ekonomii zasłynął z – oględnie ujmując – kontrowersyjnej tezy, jakoby to wysokie stopy procentowe napędzały inflację. Wśród ekonomistów panuje rzadko spotykana zgodność poglądów, że w rzeczywistości jest dokładnie odwrotnie – to zbyt niskie stopy procentowe pobudzają inflację.

W kraju, w którym nawet za nieprzychylną prezydentowi wypowiedź na Twiterze można trafić do więzienia, podnoszenie stóp procentowych może być wręcz uznane za „gulenowski spisek”. W takiej sytuacji trudno się dziwić, że Bank Centralny Republiki Turcji niechętnie zaostrza politykę monetarną – główna stopa procentowa wciąż wynosi „tylko” 8% - w 2017 roku ani razu nie została podniesiona. Tureckie władze monetarne podnoszą cenę pieniądza niejako „tylnymi” drzwiami, podwyższając oprocentowanie pożyczek dla banków. Ostatnio do 12,25%. Na więcej zabrakło odwagi.

Mimo to tureckie władze zachowują zwyczajowy urzędowy optymizm. „Spadkowy trend inflacji rozpocznie się w grudniu. W tym celu nasz rząd będzie nadal dostarczał koniecznego wsparcia” – zatweetował wicepremier Mehmet Simsek. Tymczasem w listopadzie ceny  producentów wzrosły aż o 2% mdm i 17,3% rdr, zapowiadając jeszcze szybszy wzrost CPI w nadchodzących miesiącach...

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (6)

dodaj komentarz
rekin1986
U nas nikt stóp procentowych nie podniesie przynajmniej do końca przyszłego roku by nie stracić elektoratu wśród kredytobiorców którzy pobrali kredyty hipoteczne nie rzadko na kilkaset tysięcy zł to jest ok 1 mln rodzin czyli ok 4 mln wyborców szczególnie w stolicy gdy się ma na nią ochotę
pjb
Całkiem podobnie jak u nas gdzie dobra zmiana też podporządkowuje sobie kolejne obszary państwa, TK, sądy, teraz PKW i chyba RPP też nie jest tak do końca niezależna patrząc na bezczynność przy rosnącej inflacji. Czy i nas czekają takie wyniki inflacji?
zbyszek_od_dobrej_zmiany
Hehe jest niska dzietność więc inflacji nie ma i nie będzie.

A wzrost cen żywności to wyjątek i spowodowany jest brakiem opodatkowania ziemi :)

Takie bolszewickie prawdy objawione tłumaczy Silvio, dziwię się że jeszcze tego nie napisał :)
kzabor odpowiada zbyszek_od_dobrej_zmiany
Inflacja właśnie jest. RRP nie podnosząc stóp, opodatkowuje oszczędności. Jest to na rękę rządzącym, do momentu jak jakiś większy bank (nie SKOK) się wysypie.
silvio_gesell odpowiada zbyszek_od_dobrej_zmiany
Turcja ma najwyższą dzietność w regionie, więc jest presja inflacyjna. W Polsce też była wysoką dzietność w latach 80, i dlatego inflacja była wysoka. Podobnie baby boom w latach 50 w USA, też przekładała się na dwucyfrową inflację.

Zbieżność inflacji i dzietności jest faktem, jednak dopiero od kilku lat się o tym mówi.

http:
Turcja ma najwyższą dzietność w regionie, więc jest presja inflacyjna. W Polsce też była wysoką dzietność w latach 80, i dlatego inflacja była wysoka. Podobnie baby boom w latach 50 w USA, też przekładała się na dwucyfrową inflację.

Zbieżność inflacji i dzietności jest faktem, jednak dopiero od kilku lat się o tym mówi.

http://www.imf.org/external/pubs/ft/fandd/2016/03/images/juselius_chart2.jpg
silvio_gesell
"W świecie ekonomii zasłynął z – oględnie ujmując – kontrowersyjnej tezy, jakoby to wysokie stopy procentowe napędzały inflację. Wśród ekonomistów panuje rzadko spotykana zgodność poglądów, że w rzeczywistości jest dokładnie odwrotnie – to zbyt niskie stopy procentowe pobudzają inflację."

Jedni i drudzy mają rację.
"W świecie ekonomii zasłynął z – oględnie ujmując – kontrowersyjnej tezy, jakoby to wysokie stopy procentowe napędzały inflację. Wśród ekonomistów panuje rzadko spotykana zgodność poglądów, że w rzeczywistości jest dokładnie odwrotnie – to zbyt niskie stopy procentowe pobudzają inflację."

Jedni i drudzy mają rację. Wzrost stóp procentowych w krótkim terminie obniża inflację, natomiast w długim zwiększa. O ile pierwsze jest oczywiste, o tyle drugie wymaga wyjaśnienia - wyższe stopy pogłębiają rozwarstwienie społeczne, co tworzy presję społeczną na rząd do "drukowania" poprzez deficyty budżetowe w celu wyrównania różnic społecznych poprzez wydatki socjalne, co prowadzi do inflacji.

Dlatego stopy procentowe i deficyty powinny być niskie, natomiast inflacja powinna być ograniczana za pomocą opodatkowania wartości ziemi, co obniża zdolność kredytową, zapobiega nadmiernej kreacji pieniądza i zapobiega inflacji w długim terminie.

To dlatego Szwajcaria pomimo ujemnych stóp ma mocną walutę, niską inflację oraz nadwyżki budżetowe.

Powiązane: Turcja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki