![]() | Inwestowanie w akcje - poradnik |
Ale w środę giełdowym bykom wcale nie było łatwo. Sesja zaczęła się od przeszło jednoprocentowej zwyżki. To efekt publikacji indeksu Chicago PMI, który w sierpniu spadł do 56,5 pkt. wobec 58,8 pkt. w lipcu. To zaskakująco wysoki wynik przewyższający konsensus analityków, którzy liczyli na rezultat rzędu 53 pkt.
Lepiej od prognoz zaprezentowały się także finalne dane o zamówieniach w przemyśle, które w lipcu były o 2,4% wyższe niż w czerwcu, gdy spadły o 0,4% mdm. Oczekiwania nieznacznie przekroczyła także dynamika zamówień na dobra trwałe bez uwzględnienia środków transportu, która wyniosła 0,8% mdm. Nieco gorszy od prognoz był za to sierpniowy raport ADP, który oszacował wzrost zatrudnienia w sektorze prywatnym na 91 tys. wobec oczekiwanych 100 tys. i 109 tys. w lipcu.
Krzysztof Kolany - Przeczytaj inne teksty tego autora | ![]() |
Ostateczny bilans sierpnia jest jednak fatalny dla posiadaczy akcji. Dla średniej przemysłowej Dow Jonesa był to najgorszy miesiąc od maja ubiegłego roku, gdy nowojorską giełda wstrząsnął „błyskawiczny krach”. W sierpniu DJIA obniżył się o 4,4%, Nasdaq spadł o 6,4%, a indeks S&P500 stracił 5,4%.
Krzysztof Kolany
Bankier.pl
Zobacz też:
» Rynek nie wierzy już politykom
» Rodzina na Swoim: rynek czeka wstrząs
» Kto zarobił na przecieku Reutersa?
» Rynek nie wierzy już politykom
» Rodzina na Swoim: rynek czeka wstrząs
» Kto zarobił na przecieku Reutersa?































































