REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wyciek danych z ALAB. Firma nie zapłaciła okupu, hakerzy publikują kolejne pliki

2023-12-21 11:20, akt.2023-12-21 12:46
publikacja
2023-12-21 11:20
aktualizacja
2023-12-21 12:46
Dodaj Bankier.pl w Google

Nie milkną echa ataku hakerskiego na ALAB Laboratoria. Firma nie zapłaciła żądanego okupu, więc do sieci trafiła kolejna paczka danych o rozmiarze 100 GB, choć przestępcy zapowiadali, że poczekają do 31 grudnia.

Wyciek danych z ALAB. Firma nie zapłaciła okupu, hakerzy publikują kolejne pliki
Wyciek danych z ALAB. Firma nie zapłaciła okupu, hakerzy publikują kolejne pliki
fot. Grand Warszawski / / Shutterstock

Niestety w darknecie ujawniona została kolejna część danych wykradzionych z ALAB. Pliki zawierają dane tysięcy współpracowników i dostawców firmy, w tym adresy, PESEL-e oraz informacje o formie zatrudnienia. Ujawnionych danych jest sporo, bo aż 100 GB. Przestępcy zapowiadali, że więcej danych ujawnią dopiero 31 grudnia, ale wygląda na to, że zdecydowali się na publikację wcześniej - podaje portal niebezpiecznik.pl.

Wcześniej informowano nieoficjalnie, że szantażyści zażądali od firmy kilkuset tysięcy dolarów haraczu za niepublikowanie danych.

Opublikowane ostatnio dane są niezwykle wrażliwe - hakerzy pozyskali bowiem dane typowo kadrowe, m.in. plik z danymi adresowymi do wysyłki PIT-ów, w tym szczegółowe adresy pracowników ze wskazaniem, czy dany adres jest adresem zameldowania, czy tylko korespondencyjnym. Dane te mają dotyczyć aż 1977 współpracowników ALAB. W innych plikach są PESEL-e osób lub wartości ich pensji, premii i podwyżek - dodaje portal.

Wakacje na giełdzie

Ciekawostką mogą być z kolei dane dotyczące działalności samego ALAB, to m.in. dane o inwestycjach i ponoszonych kosztach. Niebezpiecznik.pl zwraca też uwagę, że niektóre z wykradzionych plików - archiwa 7zip oraz arkusze kalkulacyjne - były zabezpieczone hasłem. Niestety ta dobra praktyka nie była stosowana zawsze. Inną ciekawostką może być fakt, że firma realizowała szkolenia z ochrony danych - notatki na ich temat też znalazły się w wycieku.

Alab Laboratoria zabiera głos ws. ostatniego wycieku danych

Jak przekazał Polsat News dr Seweryn Dmowski doradca zarządu ALAB ds. komunikacji "zdarzenie to [publikacja wykradzionych danych - przyp. red.] jest przede wszystkim konsekwencją stanowczej postawy spółki, która nie negocjuje z cyberprzestępcami i nie zamierza spełniać ich żądań w zakresie okupu".

Dr Dmowski dodał, że spółka jest "w trakcie szczegółowej analizy danych opublikowanych przez przestępców". "Wstępna analiza wskazuje na to, że wcześniej prawidłowo zidentyfikowaliśmy zakres danych, do których nieautoryzowany dostęp uzyskali przestępcy"- podał.

Przedstawiciel ALAB zapewnił, że spółka jest w stałym kontakcie ze wszystkimi instytucjami publicznymi odpowiedzialnymi za zwalczanie cyberprzestępczości oraz bezpieczeństwo i ochronę danych osobowych.

"Naszą intencją pozostaje otwarta i transparentna współpraca ze wszystkimi właściwymi instytucjami, w tym także mediami, w zakresie pełnego wyjaśniania wszystkich aspektów wspomnianego incydentu bezpieczeństwa" - poinformował Polsat News Dmowski.

Dodał, że ALAB konsekwentnie realizuje "politykę informowania wszystkich osób, których dane zostały upublicznione w Internecie przez przestępców, o wynikających z tego faktu zagrożeniach" oraz "udziela im wsparcia w zakresie nieodpłatnego uzyskania alertu BIK na okres 6 miesięcy". (PAP)

akuz/ maak/

27 listopada br. poinformowano, że do internetu trafiły wyniki badań medycznych wykonanych przez ostatnie kilka lat w jednej z największych ogólnopolskich sieci laboratoriów medycznych.

To, czy dane osobowe zostały upublicznione w wycieku z systemu laboratoriów diagnostycznych Alab można sprawdzić na portalu bezpiecznedane.gov.pl. "Sprawdzamy to po zanonimizowanym numerze PESEL zalogowanego użytkownika, więc możemy sprawdzić tylko, czy PESEL znalazł się w wycieku. Nie przechowujemy danych, które upublicznili przestępcy. Pamiętaj, że poinformowali oni, że będą publikować dane stopniowo, więc sprawdź swoje dane powtórnie później" - czytamy na stronie.

Tuż po wykryciu ataku hakerskiego prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie. "Prokuratura Regionalna w Warszawie po analizie pisemnego zawiadomienia Alab Laboratoria Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie oraz materiałów przekazanych przez CBZC w dniu 29 listopada 2023 r. wszczęła śledztwo w sprawie uzyskania bez uprawnienia dostępu do systemu informatycznego i pozyskania zapisanych w nim informacji poprzez zaszyfrowanie za pomocą złośliwego oprogramowania ransomware zawartości serwerów należących do pokrzywdzonej spółki" - poinformowała rzecznik Prokuratury Regionalnej prok. Aleksandra Skrzyniarz.

JM

Źródło:
Tematy

Komentarze (31)

dodaj komentarz
derper
"Według nieoficjalnych ustaleń PAP szantażyści zażądali od firmy kilkuset tysięcy dolarów."

Jeśli to 500.000$, czyli ok. 2.000.000 zł, to dane każdego z tych 1977 pracowników "warte" dla szantażystów były ok. 1000 zł. Nie mówiąc już o danych klientów. Najwidoczniej dla firmy warte były 0 zł.
Co więcej,
"Według nieoficjalnych ustaleń PAP szantażyści zażądali od firmy kilkuset tysięcy dolarów."

Jeśli to 500.000$, czyli ok. 2.000.000 zł, to dane każdego z tych 1977 pracowników "warte" dla szantażystów były ok. 1000 zł. Nie mówiąc już o danych klientów. Najwidoczniej dla firmy warte były 0 zł.
Co więcej, 2 miliony to koszt zatrudnienia 5 speców od cyberbezpieczeństwa przez rok.
Jeśli takie takie kwoty są dla firmy nie do zdobycia, to niech pójdzie w gruzy.
po_co
Nie czaruj jak nie wiesz o czym piszesz, 400 tys. zł rocznie nie zarabiają nawet najlepsi specjaliści. Takie pieniądze otrzyma ktoś, kto rozwiązuje konkretne problemy, a nie "jest zatrudniony" w Polsce na etacie.
Takie kwoty zarabiają specjaliści ale w USA.
derper odpowiada po_co
Nie czaruj, jeśli sam nie masz pojęcia o zarobkach w IT, ani, co ważniejsze, wydatkach.
Jasno napisałem, że 400 tys. rocznie to roczny *koszt zatrudnienia* dobrego specjalisty.
33.333 zł / msc kosztu pracodawcy == 27.771 zł / msc brutto == 18.201 zł netto (upraszczając). Wklep sobie w dowolny kalkulator płac i się doedukuj.
adam.1983
Najgorszym co można zrobić jest płacenie okupu, dobrze wiadomo że przestępcy nie wywiążą się z umowy i nie skasują posiadanych danych tylko za jakiś czas znowu zapukają do drzwi po kolejną dawkę pieniędzy. Z terrorystami się nie negocjuje, spełnianie żądań zachęca następców do podobnych czynów.
derper odpowiada adam.1983
"Z terrorystami się nie negocjuje" to takie wymowne - chyba wiedzę w tym zakresie opierasz na "Szklanej pułapce"...
Zamiast głosić mądrości w stylu "wiadomo że przestępcy nie wywiążą się z umowy" lepiej poczytaj o setkach innych takich przypadków. Statystyki jasno mówią, że ponad połowa firm dotkniętych
"Z terrorystami się nie negocjuje" to takie wymowne - chyba wiedzę w tym zakresie opierasz na "Szklanej pułapce"...
Zamiast głosić mądrości w stylu "wiadomo że przestępcy nie wywiążą się z umowy" lepiej poczytaj o setkach innych takich przypadków. Statystyki jasno mówią, że ponad połowa firm dotkniętych tego typu szantażem płaci po cichu, bez rozgłosu, i sprawa się kończy. Podobnie ze wszystkimi znanymi mi przypadkami "randomware" - opłacenie klucza deszyfrującego dane rzeczywiście przywraca nad nimi kontrolę.
Tylko w przypadku randomware to problem utraty danych, a w przypadku ALAB to problem publikacji danych tysięcy ludzi, którzy teraz mogą być łatwym celem dla wyłudzaczy, scammerów, spammerów, paru się z kredytami jutro obudzi, bo dane osobowe były kompletne. TO jest rzeczywisty problem, nie twoje bohaterskie "z terrorystami się nie negocjuje" - jak się nie negocjuje, to giną zakładnicy.
lebero654 odpowiada adam.1983
Jesteś naiwny jak pijane dziecko we mgle. Jeżeli firma robi przewały podatkowe i lewe transakcje to płacze i płaci. Jak oddasz dane do tzw. organów ścigania w drugim obejściu masz nicowanie firmy do spodu przez USK. Hakerzy wyliczyli okup jak dla firmy amerykańskiej a u nas bieda. Coś czuję, ze ALAB albo zapłaci albo zniknie z rynku.
adam.1983 odpowiada derper
Jak zapłacą to mogą sobie w koszty operacyjne wliczyć co roczny koszt okupu, już widzę jaki uczciwy będzie taki haker.
infinityhost
Czemu nie ma nazwy producenta? Mam w mieście np. 3 firmy budowlane. Jedna z nich robi most. Most po roku się zawala zabijając 1000 osób. Jak chcę sobie postawić most to nie mam prawa wiedzieć która z nich jest taka fachowa?
Czy to alab wszedł w produkcję oprogramowania?
infinityhost
Jak nie wiem która to zrobiła to do zrobienia swojego mostu biorę firmę z innego miasta.
derper
Widzisz, systemy komputerowe są ździebkę bardziej skomplikowane niż mosty.
Ale nawet przykład z mostem nie jest tak prosty, jak twojemu prostemu móżdżkowi się wydaje.
Aby zrozumieć prawdziwą przyczynę tragedii, należałoby zbadać
- jakość komponentów mostu (wybór których mógł być narzucony/sugerowany przez zleceniodawcę);
-
Widzisz, systemy komputerowe są ździebkę bardziej skomplikowane niż mosty.
Ale nawet przykład z mostem nie jest tak prosty, jak twojemu prostemu móżdżkowi się wydaje.
Aby zrozumieć prawdziwą przyczynę tragedii, należałoby zbadać
- jakość komponentów mostu (wybór których mógł być narzucony/sugerowany przez zleceniodawcę);
- zakres i jakość jego dotychczasowej konserwacji, jej zgodność z zaleceniami producenta;
- obciążenie mostu i warunki atmosferyczne w chwili tragedii;
- sposób jego dotychczasowego wykorzystania (np. obciążenie szczytowe)
- i niewątpliwie wiele, wiele innych...

Zastanów się teraz chwilkę (dopóki cię główka nie rozboli) jak skomplikowane mogą być systemy informatyczne.

Powiązane: Cyberbezpieczeństwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki