REKLAMA
RAPORT BANKIER.PL

„Berlin nie da się szantażować”. Hakerzy żądają milionów euro i dają stolicy 7 dni

2026-08-29 14:04, akt.2026-08-29 16:29
publikacja
2026-08-29 14:04
aktualizacja
2026-08-29 16:29
Dodaj Bankier.pl w Google

Burmistrz Berlina Kai Wegner poinformował, że miasto jest szantażowane przez hakerów, którym na początku sierpnia udało się włamać do miejskich systemów i wykraść z nich dane - przekazała stacja BBC. Polityk oświadczył, że władze miasta nie ulegną szantażowi i nie zapłacą okupu.

„Berlin nie da się szantażować”. Hakerzy żądają milionów euro i dają stolicy 7 dni
„Berlin nie da się szantażować”. Hakerzy żądają milionów euro i dają stolicy 7 dni
fot. Kennst du schon die Umkreisel App? / / Pexels

Wegner oświadczył, że żądanie okupu dotarło do władz w czwartek wieczorem. Nie ujawnił kwoty, jakiej domagają się sprawcy, jednak według tygodnika „Der Spiegel” chodzi o 30 bitcoinów, czyli około 2 mln euro - podała BBC w nocy z piątku na sobotę.

Berlin nie da się szantażować – powiedział w piątek Wegner. Poinformował, że policja, prokuratura i federalne służby bezpieczeństwa pracują nad sprawą „w trybie pilnym”. Jak dodał, trwają też dochodzenia dotyczące „zawartości i zakresu danych, do których uzyskano nieuprawniony dostęp”.

Z powodu cyberataku konieczne było wyłączenie niektórych systemów internetowych stolicy Niemiec. Do ataku przyznała się grupa hakerska Rhysida, która – jak się przypuszcza – działa z terytorium Rosji i Europy Wschodniej, i stała za cyberatakiem na British Museum w 2023 roku.

Jak podała agencja Reuters, na swojej stronie internetowej grupa zapowiedziała, że za siedem dni rozpocznie aukcję 5,79 terabajta skradzionych danych.

Do wycieku danych doszło w dniach 7-12 sierpnia. 14 sierpnia wyłączono część miejskich systemów internetowych, co na kilka dni uniemożliwiło składanie wniosków o dodatki mieszkaniowe i dokonywanie płatności.

Scammingout

Jak poinformowali urzędnicy, późniejsze analizy wykazały kolejne wycieki danych, tym razem w berlińskim wydziale transportu i ochrony środowiska. „Nie można wykluczyć, że naruszenie mogło objąć również dane osobowe lub inne informacje niejawne” – podało w piątkowym komunikacie biuro burmistrza.

„Der Spiegel” opublikował zrzut ekranu ze strony Rhysidy w sieci dark web. Grupa twierdzi, że posiada pliki zawierające m.in. umowy, porozumienia o zachowaniu poufności (NDA), akta osobowe, hasła oraz tysiące danych kontaktowych osób prywatnych.

Na stronie widnieje również licznik odliczający czas do rozpoczęcia aukcji skradzionych danych; cena wywoławcza to 30 bitcoinów, czyli tyle, ile sprawcy żądają od władz Berlina – podała gazeta.(PAP)

jbw/ akl/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
zoomek
Nawet zrobią wszystko co chce kahała.
Import śniadego na przykład. Od ok 19,5 minuty (choć polecam od początku)
https://www.bitchute.com/video/esWPLOwQE8qc
samsza
AI stworzone jako hacker, w specjalnie do tego stworzonej piaskownicy wyrwało się do internetu. Mamy AI mamy wasze dane i tyle. Nie ma co udawać, że tak nie jest.
Dane, przynajmniej medyczne i faktury... powrót do papieru. A ksefy do lamusa.

Powiązane: Cyberbezpieczeństwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki