REKLAMA

Wojsko sięga po rezerwistów

2015-03-22 15:07
publikacja
2015-03-22 15:07
Dodaj Bankier.pl w Google
Wojsko sięga po rezerwistów
Wojsko sięga po rezerwistów
fot. Lukasz Szelemej / / EastNews

W najbliższych dniach w wybranej jednostce wojskowej (nie wiadomo, w której) odbędzie się kontrola sprawdzająca utrzymanie gotowości mobilizacyjnej. W jej ramach na przeszkolenie wezwana zostanie grupa około 500 rezerwistów.

(fot. Lukasz Szelemej / EastNews)

Zostaną oni powołaniu w trybie natychmiastowego stawiennictwa. Ponadto, w czasie trwania kontroli wezmą udział w krótkotrwałych ćwiczeniach wojskowych, w ramach limitu przewidzianego na ten rok.


MON chce w ten sposób dokonać oceny funkcjonowania jednostki wojskowej, w której przeprowadza się mobilizację z udziałem rezerwistów. Oceniona zostanie również sprawność terenowej administracji wojskowej.

"Działanie to ma charakter planowy" - czytamy w komunikacie MON. Resort zapewnia, że taki ruch był ujęty w wojskowych dokumentach kontrolno-planistycznych na ten rok.

Wakacje na giełdzie

Ostatnie takie szkolenie odbyło się 7 lat temu. W ciągu całego roku na szkoleniach różnego typu planuje się przeszkolenie w sumie 12 tysięcy żołnierzy rezerwy.

Natychmiastowe stawiennictwo, które w przypadku tego ćwiczenia dotyczy kilkuset rezerwistów, oznacza, że po odebraniu karty powołania mają oni obowiązek stawić się w jednostce, gdzie są mundurowani, wyposażani i włączani w jej strukturę, po czym rozpoczną szkolenie umożliwiające im zgranie się z żołnierzami służby czynnej (zawodowymi) i informuje MON.

Komentarz eksperta

główny ekonomista Bankier.pl
Jeśli zechcemy, to uzbroimy wszystkich

Do wojska może być powołany każdy – taka jest cena zagrożenia konfliktem zbrojnym. Zdolność mobilizacyjna państwa jest bardzo ważnym czynnikiem odstraszającym potencjalnego agresora.

Państwo, które nawet nie tworzy kanałów do szybkiej i sprawnej mobilizacji, jest bardzo łatwym kąskiem dla potencjalnych agresorów. Zmiany prawne wprowadzone niedawno przez MON sprawiają, że za granicą powstaje wrażenie, że gdy zajdzie taka potrzeba, mamy prawne możliwości szybkiego powołania pod broń bardzo dużej liczby ludzi.

Potencjalny agresor, miejmy nadzieję, nie ma wiedzy o tym jakie są nastroje społeczne i stosunek Polaków do ewentualnej branki.

Z drugiej strony, w przypadku zaistnienia rzeczywistego zagrożenia nastroje mogą się bardzo szybko zmienić. Wojny wygrywają nie tylko te kraje, które mają więcej pieniędzy, karabinów, myśliwców, dronów i rakiet dalekiego zasięgu, ale też dobry PR wewnętrzny i zewnętrzny. Podpisane rozporządzenie to jasny komunikat na zewnątrz – jeśli zechcemy, to uzbroimy wszystkich.


Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/mon.gov.pl/kd /buch

Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (93)

dodaj komentarz
~bik
Czy Michał Bąk też się stawi na ćwiczenia?
~sese
Obronią nasz te super stalowe ptaki f16 , których mamy aż kilka. I po kilka rakietek do nich.
~proszę
W sejmie , senacie oraz samorządach jest najwięcej rezerwistów od 18-60 lat. Panie Ministrze proszę w pierwszej kolejności powoływać te osoby - NARÓD
~żyd
Wyślą polaczków na wojnę z Rosja niech się goje zabijają najlepiej ci młodzi patrioci trzeba się ich pozbyć
~Anonim
Byłoby miło gdyby "Chodź Szogunie" reszta grubasów ruszyli dupska z koryta i zostali przeszkoleni. :)
~emigrant

tylko kibice maja serce do walki, ktos kto zarabia srebrniki dostaje deputaty i mieszkania ma gdzies ideologie i honor.

w przypadku zagrozenia jedynymi ktorzy bronili by tego kraju byli by ci ktorzy sa przez to panstwo niszczeni czyli kibice.
~zbigniew
Niedawno w TVN szef MON mówił, że nie ma poboru rezerwistów i że to tylko ochotnicy. Więc samo się nasuwa - WOJSKO POLSKIE KŁAMIE w mediach.
~gwgw
Zbysiek, ochotników brak to mon sam wyznacza "ochotników".
~Dim
Każdy poborowy patelnia do ręki i odbijanie naprowadzanych pocisków moździerzowych produkcji chińskiej za 10 zł sztuka; a zawodowi pensyjka i popis niekompetencji.

My w nich 1000 perszingów za milion baks sztuka; niszczymy im inteligentnie 1000 chałup wybudowanych za 200 000 baks więc walka per saldo nie jest tania.

A
Każdy poborowy patelnia do ręki i odbijanie naprowadzanych pocisków moździerzowych produkcji chińskiej za 10 zł sztuka; a zawodowi pensyjka i popis niekompetencji.

My w nich 1000 perszingów za milion baks sztuka; niszczymy im inteligentnie 1000 chałup wybudowanych za 200 000 baks więc walka per saldo nie jest tania.

A ministerstwo myśli że łatwym sumptem obębni sprawę. Najłatwiej było wysłać komandosów na majdan i zrównać cały teatrzyk w proch. Żartuję, przecież podobno dmuchali w nasze żagle i wielu teraz znajdzie dla siebie zajęcie. Podobno "za mundurem panny sznurem" albo inne wiersze z kieszeni ...

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki