

Oddział z zagranicznych ochotników do udziału w obronie przed agresją Rosji został powołany na Ukrainie – powiedział doradca prezydenta Ukrainy Ołeksij Arestowycz.
„Utworzono legię cudzoziemską z ochotników z innych krajów, których jest bardzo wielu” – powiedział Arestowycz, dodając, że chętnych „starczy na dwa oddziały”. (
Wcześniej w niedzielę ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski w nagraniu zamieszczonym na swojej stronie internetowej poinformował, że Ukraina tworzy "międzynarodowy" legion cudzoziemski dla ochotników z zagranicy.

Przeczytaj także
Legion będzie działać w ramach sił obrony terytorialnej. Zełenski powiedział, że są do niego zaproszeni ci, którzy chcą „przyłączyć się do oporu wobec rosyjskiego okupanta i obrony bezpieczeństwa światowego”.
"Będzie to kluczowy dowód waszego wsparcia dla naszego kraju" - powiedział.
Dodał, że chętni mogą zgłaszać się do attaché ds. wojskowych ambasad Ukrainy w swoich krajach.
Szefowa MSZ popiera Brytyjczyków, którzy chcieliby walczyć na Ukrainie
Brytyjska minister spraw zagranicznych Liz Truss powiedziała w niedzielę, że popiera Brytyjczyków, którzy chcieliby pojechać na Ukrainę i dołączyć tam do międzynarodowych sił zbrojnych walczących z siłami Rosji.
Zapytana o tę sprawę szefowa brytyjskiej dyplomacji powiedziała, że ludzie sami podejmować takie decyzje, ale podkreśliła, że jest to walka o demokrację, a Ukraińcy walczą o wolność, "nie tylko dla Ukrainy, ale dla całej Europy".
Rząd Wielkiej Brytanii kilka razy oznajmił, że brytyjskie wojska nie zostaną wysłane do bezpośredniej walki z Rosją, ale minister obrony Ben Wallace powiedział, że Ukraina otrzyma wsparcie w postaci sprzętu wojskowego, aby "walczyć na każdej ulicy z każdym sprzętem, jaki możemy im dostarczyć".
(PAP)
mw/ zm/






























































