Iran wystrzelił w sobotnią noc w kierunku Izraela setki dronów i rakiet manewrujących. Dzięki amerykańskiej i brytyjskiej pomocy udało się zestrzelić 99 proc. z nich. Gabinet bezpieczeństwa Izraela upoważnił premiera Netanjahu, ministra obrony Gallanta i ministra Granca do podejmowania decyzji w sprawie reakcji na odwet. Iran ogłasza zakończenie operacji i określa ją jako sukces. Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie na żywo.


UE i kraje zachodnie, w tym Kanada, Francja, Niemcy, Wielka Brytania, a także sekretarz generalny ONZ António Guterres, potępili bezprecedensowy atak Iranu na Izrael. W komunikatach zwracano uwagę, że może on zdestabilizować cały region.
Polskie MSZ oświadczyło w nocy z sobotę na niedzielę, że Polska z całą mocą potępia irańskie ataki na Izrael.
"Sytuacja na Bliskim Wschodzie nie stanowi w tej chwili bezpośredniego zagrożenia dla Polski. Ale świat staje na krawędzi. Dlatego polskie państwo musi być silne, społeczeństwo solidarne, armia dobrze przygotowana, a pozycja międzynarodowa stabilna" – napisał w niedzielę na platformie X Donald Tusk.
Podkreślił, że bezpieczeństwo jest najważniejsze.

Iran zaatakował Izrael. Jak zareagują rynki? Opinie ekspertów
W sobotnią noc Iran wysłał w kierunku Izraela setki dronów i rakiet manewrujących. Znaczna większość z nich została zestrzelona. Co to oznacza dla rynków? Nie będzie dramatu - zaznacza główny ekonomista Banku Pekao Ernest Pytlarczyk. Wtóruje mu Marek Rogalski z DM BOŚ, którego zdaniem "złoty i giełda powinny odreagować". Jednak stawia warunek: "jeśli nie będzie dalszej eskalacji konfliktu między Iranem i Izraelem".
Godz. 20.12. Biały Dom: Izrael wyszedł ze starcia z Iranem zwycięsko, musi zastanowić się, co teraz zrobić
Uważamy, że Izrael wyszedł z sobotniego starcia z Iranem zwycięsko i musi starannie zastanowić się nad następnymi krokami - powiedział w niedzielę dziennikarzom wysoki rangą przedstawiciel amerykańskiej administracji. Zdradził też, że USA i sojusznicy omówili sankcyjne "konsekwencje" dla Iranu za jego atak.
Jak zaznaczył przedstawiciel administracji prezydenta Joe Bidena podczas telefonicznego briefingu prasowego, obrona przed sobotnim irańskim atakiem była "spektakularnym sukcesem" i owocem pracy trwających 10 dni przygotowań z Izraelem i sojusznikami. Zaznaczył też, że Biden był pierwszym w historii prezydentem USA, który bezpośrednio bronił Izraela przed zagranicznym atakiem.
Występujący podczas briefingu obok urzędnika wysoki rangą przedstawiciel wojska oznajmił, że w ramach sobotniej akcji amerykańskie okręty wojenne zestrzeliły 4-6 z ponad 100 rakiet balistycznych wystrzelonych przez Iran, bateria Patriot należąca do US Army w Irbilu zestrzeliła jeden taki pocisk, zaś myśliwce Sił Powietrznych strąciły ponad 70 bezzałogowców. Dodał, że analiza skutków wykazała, iż w wyniku irańskiego bezprecedensowego ostrzału nie odnotowano poważnych strat.
Mówiąc o nocnej rozmowie prezydenta Bidena z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu przedstawiciel Białego Domu stwierdził, że obaj przywódcy omawiali dalsze kroki. Podkreślił jednocześnie, że USA uważają, iż Izrael wyszedł z wymiany ciosów zwycięsko i zademonstrował zdolności do obrony przed atakami, jak i zdolności swych sojuszników.
"Prezydent mówił bardzo jasno, że będziemy pomagać w obronie Izraela i bardzo jasno wyłożył też premierowi, że musi bardzo starannie i strategicznie pomyśleć nad ryzykiem eskalacji" - powiedział oficjel. Zaznaczył, że USA nie chcą rozszerzenia wojny na Bliskim Wschodzie, lecz dodał, że ostatecznie do Izraela należy decyzja na temat odpowiedzi.
Oznajmił też, że podczas niedzielnej rozmowy Bidena z przywódcami państw G7 omówiono "dość szczegółowo" kroki poszczególnych państw, które można podjąć by Iran poniósł konsekwencje za swój atak. Wymienił m.in. uznanie irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej za organizację terrorystyczną, czy uchwalenie sankcji, które wcześniej były już dyskutowane, ale nie zostały przyjęte.
Urzędnik przyznał, że USA otrzymały od Iranu wiadomość zarówno przed atakiem, jak i w jego trakcie, jednak zaprzeczał, by Teheran uprzedzał o swoim ataku i nie miał intencji zadania poważnych strat. Wiadomość przekazana w trakcie ataku miała mówić o tym, że po sobotnim ostrzale Izraela Iran nie zamierza podejmować dalszych działań.
Godz. 18.30. Prezydent Izraela w Sky News: Atak Iranu był deklaracją wojny
"Powinniśmy trzeźwo patrzeć na zjawiska zwane Teheranem i Iranem. Istnieje imperium zła w Teheranie, mające swoich popleczników, którymi kieruje w całym regionie i komórki na całym świecie. Wydają miliardy dolarów na podważanie stabilności w regionie" - mówił izraelski prezydent Icchak Hercog w wywiadzie udzielonym brytyjskiej stacji Sky News.
Dodał, że światowi przywódcy muszą "jasno powiedzieć" irańskiemu reżimowi, że jego zachowanie jest "nie do przyjęcia".
Hercog opisał wystrzelenie przez Iran w nocy z soboty na niedzielę ponad 300 dronów i pocisków rakietowych w kierunku Izraela jako "kolejny przykład tego, jak (Iran) działa od lat". "Ostatniej nocy zostaliśmy zaatakowani z czterech stron Bliskiego Wschodu, a poplecznicy ostrzeliwali nas, wystrzeliwując pociski rakietowe i balistyczne, drony i pociski manewrujące" - powiedział.
"To jest jak prawdziwa wojna. Mam na myśli, że to jest deklaracja wojny" - mówił prezydent, po czym dodał, że Izrael zachowa powściągliwość. Zapytany, czy zgadza się z zachodnimi sojusznikami, którzy wzywają do zachowania spokoju, odparł: "Ostatnią rzeczą, jakiej Izrael szuka w tym regionie od czasu swojego powstania, jest pójście na wojnę - szukamy pokoju".
Hercog podkreślił, że Izrael nie dążył do wojny od czasu swojego powstania w 1948 roku. "Jesteśmy poszukiwaczami pokoju. Wielokrotnie dążyliśmy do pokoju z naszymi sąsiadami" - przekonywał, ale dodał, że atak na Izrael przeprowadzony przez palestyńską organizację Hamas uczynił to niemal niemożliwym. "Niestety, to wszystko zaczęło się 7 października, kiedy inny poplecznik Iranu, Hamas, przeprowadził niewiarygodnie brutalną masakrę na obywatelach Izraela, a reszta jest historią. Wiemy o tym. Powinniśmy więc spojrzeć na to z odpowiedniej perspektywy" - podkreślił prezydent.
Godz. 17.57. Izrael: Mamy szansę na zbudowanie strategicznego sojuszu przeciw Iranowi
Izrael ma szansę na zbudowanie strategicznego sojuszu przeciwko Iranowi - oświadczył minister obrony Joaw Galant w niedzielę, kilkanaście godzin po odparciu ataku dronów i pocisków rakietowych wystrzelonych przez siły irańskie.
Atak został odparty wspólnie ze Stanami Zjednoczonymi i innymi państwami - powiedział Galant dodając, że Izrael ma obecnie szansę na stworzenie strategicznego sojuszu.
Sojusz, jak wyjaśnił minister, byłby wymierzony "w zagrożenie stwarzane przez Iran, który zapowiada, że umieści ładunki nuklearne na swoich rakietach" - podała agencja Reutera.
"Izrael przeżył jedną z najbardziej dramatycznych nocy. W naszą stronę wystrzelono setki rakiet, w tym ponad 100 rakiet balistycznych, z których każda niosła setki kilogramów materiałów wybuchowych" – powiedział Galant. "Ciągłe przygotowania obronne, które prowadziliśmy wspólnie z naszymi amerykańskimi partnerami, przyniosły jednak imponujące rezultaty" - stwierdził.
Godz. 16.36. Izrael: Wyegzekwujemy od Iranu zapłatę za atak w odpowiadającym nam czasie
Wyegzekwujemy od Iranu zapłatę za atak z ostatniej nocy "w odpowiadającym nam czasie i w odpowiadający nam sposób" - zapowiedział w niedzielę minister izraelskiego gabinetu wojennego Beni Ganc.
"Iran jest problemem globalnym, jest wyzwaniem regionalnym, a także zagrożeniem dla Izraela. Wczoraj świat wyraźnie stanął po stronie Izraela w obliczu niebezpieczeństwa. Izrael przeciwko Iranowi, świat przeciwko Iranowi – oto rezultat. To strategiczne osiągnięcie, które musimy wykorzystać dla bezpieczeństwa Izraela" - przekazał w oświadczeniu minister izraelskiego gabinetu wojennego Beni Ganc., cytowany przez portal Times of Israel.
Zdaniem Ganca Izrael powinien wzmocnić "sojusz strategiczny i system współpracy regionalnej, który zbudowaliśmy i który przetrwał znaczący test". Minister oświadczył, że Izrael udowodnił, że jest "kotwicą bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie".
"W obliczu zagrożenia ze strony Iranu – stwierdził Ganc - zbudujemy regionalną koalicję (...), zjednoczymy się i staniemy się silniejsi".
Minister podkreślił, by nie zapominać, że Izrael nie osiągnął podstawowych celów wojny prowadzonej w Strefie Gazy z terrorystyczną organizacją Hamas. Są nimi powrót uprowadzonych przez palestyńskie ugrupowania zakładników oraz zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom południa kraju zagrożonym przez ostrzał ze Strefy Gazy oraz północy Izraela, ostrzeliwanym przez finansowany przez Iran libański Hezbollah.
"Będziemy kontynuować kampanię z determinacją i odpowiedzialnością. I razem zwyciężymy" - zapewnił Ganc.
Przeczytaj także
Godz. 14.52. Ekspert: Pomimo ataku na Izrael, Iran stara się uniknąć bezpośredniej konfrontacji
Pomimo sobotniego ataku Iran nie chce wchodzić w bezpośredni konflikt z USA i Izraelem, bo nie wie, do czego może on doprowadzić – ocenił w wywiadzie dla dziennika „Le Figaro” Thierry Coville, ekspert ds. Bliskiego Wschodu z francuskiego Instytutu Stosunków Międzynarodowych i Strategicznych (IRIS).
„Ten atak (na Izrael) nie jest zaskoczeniem” – oświadczył Coville, przypominając ostatnie wypowiedzi duchowo-politycznego przywódcy Iranu ajatollaha Alego Chameneia. Stwierdził on wprost, że izraelski atak na irański konsulat w Damaszku z początku kwietnia nie może pozostać bezkarny.
Słaba reakcja międzynarodowa po izraelskim ataku na konsulat wywołała w Teheranie „poczucie podwójnych standardów”. Coville podkreślił, że choć w Iranie „istnieje radykalna ideologia, to przywódcy są również bardzo racjonalni w swojej polityce zagranicznej”.
„Od momentu powstania (w 1979 roku – PAP) Islamska Republika Iranu ma obsesję na punkcie obrony swojego terytorium. Kraj nie może zostać zaatakowany” – zauważa analityk. „Wśród zwolenników władzy, którzy stanowią 20-30 proc. ludności, narastało poczucie, że nadszedł czas na reakcję, zwłaszcza po śmierci kilku wysokich rangą członków reżimu (w ataku na konsulat – PAP) – dodał Coville.
Jak ocenia ekspert, brak reakcji wywołałby poczucie, że kolejne izraelskie ataki również pozostaną bez odpowiedzi. Jednak choć Iran od dawna pracuje nad koncepcją wojny asymetrycznej, to „doskonale zdaje sobie sprawę, że nie może się równać ze Stanami Zjednoczonymi”, m.in. w związku ze słabością sił powietrznych i obrony przeciwlotniczej.
„Reżim liczy na wyważoną reakcję USA i nie chce wpaść w pułapkę (premiera Izraela Benjamina) Netanjahu, który stara się doprowadzić do konfliktu Iranu ze Stanami Zjednoczonymi” – konkluduje analityk IRIS.
Godz. 14.32. Media: Teheran zapewnił, że jego "operacja odwetowa" została zakończona
Szef MSZ Iranu Hosejn Amir Abdollahian rozmawiał przez telefon w niedzielę ze swoim tureckim odpowiednikiem Hakanem Fidanem i zapewnił go, że irańska "operacja odwetowa" wobec Izraela została zakończona - podała agencja Reutera, powołując się na tureckie źródła dyplomatyczne.
Irański minister oświadczył też, że Iran nie rozpocznie nowej operacji, jeśli nie zostanie zaatakowany.
Minister spraw zagranicznych Turcji przekazał natomiast rozmówcy, że Ankara nie chce dalszej eskalacji napięcia w regionie - napisał Reuters.
MSZ Turcji nie opublikowało oficjalnego oświadczenia w sprawie irańskiego ataku przeciwko Izraelowi.
Godz. 14.12. Szef MSZ Iranu: Poinformowaliśmy USA, że atak na Izrael będzie ograniczony
Iran poinformował USA, że planowany atak na Izrael będzie ograniczony - powiedział w niedzielę po spotkaniu z zagranicznymi ambasadorami w Teheranie irański minister spraw zagranicznych Hosejn Amir Abdollahian.
"Zaznaczyliśmy, że atak będzie samoobroną" - podkreślił Abdollahian. Szef irańskiej dyplomacji podkreślił, że Teheran nie dąży do rozszerzenia konfliktu regionalnego."Powiedzieliśmy też Waszyngtonowi, że zaatakujemy bazy amerykańskie, jeśli Iran stanie się celem ataku odwetowego" - dodał Abdollahian.
"Około 72 godzin przed naszą operacją poinformowaliśmy o niej regionalnych przyjaciół i sąsiadów. Zaznaczyliśmy, że atak jest pewny, uzasadniony i nieodwołalny" - powiedział minister podczas konferencji prasowej.
Polityk napisał w niedzielę na platformie X, że "na tym etapie Islamska Republika Iranu nie ma zamiaru kontynuować działań obronnych, ale jeśli zajdzie taka potrzeba, nie zawaha się chronić swoich uzasadnionych interesów przed jakąkolwiek nową agresją".
"Korzystanie z prawa do uzasadnionej obrony pokazuje odpowiedzialne podejście Iranu do regionalnego i międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa. Na tym etapie Islamska Republika Iranu nie ma zamiaru kontynuować działań obronnych, ale jeśli zajdzie taka potrzeba, nie zawaha się chronić swoich uzasadnionych interesów przed jakąkolwiek nową agresją" - oświadczył szef irańskiej dyplomacji.
اِعمال حق دفاع مشروع، نشان دهنده رویکرد مسئولانه ایران نسبت به صلح و امنیت منطقهای و بینالمللی است.
— H.Amirabdollahian امیرعبداللهیان (@Amirabdolahian) April 14, 2024
جمهوری اسلامی ایران، در این مقطع، قصدی برای ادامه عملیات دفاعی ندارد، اما در صورت لزوم، برای صیانت از منافع مشروع خود در برابر هرگونه تجاوز جدید، تردید به خود راه نخواهد داد. pic.twitter.com/gh6WoJvNux
Godz. 13.17. Ekspert PISM: nastąpi szybka eskalacja konfliktu między Izraelem a Iranem
Zdaniem eksperta Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Marcina Piotrowskiego po sobotnim ataku nastąpi szybka eskalacja konfliktu między Izraelem a Iranem. "Izrael nie będzie mógł pozostawić tego bez odpowiedzi wojskowej, ze względu na skalę irańskiego ataku znacznie większego od spodziewanego" - powiedział.
Podczas gdy Izrael rozważa działania odwetowe, prezydent USA Joe Biden powiedział izraelskiemu premierowi Benjaminowi Netanjahu, że jest przeciwny jakiemukolwiek odwetowi wobec Iranu. Biden zapowiedział, że USA nie wezmą udziału w ewentualnym kontruderzeniu.
Marcin Piotrowski uważa jednak, że sprzeciw Stanów Zjednoczonych nie powstrzyma Izraela od odpowiedzi. "Izrael ma inne kalkulacje i inne myślenie strategiczne niż USA. Moim zdaniem, po serii ataków terrorystycznych przeprowadzonych przez Hamas 7 października ur. Izrael wie, że musi uwiarygodnić swoją siłę odstraszania i przeprowadzi przynajmniej jakiś ograniczony atak na irańskie cele wojskowe" - wyjaśnił.
Dodał, że chociaż Amerykanie nie zaangażują się w kontratak na Iran i nie udzielą żadnego wsparcia, to w przypadku eskalacji konfliktu pomogą Izraelowi w obronie. "Gdyby były kolejne ataki rakietowe ze strony Iranu, to myślę ze Ameryka utrzyma swój parasol obronny nad Izraelem" - stwierdził ekspert.
Zdaniem analityka Izrael może chcieć dokonać operacji, która zlikwidowałaby arsenał rakiet balistycznych Hezbollahu, które są poważniejszym zagrożeniem. Mają one większy ładunek, lecą na krótszym dystansie i trudniej jest je zestrzelić. "Myślę, że w ciągu jednego lub dwóch dni będziemy znali odpowiedź" - powiedział. Jednocześnie zauważył, że ani Irańczycy, ani Izraelczycy "nie są w stanie przewidzieć wszystkich kolejnych ruchów swojego rywala i mogą łatwo utracić kontrolę nad aktualną sytuacją".
Godz. 13.13. Lufthansa zawiesza loty do Ammanu, Bejrutu, Irbilu i Tel Awiwu
Niemiecka grupa lotnicza Lufthansa poinformowała w niedzielę, że zawiesza loty do Ammanu, Bejrutu, Irbilu i Tel Awiwu przynajmniej do poniedziałku w związku z ostatnimi wydarzeniami na Bliskim Wschodzie.
Grupa, w skład której wchodzi flagowy niemiecki przewoźnik, a także szwajcarskie i austriackie linie lotnicze, zapewniła również, że jej loty będą omijały przestrzeń powietrzną nad Izraelem, Jordanią i Irakiem w dającej się przewidzieć przyszłości, podano w oświadczeniu dla agencji Reutera.
Firma poinformowała już w piątek, że zawiesza loty do i z Teheranu do 18 kwietnia i nie będzie w tym czasie korzystać z irańskiej przestrzeni powietrznej.
Godz. 12.23. Prezydent Iranu: Operacja przeciwko Izraelowi "uzasadnioną samoobroną"
Prezydent Iranu Ebrahim Raisi wydał w niedzielę oświadczenie, w którym ocenił, że operację przeciwko Izraelowi przeprowadzono w ramach "prawa do uzasadnionej samoobrony" w odpowiedzi na agresywne działania Tel Awiwu - podała telewizja Al-Dżazira.
Prezydent Raisi pochwalił "odważnych ludzi" z sił zbrojnych Iranu, którzy "dali nauczkę reżimowi syjonistycznemu". Raisi oświadczył też, że Iran w ciągu ostatnich sześciu miesięcy, a szczególnie w ostatnich tygodniach, użył wszelkich narzędzi, aby zwrócić uwagę na skutki bierności Rady Bezpieczeństwa ONZ w związku z łamaniem przez Izrael prawa międzynarodowego.
"Zalecamy zwolennikom reżimu okupacyjnego, aby docenili to odpowiedzialne i właściwe działanie Iranu i zaprzestali ślepego wspierania tego agresywnego reżimu" - dodał, odwołując się do działań Izraela w Strefie Gazy i Syrii.
Irańskie media poinformowały w niedzielę o wezwaniu do ministerstwa spraw zagranicznych Iranu ambasadorów Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec, aby zaprotestować wobec ich "nieodpowiedzialnej postawy" w związku z odwetowymi atakami Teheranu na Izrael.
Iranian missiles seen in the skies over Jerusalem.
— The Jerusalem Post (@Jerusalem_Post) April 13, 2024
📹 via social media pic.twitter.com/SewUbflkCF
Godz. 12.16: Media: Od reakcji Izraela zależy, czy wybuchnie wojna na pełną skalę
"The Sunday Telegraph" pisze, że uderzenie tylko w kilka celów wojskowych mogło pozwolić Iranowi poczuć, że osiągnął cel bez pogrążania całego regionu w wojnie i taki rezultat może mieścić się w granicach tego, co izraelski premier Benjamin Netanjahu jest gotowy tolerować na tym etapie. Dodaje, że Netanjahu prawdopodobnie przemyślał konsekwencje ataku na irański konsulat w Damaszku - przyczyny odwetu Iranu - zanim go zatwierdził.
"To może być dokładnie tym, do tego dążył Teheran: śmiało zaaranżowany atak, po którym może twierdzić, że przywrócił odstraszanie Izraela, ale który nie powoduje wojny na pełną skalę" - ocenia gazeta. "Istnieje kilka powodów, by wątpić w to, że Iran naprawdę chce wojny z Izraelem. Eksperci twierdzą, że Iran byłby źle przygotowany pod względem militarnym i jest już objęty paraliżującymi zachodnimi sankcjami. Istnieje również ogromny wewnętrzny sprzeciw wobec irańskiego reżimu, co znalazło odzwierciedlenie w potężnym ruchu protestacyjnym w 2022 roku" - wyjaśnia.
Ale jak pisze "The Sunday Telegraph", Netanjahu może zdecydować się na jakieś działania odwetowe. Mogą to być naloty na kwaterę główną Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej lub jego bazy w Iranie. "Niektórzy analitycy twierdzą, że ta runda działań wojennych może potrwać kilka dni lub tygodni. W pewnym momencie obie strony mogą zaprzestać działań wojennych, czując, że zademonstrowały już swoje stanowisko" - ocenia.
Dodaje jednak, że wojna na pełną skalę pozostaje możliwym scenariuszem, a kluczowym czynnikiem w rozważaniach Netanjahu jest irański program nuklearny, który Izrael od lat stara się zlikwidować za pomocą tajnych ataków, więc kryzys może okazać się okazją do zniszczenia programu nuklearnego raz na zawsze.
O tym, że Izrael może wykorzystać sytuację do zniszczenia irańskiego programu jądrowego pisze też "The Observer". Jak zauważa, w okresie poprzedzającym spodziewany irański atak, amerykańscy urzędnicy stawiali hipotezę, że irańskie pociski spadną na pustynię i nie spowodują znaczących ofiar i przewidywali, że w takim przypadku Waszyngton byłby zdecydowanie przeciwny pochopnej reakcji Izraela.
"Zarówno (prezydent USA Joe) Biden, jak i Irańczycy doskonale zdają sobie sprawę, że Netanjahu chciałby zniszczyć irańskie instalacje nuklearne, które od dawna postrzega jako egzystencjalne zagrożenie dla Izraela. Obrócenie ich w gruzy byłoby bardzo trudne bez pomocy USA, ale możliwe jest, że on (Netanjahu) i inni izraelscy jastrzębie spróbują wykorzystać tę okazję, aby zrealizować te ambicje" - ocenia "The Observer".
Gazeta zwraca uwagę, że eskalacja konfliktu w istocie jest w interesie Netanjahu, bo kontynuowanie działań wojennych zapobiega to rozpadowi jego koalicji i nowym wyborom. "Atak na razie odwrócił uwagę świata od prowadzonej przez Izrael wojny w Strefie Gazy. Co więcej, irański atak prawdopodobnie rozproszy również pomruki w Kongresie USA dotyczące ograniczenia dostaw broni do Izraela z powodu Gazy. Teraz takie ograniczenia mogą być postrzegane przez zwolenników Izraela jako pozostawienie wiodącego sojusznika Ameryki na Bliskim Wschodzie bezbronnym w obliczu udowodnionego zagrożenia ze strony Iranu" - pisze "The Observer".
Godz. 11.31. Gen. Skrzypczak: Nocny atak na Izrael jest kompromitującą klęską Iranu
Gen. Skrzypczak nazwał nocny atak na Izrael "kompromitującą klęską Iranu". Powiedział PAP, że cała flota atakująca wysłana przez Iran została zniszczona na trasie przelotu do Izraela.
"Ta operacja obronna była doskonale przygotowana przez Izraelczyków, Amerykanów i Brytyjczyków. Wszystko co od samego początku wydarzyło się na terenie Iranu było monitorowane przez rozpoznanie satelitarne. Amerykanie i Izraelczycy wiedzieli, skąd startują rakiety, o której godzinie i jakie są mniej więcej ich tory lotu" – powiedział generał.
Najpierw – jak podkreślił – rakiety i drony podczas przelotu nad Irakiem, Syrią i Jordanią przechwytywało lotnictwo myśliwskie w liczbie ponad 200 samolotów. "Zniszczyło to moim zdaniem ok. 30-40 proc. wszystkich rakiet i dronów, które wysłali Irańczycy" – zaznaczył wojskowy.
"Z kolei to, co przeleciało przez linię obrony lotnictwa, trafiło w trójwarstwowy system obrony powietrznej Izraela" – powiedział.
Gen. Skrzypczak wyjaśnił, że pierwsza warstwa to system dalekiego zasięgu Arrow, który zniszczył rakiety manewrujące. Drugi system – Proca Dawida (David's Sling) – jest systemem średniego zasięgu, który unieszkodliwił kolejne drony i rakiety wysłane przez Iran. "Dzieła zniszczenia" – jak wskazał wojskowy – dokończyła Żelazna Kopuła (Iron Dome), która zatrzymała rakiety krótkiego zasięgu.
Gen. Skrzypczak odniósł się do wypowiedzi szefa sztabu irańskich sił zbrojnych gen. Mohammada Bagheriego, który zagroził Izraelowi, że Iran przeprowadzi większe uderzenie, jeśli ten dokona odwetu za sobotni atak. Dodał, że jeśli Waszyngton wesprze jakikolwiek odwet Izraela, zaatakowane zostaną amerykańskie bazy wojskowe.
Hamas on Telegram: "For the first time, Iranian missiles over the sky of the blessed Al-Aqsa Mosque in Jerusalem, the capital of occupied Palestine 🇵🇸🇮🇷." pic.twitter.com/clMGJUiq1A
— The Jerusalem Post (@Jerusalem_Post) April 13, 2024
Zdaniem, gen. Skrzypczaka Iran nie ma zdolności do pokonania systemu obrony, który jest wykorzystany przez Izrael.
"Iran nie ma możliwości odpowiedzi skuteczniejszej niż ta dzisiejszej nocy, zatem pozostaje bez szans. Gdyby miało dojść do odwetowego uderzenia, Iran się nie obroni, bo nie ma tak skutecznych systemów" – powiedział generał.
Dodał, że niezależnie od tego, ile "dronów i rakiet by wysłali, nie pokonają systemu obrony".
"Wydaje się, że Irańczykom po tym zimnym prysznicu, jakiego doznali, pozostaje deeskalacja i polityczne ataki, bo nie mają potencjału, żeby atakować Izrael. Ten atak to policzek dla Iranu, któremu wydawało się, że ma nieograniczone możliwości ataku. Okazuje się, że są słabi" – mówił wojskowy.
Gen. Skrzypczak zauważył jednak, że przy tej skuteczności systemu obrony Izraela odwet byłby nieuzasadniony. "Byłaby to tylko eskalacja konfliktu, a to jest niepotrzebne" – ocenił.
Godz. 11.21. Iran: Operacja przeciwko Izraelowi "sukcesem"
Dowództwo irańskiej armii oceniło operację wojskową przeciwko Izraelowi jako "sukces". "Powodem tej operacji było przekroczenie czerwonej linii przez syjonistyczny reżim, co było dla nas nie do przyjęcia" - oświadczył w niedzielę szef sztabu irańskiej armii, generał Mohammad Bagheri.
"Z powodzeniem przeprowadziliśmy uderzenia odwetowe przeciwko Izraelowi" - podkreślił irański wojskowy.
Bezprecedensowy atak Iranu na Izrael, pierwszy bezpośredni w historii, był odwetem za ostrzelanie irańskiej placówki dyplomatycznej w Damaszku, w którym zginęło kilku irańskich oficerów.
Godz. 11.05. Reuters: Większość irańskich dronów zestrzeliły nad Syrią myśliwce Izraela i USA
Większość irańskich dronów i rakiet przelatujących nad Syrią podczas nocnych ataków Teheranu na Izrael została zestrzelona przez izraelskie i amerykańskie myśliwce - podała w niedzielę agencja Reutera, powołując się na zachodnie źródła wywiadowcze.
Irańskie drony nie zdążyły dotrzeć do celów w Izraelu - zaznaczył Reuters. Źródła agencji poinformowały, że irańskie drony i pociski przeleciały nad południową Syrią w prowincji Deraa, nad Wzgórzami Golan i w kilku miejscach we wschodniej Syrii, wzdłuż granicy z Irakiem.
Izrael przyznał, że "ściśle współpracował" z USA, Wielką Brytanią i Francją podczas nocnych ataków Iranu. "To partnerstwo zawsze było bliskie, ale sobotniego wieczoru objawiło się w niezwykły sposób" - oświadczył rzecznik izraelskiej armii, kontradmirał Daniel Hagari.
Szejna: Jesteśmy gotowi w każdej chwili do ewakuacji polskich obywateli
Gdyby doszło do eskalacji konfliktu, to jesteśmy w każdej chwili gotowi do ewakuacji polskich obywateli – zapewnił w niedzielę w TVP Info wiceminister MSZ Andrzej Szejna.
Szejna zapewnił i uspokoił rodziny bliskich mieszkających w Izraelu, że nikt nie zginął w wyniku sobotniego ataku przeprowadzonego przez Iran.
Zapytany o możliwość przeprowadzenia ewakuacji polskich obywateli przebywających w Izraelu zapewnił, że "jesteśmy gotowi w każdej chwili do ewakuacji polskich obywateli przybywających w Izraelu". Nie wykluczył również możliwości dalszej eskalacji konfliktu i odpowiedzi Izraela na przeprowadzony przez Iran atak.
"Chcę tylko podkreślić w imieniu polskiej dyplomacji, że absolutnie monitorujemy sytuację, jesteśmy w kontakcie z naszymi służbami konsularnymi" – powiedział wiceminister.
Wyraził również nadzieję, że dzięki współpracy w ramach ONZ i wsparciu USA uda się zapobiec dalszej eskalacji konfliktu.
"Chciałbym spojrzeć na działanie Rady Bezpieczeństwa i całej społeczności międzynarodowej jako uspokajające nastroje" – dodał. Zaznaczył też, że "atak Iranu na Izrael i ewentualna odpowiedź Izraela odwraca uwagę dla ważnej dla Polski sprawy, jaką jest wojna w Ukrainie".
Szejna odpowiedział również na pytanie o możliwość zaostrzenia stopnia rekomendacji w sprawie wyjazdów do Izraela. Podkreślił, że jeżeli dojdzie do eskalacji konfliktu, to stanowczo będą odradzać podróży.
"Odradzamy zresztą też dzisiaj podróże do Izraela, ponieważ ci, którzy to czynią, czynią to naprawdę z narażeniem życia i zdrowia" – dodał.
Wiceminister ocenił również, że atak Iranu można uznać za atak samodzielny, bo sojusznicy tego kraju nie byli w tym zaangażowani.
Godz. 10.31. Jordania: Przechwyciliśmy w nocy kilka obiektów, które naruszyły naszą przestrzeń powietrzną
Siły obronne Jordanii przechwyciły w nocy kilka obiektów latających, które naruszyły przestrzeń powietrzną tego państwa - poinformował w niedzielę jordański rząd, cytowany przez agencję Reutera.
"Część odłamków spadła w kilku miejscach, nie powodując żadnych znaczących szkód ani obrażeń u obywateli" - zapewnił rząd Jordanii. "Jordańskie siły zbrojne skonfrontują się z każdym zagrożeniem lub naruszeniem narażającym bezpieczeństwo kraju, jego obywateli, przestrzeni powietrznej i terytorium, niezależnie od tego, skąd ono pochodzi. Użyją do tego wszelkich dostępnych środków" - ostrzegły jordańskie władze.
Jordan PM says escalation in region would lead to 'dangerous paths' https://t.co/rGUlqPOpSD pic.twitter.com/NP1UyHBQsg
— Reuters (@Reuters) April 14, 2024
Godz. 09.34. Iran przestrzegł Izrael i USA, by nie dokonywały odwetu
Iran zagroził Izraelowi, że przeprowadzi większe uderzenie, jeśli ten dokona odwetu za sobotni atak. Przestrzegł też USA przed wspieraniem izraelskiego kontruderzenia – podała w niedzielę agencja Reutera.
"Nasza odpowiedź będzie o wiele większa niż dzisiejsze działanie wojskowe, jeśli Izrael dokona odwetu na Iranie" – powiedział państwowej telewizji szef sztabu irańskich sił zbrojnych gen. Mohammad Bagheri.
Dodał, że jeśli Waszyngton wesprze jakikolwiek odwet Izraela, zaatakowane zostaną amerykańskie bazy wojskowe.
Dowódca Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej Hosejn Salami również zagroził odwetem na jakikolwiek atak na interesy, urzędników lub obywateli Iranu.
Bezprecedensowy atak Iranu na Izrael był odwetem za ostrzelanie irańskiej placówki dyplomatycznej w Damaszku, w którym zginęło kilku irańskich oficerów.
Godz. 8.56. Francja też pomogła w obronie przed atakiem Iranu
Wśród krajów, które pomogły Izraelowi bronić się przed nocnym atakiem Iranu, była również Francja – oświadczył rzecznik izraelskich sił zbrojnych Daniel Hagari, cytowany w niedzielę przez agencję Reutera.
"Francja ma bardzo dobrą technologię, odrzutowce, radary, i wiem, że pomagali w patrolowaniu przestrzeni powietrznej" – powiedział Hagari. Zaznaczył przy tym, że nie wie, czy francuskie myśliwce zestrzeliwały również pociski wystrzelone przez Iran.
Godz. 08.18. Chiny "głęboko zaniepokojone" napięciami na Bliskim Wschodzie
Ministerstwo spraw zagranicznych Chin wyraziło w niedzielę "głębokie zaniepokojenie" z powodu napięć na Bliskim Wschodzie po nocnym ataku Iranu na Izrael. Pekin wezwał do powściągliwości i unikania dalszej eskalacji.
"Chiny wzywają strony do zachowania spokoju i powściągliwości, aby uniknąć dalszej eskalacji napięć" – napisał rzecznik MSZ w oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej resortu.
"Chiny wzywają społeczność międzynarodową, szczególnie kraje wpływowe, aby odgrywały konstruktywną rolę w utrzymaniu pokoju i stabilności w regionie" – oświadczył rzecznik, którego nazwiska nie podano, w odpowiedzi na pytanie o irański atak.
Godz. 07.53. Izrael otwiera swoją przestrzeń powietrzną po ataku Iranu
Po nocnym ataku Iranu na Izrael przestrzeń powietrzna tego kraju została ponownie otwarta w niedzielę rano. Jak podały izraelskie media, znowu normalnie działa międzynarodowy port lotniczy Ben Guriona w Tel Awiwie.
Z powodu irańskiego ataku izraelska przestrzeń powietrzna była zamknięta przez siedem godzin.
Według mediów na razie zamknięte pozostanie lotnisko Ramon na południu Izraela.
❗️🇮🇱 Z powodu sytuacji w Izraelu PLL LOT odwołują 7 października rejsy LO155/154 oraz LO151/152. O statusie rejsów w kolejnych dniach będziemy informować na bieżąco.@LOTPLAirlines
— Krzysztof Moczulski (@egonolsen1978) October 7, 2023
Godz. 07.41. Iran grozi silniejszym odwetem, jeśli Izrael odpowie na atak
"Islamska Republika Iranu nie zawaha się skorzystać ze swojego niezbywalnego prawa do samoobrony, jeśli zajdzie taka potrzeba" – napisał w oświadczeniu stały przedstawiciel Iranu przy ONZ Amir Saeid Irawani.
"Jeśli reżim izraelski ponownie dokona jakiejkolwiek agresji wojskowej, odpowiedź Iranu z pewnością będzie silniejsza i bardziej zdecydowana" – oświadczył Irawani.
Iran określił swój bezprecedensowy atak na Izrael jako odwet za bombardowanie jego placówki dyplomatycznej w Damaszku, w którym zginęło kilku irańskich oficerów.
Według sił zbrojnych Izraela Iran wystrzelił w nocy z soboty na niedzielę około 300 dronów i pocisków rakietowych, ale 99 proc. z nich zostało przechwyconych, co uznano za "znaczący sukces strategiczny".
Godz. 07.04. Izrael przechwycił 99 proc. z ponad 300 irańskich rakiet i dronów
Iran wystrzelił w nocy na Izrael ponad 300 dronów i rakiet, z czego 99 proc. z nich zostało zestrzelonych, co jest "znaczącym sukcesem strategicznym" - oświadczyło w niedzielę rano izraelskie wojsko. "Izrael i jego sojusznicy udaremnili irański atak" - podkreślił rzecznik armii.
Rzecznik izraelskiej armii Daniel Hagari zapewnił, że "siły zbrojne pozostają w pełni gotowości i przygotowują opcje dalszych działań.
Hagari uznał działania Iranu za "bardzo poważne" i powiedział, że "pchają one region w kierunku eskalacji".
US air defenses have intercepted some Iranian drones targeting Israel, officials sayhttps://t.co/VZxEPVzbaw
— CNN (@CNN) April 13, 2024
Rzecznik MSZ: Żaden z naszych rodaków nie ucierpiał w ataku Iranu na Izrael
"Z informacji wynika, że atak Iranu to było około 300 pocisków – dronów, pocisków manewrujących i rakiet balistycznych. Większość dronów została zestrzelona jeszcze przed granicami Izraela, pociski manewrujące również. Część rakiet balistycznych przedarła się przez obronę, uderzyła w rejonie jednej z baz izraelskiej armii" – poinformował.
Dodał, że zostały tam "poczynione szkody", ale niewielkie. "Co ważne, atakowane były przede wszystkim cele militarne, nie został zaatakowany Tel Awiw" – dodał.
"Nasza placówka otrzymała kilkanaście telefonów od Polaków z Izraela. Żaden z nich nie jest zagrożony" – zaznaczył. Jednocześnie podziękował w imieniu resortu, za zastosowanie się do apelów, by wstrzymywać się z podróżą do Izraela.
"Nie ma tam większych grup turystycznych, nie ma również większych grup pielgrzymkowych. Więc żaden z naszych rodaków w tym ataku nie ucierpiał" – podkreślił.
Zapytany o rodaków w Izraelu, odpowiedział, że "widzą, co się dzieje, są zaniepokojeni", ale, jak tłumaczył, nie ma żadnych objawów jakiegoś głębszego zaniepokojenia czy paniki. "Widać, że na razie nie ma tam ofiar cywilnych, więc i nasi rodacy zachowują się w sposób spokojny i stonowany" – dodał.
Wroński podkreślił, że komunikat Ministerstwa Spraw Zagranicznych, który został wystosowany w nocy w momencie rozpoczęcia ataku, nadal jest obowiązujący.
"Wzywa on do deeskalacji, wzywa on do powstrzymywania się od różnorodnych gwałtownych ruchów. Liczymy, że ten atak nie będzie powtórzony" – zaznaczył.
Godz. 06.03. Axios: Biden powiedział Netanjahu, że jest przeciwny odwetowi na Iran
Prezydent USA Joe Biden powiedział izraelskiemu premierowi Benjaminowi Netanjahu, że jest przeciwny jakiemukolwiek odwetowi na Iran za jego sobotni atak - podał portal Axios, powołując się na przedstawicieli administracji USA. Biden zapowiedział, że USA nie wezmą udziału w ewentualnym kontruderzeniu.
Jak podaje Axios, Biały Dom obawia się, że izraelski kontratak po irańskim uderzeniu może doprowadzić do szerszej wojny regionalnej. Dlatego, wskazując na sukces wspólnej obrony w strąceniu niemal wszystkich rakiet i dronów z Iranu, Biden miał poradzić Netanjahu, by "wziął zwycięstwo" i na tym zakończył wymianę ciosów z Iranem.
Miał mu też powiedzieć, że USA nie wezmą udziału, ani nie poprą jakichkolwiek operacji ofensywnych przeciwko Iranowi. W oficjalnym oświadczeniu po rozmowie Biden powiedział że zapewnił Netanjahu o "żelaznym" zobowiązaniu na rzecz obrony Izraela. Zapowiedział jednocześnie wspólną dyplomatyczną reakcję państw G7.
Jak powiedział z kolei w swoim oświadczeniu szef Pentagonu Lloyd Austin, USA strąciły "dziesiątki" dronów i rakiet wystrzeliwanych z Iranu, Iraku, Syrii i Jemenu. Wezwał też Iran do "natychmiastowego powstrzymania" jakichkolwiek dalszych ataków - w tym za pośrednictwem wspieranych przez Iran bojówek - i deeskalacji napięć.
"Nie szukamy konfliktu z Iranem, ale nie zawahamy się działać, by chronić nasze siły i wspierać obronę Izraela" - zadeklarował.
Iran wcześniej przekazał, że sobotni ostrzał Izraela - dokonany w odwecie na izraelskie uderzenie na irańską placówkę w Syrii - powinien zostać uznany za "zakończenie sprawy". Jeszcze przed irańskim odwetem Netanjahu zapowiadał jednak, że nie pozostawi ataku bez odpowiedzi.
Godz. 05.37. Biden: Pomogliśmy Izraelowi zestrzelić niemal wszystkie drony i rakiety
Pomogliśmy Izraelowi zestrzelić niemal wszystkie drony i rakiety, zaś Izrael wysłał jasny sygnał swoim wrogom, że nie są w stanie zagrozić jego bezpieczeństwu - powiedział w oświadczeniu prezydent USA Joe Biden po rozmowie z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu. Biden zapowiedział wspólną dyplomatyczną odpowiedź G7 na irański atak.
"Wcześniej w dniu dzisiejszym, Iran - i jego pomocnicy działający z Jemenu, Syrii i Iraku – rozpoczęli bezprecedensowy atak powietrzny na obiekty wojskowe w Izraelu. Potępiam te ataki z całą stanowczością" - napisał w oświadczeniu prezydent.
"Na mój rozkaz, aby wesprzeć obronę Izraela, w ciągu ostatniego tygodnia amerykańskie wojsko przemieściło w ten region samoloty i niszczyciele obrony przeciwrakietowej. Dzięki temu rozmieszczeniu i niezwykłym umiejętnościom naszych żołnierzy pomogliśmy Izraelowi zniszczyć prawie wszystkie nadlatujące drony i rakiety" - dodał.
Jak powiedział Biden, w rozmowie z izraelskim premierem potwierdził "żelazne" zobowiązanie Ameryki na rzecz bezpieczeństwa Izraela oraz powiedział mu, że "Izrael wykazał niezwykłą zdolność do obrony i pokonania nawet bezprecedensowych ataków, wysyłając jasny sygnał swoim wrogom, że nie mogą skutecznie zagrażać bezpieczeństwu Izraela".
Prezydent zapowiedział, że w niedzielę odbędzie rozmowy z przywódcami państw G7, by aby "skoordynować zjednoczoną odpowiedź dyplomatyczną na bezczelny atak Iranu".
"I choć nie byliśmy dzisiaj świadkami ataków na nasze siły i obiekty, pozostaniemy czujni w obliczu wszelkich zagrożeń i nie zawahamy się podjąć wszelkich niezbędnych działań, aby chronić naszych ludzi" - podkreślił Biden.
Godz. 2.54. Izrael: Ranna dziewczynka, uszkodzona baza wojskowa w wyniku ataku Iranu
Większość irańskich pocisków została przechwycona przez obronę przeciwlotniczą, ale jeden z ataków ranił w Izraelu siedmioletnią dziewczynkę, a inny lekko uszkodził bazę wojskową – ogłosił w nocy z soboty na niedzielę rzecznik izraelskiej armii Daniel Hagari.
Według rzecznika Iran wystrzelił w kierunku Izraela łącznie ponad 200 obiektów, w tym dziesiątki pocisków balistycznych. Izraelskie myśliwce strąciły też dziesiątki pocisków manewrujących i dronów. Atak wciąż trwa – zaznaczył Hagari.
Rzecznik powiedział, że większość pocisków balistycznych zostało strąconych poza przestrzenią powietrzną Izraela. W wyniku ataku na pustyni Negew w południowej części Izraela ranna została jednak siedmioletnia dziewczynka.
W innym przypadku odnotowano „lekkie uszkodzenia infrastruktury” bazy wojskowej, również na południu Izraela – przekazał portal Times of Israel.
Times of Israel informował wcześniej, że pierwszą osobą ranną w ataku był 10-letni chłopiec z beduińskiej wsi w pobliżu miasta Arad. Później jednak zastąpił te doniesienia informacją o rannej dziewczynce. Według portalu jest ona w ciężkim stanie.
AFP: "Żelazna Kopuła" zapewnia Izraelowi niezbędną ochronę; przechwyciła tysiące rakiet
Od chwili uruchomienia w 2011 roku system obrony powietrznej "Żelazna Kopuła" przechwycił tysiące rakiet wystrzelonych w Izrael, zapewniając państwu kluczową ochronę w czasie konfliktu - przypomina w niedzielę agencja AFP.
"Żelazna Kopuła" jest stosowana do ochrony obiektów wojskowych i cywilnych przed częstym ostrzałem rakietowym ze Strefy Gazy i Libanu. Izrael rozpoczął budowę systemy po wojnie w Libanie w 2006 roku, a następnie został wsparty technologią i finansowaniem ze strony USA. Według izraelskiej firmy wojskowej Rafael, która brała udział w projektowaniu systemu, jego skuteczność wynosi około 90 proc.
Każda bateria "Żelaznej Kopuły" składa się z trzech głównych części: radarowego systemu wykrywania, komputera obliczającego trajektorię nadlatującej rakiety oraz wyrzutni, która wystrzeliwuje pociski przechwytujące, jeśli rakieta prawdopodobnie uderzy w obszar zabudowany lub strategiczny. Jej zasięg wynosi 70 km.
Systemowi towarzyszą systemy obrony przeciwrakietowej, takie jak system Strzała przeznaczony do zwalczania rakiet balistycznych oraz system Proca Dawida, którego zadaniem jest przeciwdziałanie atakom rakietowym średniego zasięgu.
Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych z siedzibą w Waszyngtonie szacuje, że wyprodukowanie sprzętu niezbędnego do jednego przechwycenia kosztuje od 40 do 50 tys. dolarów. Wytworzenie kompletnego systemu, obejmującego radar, komputer i trzy lub cztery wyrzutnie - każda zawierająca do 20 rakiet przechwytujących - kosztuje ok. 100 milionów dolarów.
W sierpniu 2019 roku wojsko USA podpisało kontrakt na zakup dwóch baterii "Żelaznej Kopuły" w celu wzmocnienia własnego potencjału obrony przeciwrakietowej krótkiego zasięgu.
Godz. 01.59. Biden: Nasze zobowiązanie na rzecz bezpieczeństwa Izraela jest żelazne
Nasze zobowiązanie na rzecz bezpieczeństwa Izraela wobec zagrożeń z Iranu jest żelazne - napisał w sobotę prezydent USA Joe Biden na portalu X.
"Spotkałem się z moim zespołem ds. bezpieczeństwa narodowego, by uzyskać informacje na temat ataków Iranu przeciwko Izraelowi. Nasze zobowiązanie na rzecz bezpieczeństwa Izraela wobec zagrożeń z Iranu i jego pomocników jest żelazne" - napisał prezydent, zamieszczając zdjęcie z tzw. situation room w podziemiach Białego Domu.
I just met with my national security team for an update on Iran’s attacks against Israel. Our commitment to Israel’s security against threats from Iran and its proxies is ironclad. pic.twitter.com/kbywnsvmAx
— President Biden (@POTUS) April 13, 2024
W naradzie uczestniczyli wszyscy najważniejsi przedstawiciele administracji, w tym szef Pentagonu Lloyd Austin, sekretarz stanu Antony Blinken, doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan, najwyższy rangą dowódca wojskowy gen. C.Q. Brown jr. oraz dyrektor CIA Bill Burns.
Godz. 01.37. Media: ponad 100 irańskich dronów zostało zestrzelonych przez USA i Wielką Brytanię poza Izraelem
Ponad 100 irańskich dronów zostało zestrzelonych przez Stany Zjednoczone i Wielką Brytanię poza granicami Izraela, przekazał w niedzielę portal Times of Israel, cytując przedstawiciela Ministerstwa Obrony .
Rzecznik izraelskiego Ministerstwa Obrony powiedział Army Radio, że ponad 100 irańskich dronów z setek wystrzelonych w kierunku Izraela zostało już przechwyconych poza izraelską przestrzenią powietrzną .
Z raportu wynika, że drony zostały zestrzelone przez Stany Zjednoczone i Wielką Brytanię.
Godz. 01.24. Sky News: brytyjskie samoloty wojskowe uczestniczą w zestrzeliwaniu irańskich dronów
Brytyjski premier Rishi Sunak potępił w nocy z soboty na niedzielę irański atak na Izrael i zapewnił, że Wielka Brytania będzie bronić Izraela. Stacja Sky News podała, że brytyjskie samoloty wojskowe uczestniczą w zestrzeliwaniu irańskich dronów.
"Z całą mocą potępiam lekkomyślny atak irańskiego reżimu na Izrael. Ataki te grożą zaognieniem napięć i destabilizacją regionu. Iran po raz kolejny pokazał, że zamierza siać chaos na własnym podwórku" - napisał Sunak w wydanym oświadczeniu.
"Wielka Brytania będzie nadal bronić bezpieczeństwa Izraela i wszystkich naszych regionalnych partnerów, w tym Jordanii i Iraku. Wraz z naszymi sojusznikami pilnie pracujemy nad ustabilizowaniem sytuacji i zapobieganiem dalszej eskalacji. Nikt nie chce dalszego rozlewu krwi" - dodał brytyjski premier.
Godz. 01.01. Przedstawicielstwo Iranu przy ONZ: Sobotni odwet na Izrael kończy sprawę, USA muszą trzymać się z dala
"Przeprowadzony na mocy Artykułu 51 Karty Narodów Zjednoczonych, odnoszącego się do uzasadnionej obrony, działania wojskowe Iranu była odpowiedzią na agresję reżimu syjonistycznego na naszą placówkę dyplomatyczną w Damaszku. Sprawę można uznać za zakończoną" - poinformowała misja dyplomatyczna Iranu przy ONZ. "Jeżeli jednak reżim izraelski popełni kolejny błąd, reakcja Iranu będzie znacznie surowsza. Jest to konflikt pomiędzy Iranem a podłym reżimem izraelskim, od którego USA MUSZĄ TRZYMAĆ SIĘ Z DALA!" - dodała misja.
Władze Izraela już wcześniej zapowiadały, że odwet Iranu spotka się z izraelską odpowiedzią.
Do izraelskiego ataku na irańską placówkę w Damaszku doszło 1 kwietnia, a w jego wyniku zginęło siedmiu oficerów irańskich Strażników Rewolucji Islamskiej, w tym dwóch wysokich rangą dowódców. Izrael zaprzeczał, by rażony teren był obiektem dyplomatycznym.
Godz. 00.45. Media: Przedstawiciele USA potwierdzają, że zestrzelili część irańskich dronów
Amerykańscy urzędnicy potwierdzili, że siły USA zestrzeliły część irańskich dronów lecących w stronę Izraela - podały telewizje CNN i ABC. W Białym Domu trwa spotkanie prezydenta Bidena z doradcami i szefami służb.
Jak podały obie telewizje, przedstawiciele administracji USA potwierdzili informacje, że amerykańskie wojsko zestrzeliło irańskie drony lecące w stronę Izraela. Nie podano jednak ani liczby, ani sposobu zestrzelenia bezzałogowców.
Pentagon odmawiał dotąd ujawnienia, jakie siły skierowano do regionu, lecz z danych publicznych wynika, że w czasie ataku nad Irakiem był powietrzny tankowiec KC-135, co sugeruje obecność amerykańskich myśliwców w pobliżu.
Biały Dom podał tymczasem, że trwa obecnie spotkanie prezydenta Bidena z jego zespołem ds. bezpieczeństwa narodowego, w tym szefami Pentagonu, Departamentu Stanu, CIA i innych służb. Przekazano jednocześnie, że publiczne wystąpienie prezydenta nie jest dziś przewidziane.
Godz. 00.15. Iran grozi odwetem państwom, które pomogą Izraelowi
Władze Iranu zagroziły, że podejmą działania przeciwko państwom, które pozwolą Izraelowi na zaatakowanie Iranu poprzez swoje terytorium lub przestrzeń powietrzną – podała w sobotę agencja Reutera.
Irański minister obrony Mohammad Reza Asztiani ostrzegł, że Teheran stanowczo odpowie przeciwko każdemu krajowi, który „otworzy swoją przestrzeń powietrzną lub terytorium dla ataków Izraela na Iran” – podała półoficjalna irańska agencja prasowa Mehr.
Godz. 23.44. Irak i Liban zamykają przestrzeń powietrzną w związku z irańskim atakiem na Izrael
Władze Iraku ogłosiły w sobotę zamknięcie przestrzeni powietrznej i wstrzymanie wszelkiego ruchu lotniczego w związku z trwającym atakiem Iranu na Izrael – podała agencja AFP. Zamknięcie swojej przestrzeni powietrznej ogłosił również Liban.
Wcześniej w mediach społecznościowych pojawiły się nagrania przedstawiające rzekomo irańskiego drona bojowego Shahed 136, lecącego nad Irakiem – przekazał portal Times of Israel.
Izraelskie wojsko poinformowało o wykryciu i śledzeniu ponad 100 dronów lecących już w kierunku kraju z Iranu. Dotarcie do celów zajmie im kilka godzin. Siły zbrojne spodziewają się jednak kolejnych ataków, w których mogą uczestniczyć również lecące znacznie szybciej pociski manewrujące.
The airspace over Israel-Jordan-Syria-Lebanon-Iraq-Iran is now closed 🚫✈️ 📷 via radar24 pic.twitter.com/KbWOG2wnlR
— The Jerusalem Post (@Jerusalem_Post) April 13, 2024
Godz. 23.33. NBC News: USA spodziewają się ataku z użyciem dziesiątek rakiet balistycznych i manewrujących
Administracja USA spodziewa się, że w ramach sobotniego ataku Iran wystrzeli łącznie ponad setkę dronów, a także dziesiątki rakiet manewrujących i rakiet balistycznych - podała telewizja NBC News, powołując się na amerykańskiego oficjela.
Przedstawiciel administracji zapewnił, że USA i Izrael koordynują obronę przed atakiem i że oba państwa są gotowe. Z kolei telewizja ABC News podała - powołując się na innego oficjela - że na Izrael skierowane zostanie łącznie 400-500 dronów, nie tylko z Iranu, ale też z Libanu, Iraku i Syrii.
Według portalu Axios i izraelskich mediów, jak dotąd Iran wystrzelił ponad setkę "dronów kamikaze" , z czego niektóre zostały już przechwycone przez USA i Izrael nad Syrią i Jordanią.
Godz. 23.22. Iran: Nasze drony i pociski to odwet za bombardowanie konsulatu
Irańskie siły zbrojne, Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej, ogłosiły w sobotę, że drony i pociski rakietowe wystrzelone w stronę Izraela są odwetem za bombardowanie irańskiego konsulatu w Damaszku, w którym zginęło kilku żołnierzy – podał Times of Israel.
Irańskie wojsko zapowiedziało, że w cele w Izraelu uderzą dziesiątki dronów i pocisków. Według Times of Israel najwyraźniej chodzi o pociski manewrujące.
Godz. 23.20. Izraelska armia rozpoczęła przechwytywanie irańskich dronów nad Jordanią i Syrią
Izraelska stacja Channel 12 donosi, nie powołując się na żadne źródła, że Izrael rozpoczął przechwytywanie irańskich dronów nad Syrią i Jordanią.
Jest to możliwe dzięki parasolowi powietrznemu stworzonemu przez USA we współpracy z regionalnymi sojusznikami. W międzyczasie irański minister obrony wydał oświadczenie, w którym ostrzegł sąsiednie kraje, że każdy z nich, który otworzy swoją przestrzeń powietrzną dla Izraela w celu przechwycenia dronów, zostanie namierzony.
Godz. 23.12. Jordańska obrona powietrzna gotowa zestrzelić irańskie samoloty naruszające jej przestrzeń
Jordańska obrona powietrzna jest gotowa do przechwycenia i zestrzelenia wszelkich irańskich dronów lub samolotów, które naruszą jej przestrzeń powietrzną, twierdzą dwa regionalne źródła bezpieczeństwa, poinformowała agencja Reutersa.
Armia Jordanii jest też w stanie podwyższonej gotowości, a systemy radarowe monitorują aktywność dronów.
Godz. 23.00. Netanjahu: jesteśmy gotowi na bezpośredni atak Iranu, odpowiemy tym samym
Izrael jest gotowy na bezpośredni atak Iranu i odpowie na niego tym samym; jesteśmy przygotowani na każdy scenariusz – oświadczył premier Izraela Benjamin Netanjahu, cytowany w sobotę przez portal Times of Israel.
„W ostatnich latach, a szczególnie w ostatnich tygodniach, Izrael przygotowywał się na możliwość bezpośredniego ataku z Iranu” – powiedział w nagranym wystąpieniu premier, zwracając się do obywateli.
„Nasze systemy obrony są uruchomione, jesteśmy gotowi na każdy scenariusz, zarówno w obronie, jak i w ataku. Izrael jest silny, Siły Obronne Izraela są silne, społeczeństwo jest silne” – oświadczył Netanjahu.
Wezwał również mieszkańców, aby stosowali się do wytycznych dowództwa.
Godz. 22.58. Izrael: Przestrzeń powietrzna zostanie zamknięta od 0:30 czasu polskiego
Izrael zamknie swoją przestrzeń powietrzną o godzinie 0:30 czasu polskiego (1:30 czasu lokalnego) - podały w sobotę władze izraelskich lotnisk. Izraelskie siły zbrojne poinformowały tego dnia o wystrzeleniu z Iranu "licznych dronów", które zmierzają w kierunku Izraela.
Izraelskie władze nie poinformowały, na jak długo loty w przestrzeni powietrznej kraju zostaną wstrzymane. Zaznaczyły, że pasażerowie powinni skontaktować się z liniami lotniczymi, z których usług mieli planowo skorzystać.Iran ostrzegał wcześniej w tym tygodniu o planowanym ataku na Izrael w związku z ostrzałem irańskiej ambasady w Syrii, o który Teheran oskarżył Tel Awiw.
Godz. 22.46. Biały Dom: Iran rozpoczął atak, Stany Zjednoczone pomogą w obronie Izraela
"Iran rozpoczął atak powietrzny na Izrael. Prezydent Biden jest regularnie informowany o sytuacji przez swój zespół ds. bezpieczeństwa narodowego i spotka się z nim dziś po południu w Białym Domu. Jego zespół jest w stałym kontakcie z izraelskimi urzędnikami, a także innymi partnerami i sojusznikami. Atak ten będzie prawdopodobnie trwał kilka godzin" - napisała w oświadczeniu rzeczniczka Rady Bezpieczeństwa Narodowego Adrienne Watson. Dodała, że prezydent Biden jasno deklarował, że zobowiązanie USA wobec obrony Izraela jest niezachwiane i że USA "wesprą jego obronę przed tymi zagrożeniami z Iranu".
Jak przekazał Biały Dom, w spotkaniu w tzw. Situation Room udział wezmą szefowie resortów obrony i dyplomacji Lloyd Austin i Antony Blinken, przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów C.Q. Brown, dyrektor CIA Bill Burns, Dyrektor Wywiadu Narodowego Avril Haines i doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan. Zdalnie połączy się też wiceprezydent Kamala Harris.
Biały Dom potwierdził, że Iran rozpoczął atak powietrzny. Biden w sobotnie popołudnie przerwał swój weekendowy pobyt w wakacyjnej posiadłości w Rehoboth Beach na wybrzeżu Delaware i jest w drodze do Waszyngtonu.
AP przypomina, że Izrael jest w stanie podwyższonej gotowości i spodziewa się ataku odwetowego z Iranu za przeprowadzony w ubiegłym tygodniu ostrzał z powietrza, w którym w Syrii zginęło dwóch irańskich generałów. Iran oskarżył o ten atak Izrael.
Emerytowany generał Amos Jadlin, którego cytuje telewizja, powiedział, że każdy dron może przenosić 20 kg ładunku wybuchowego i izraelska obrona powietrzna jest gotowa, aby zestrzelić te bezzałogowce.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński. Z Londynu Bartłomiej Niedziński . Autorka: Delfina Al Shehabi
ap/ jbw/ wr/ tede/ wia/ osk
































































