REKLAMA

Wojna handlowa będzie falowała w rytm hossy i bessy

Ignacy Morawski2019-05-14 08:58główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData
publikacja
2019-05-14 08:58
Dodaj Bankier.pl w Google

Wojna handlowa między Stanami Zjednoczonymi a Chinami rozkręca się. W piątek USA nałożyły cła na dużą grupę chińskich towarów, w poniedziałek Chiny odpowiedziały analogicznymi środkami, a USA zagroziły kolejną rundą ceł. Pod koniec tego tygodnia mija też termin, kiedy administracja Trumpa miała podjąć decyzję dotyczącą ceł na europejskie samochody – choć wiele wskazuje, że termin może zostać wydłużony. Rynki boją się o eskalację wojny, wczoraj indeks S&P500 zanotował największy od czterech miesięcy jednodniowy spadek.

Wojna handlowa będzie falowała w rytm hossy i bessy
Wojna handlowa będzie falowała w rytm hossy i bessy
fot. REUTERS/Andrew Kelly/File Photo / / FORUM

Kiedy napięcia handlowe się zakończą? Prawdopodobnie wtedy, gdy amerykańska giełda wykaże jakieś oznaki większej reakcji na amerykański protekcjonizm. Na razie takiej reakcji specjalnie nie widać, co pokazuję na wykresie poniżej, porównując ścieżkę indeksu S&P500 i niemieckiego DAX od początku 2010 r. Jest to kontynuacja newslettera z minionego czwartku, gdy pisałem o tym, że Trump ciśnie Chiny do ściany, bo może, bo amerykańska gospodarka radzi sobie znacznie lepiej niż duże gospodarki przemysłowe. Tutaj wiać, jak różnie reagowały giełdy w USA i Niemczech na wojnę handlową. Wprawdzie w ostatnich dniach S&P mocno spadał, ale na razie, na tle historycznym, jest to bardzo mały ruch. Indeks wciąż jest niedaleko historycznych szczytów.

Zresztą nawet już w czasie poniedziałkowych spadków Trump sygnalizował, że jest gotów do rozmów z Chinami. Dowody są tylko anegdotyczne, ale wrażliwość amerykańskiego prezydenta na sygnały płynące z giełdy jest wysoka. Dlatego napięcie związane z wojnami nieprędko minie – będzie falowało, a ostatecznym falochronem może będzie … tylko giełdowa bessa.

Indeksy giełdowe S&P500 i DAX od stycznia 2010 r. (przy ujednoliconym punkcie odniesienia)

fot. / / SpotData

Wakacje na giełdzie

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Źródło:
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData

Pomysłodawca projektu i szef zespołu SpotData. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez "Rzeczpospolitą" i Narodowy Bank Polski. W 2017 roku znalazł się na liście New Europe 100, wyróżniającej najbardziej innowacyjne osoby Europy Środkowej, publikowanej przez „Financial Times”. W 2019 r. wyróżniony przez ThinkTank jako jeden z 10 ekonomistów najbardziej słuchanych przez polski biznes. W tym samym roku projekt SpotData, który założył, został nominowany do nagrody GrandPress Digital. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
marek11311
Tytuł jest całkowicie błędny. To giełdy będą falowały w rytm wojny handlowej. Proponuję pamiętać, że w czasach pokoju Chiny rozmieściły "oddziały" na całym świecie. Jakie jest przeznaczenie i "zdolności bojowe" tych oddziałów prawdopodobnie zobaczymy.
jiira
Trump bedzie potrzebowal sojusznikow w wojnie z Chinami. Wspolne interesy ma tylko z EU (wlasnosci intelektualna, etc.). Sadze, ze zawrze tektyczny rozejm z EU na czas rozprawy z Chinczykami.
piano350
Biorąc pod uwagę ostatnie spotkanie z Orbanem, wypowiedzi Trumpa względem Brexitu, słabość EU wobec ruchów nacjonalistyczno-dezintegracyjnych trudno się spodziewać aby prezydent USA odpuścił Europie - łatwiej kopać leżącego. Hegemon napina mięśnie i kalkuluje w jaki sposób, jak najmniejszym kosztem i z jak najmniejszym hukiem poustawiać Biorąc pod uwagę ostatnie spotkanie z Orbanem, wypowiedzi Trumpa względem Brexitu, słabość EU wobec ruchów nacjonalistyczno-dezintegracyjnych trudno się spodziewać aby prezydent USA odpuścił Europie - łatwiej kopać leżącego. Hegemon napina mięśnie i kalkuluje w jaki sposób, jak najmniejszym kosztem i z jak najmniejszym hukiem poustawiać innych w szeregu.
Pytanie - dlaczego banki centralne pozwoliły do takiej degrengolady kredytowej w ostatnich 35 latach? Ponieważ ZSRR - jedyny konkurent w walce o hegemonię wypadł z gry, największe gospodarki światowe mogły sobie pozwolić na sporo luzu i braku odpowiedzialności w budżetach. Dzisiaj jest inaczej, pojawili się konkurenci do "wodzostwa" - USA wraca do kontroli nad pieniądzem i budżetem.

Powiązane: Wojna handlowa Chiny-USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki