REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wojna cenowa Lidla i Biedronki. Czy portfele zauważą obniżki cen żywności?

2024-03-07 07:31
publikacja
2024-03-07 07:31
Dodaj Bankier.pl w Google

Rywalizacja między sieciami handlowymi nie wpływa na ceny żywności, a jeśli nawet, to wpływ ten jest bardzo ograniczony – powiedział PAP ekonomista banku Credit Agricole Jakub Olipra. Dodał, że nie spodziewa się, aby notowany ostatnio spadek cen żywności w skupie przełożył się na spadek cen w sklepach.

Wojna cenowa Lidla i Biedronki. Czy portfele zauważą obniżki cen żywności?
Wojna cenowa Lidla i Biedronki. Czy portfele zauważą obniżki cen żywności?
fot. Daniel Dmitriew/ Chromorange / / FORUM/ Vario Images

„Moim zdaniem nie widać wpływu rywalizacji między sieciami handlowymi w danych o cenach żywności, które są wliczane do wskaźnika inflacji publikowanego przez GUS, a jeśli nawet widać, to ten wpływ jest bardzo ograniczony. Jest wiele innych czynników, które decydują o tym, że dynamika cen żywności kształtuje się w wyraźnym trendzie spadkowym i ten trend potrwa, dopóki nie zostanie przywrócona 5-proc. stawka VAT na żywność” – powiedział PAP ekonomista Credit Agricole Jakub Olipra.

Od kilku tygodni trwa nasilona rywalizacja między największymi sieciami handlowymi w Polsce. Jednak – jak powiedział ekonomista Credit Agricole – ta rywalizacja skupia się głównie na takich produktach, które są łatwo porównywalne, takich jak masło czy olej.

„Bez względu na producenta kostka masła ma podobny wygląd, podobne parametry. Podobnie jest w przypadku oleju. Jeśli ktoś nie ma silnych preferencji w stosunku do producenta masła czy oleju, to decyzję o zakupie podejmuje na podstawie ceny” – powiedział Jakub Olipra. – „Konsumenci często decydują się na zakup masła czy oleju w sklepie, gdzie one są tańsze – a potem robią resztę zakupów. Stąd właśnie rywalizacja między sieciami – aby dzięki obniżonym cenom pewnych produktów, na które te sieci zarabiają niewiele lub nie zarabiają w ogóle, przyciągnąć klientów, którzy kupią przy okazji inne produkty, na których sklep już zarabia” – dodał.

Ekonomista Credit Agricole podkreślił, że obecnie notowane są spadki cen surowców rolnych, i to nie tylko w Polsce, ale na całym świecie. Wskazał, że wyraźnie spadły ceny zbóż, ale stwierdził, że nie ma co liczyć, że w ślad za niższymi cenami zaczną spadać ceny produktów w sklepach.

Wakacje na giełdzie

„Owszem, są takie produkty, które wyraźnie potaniały, choćby produkty z kategorii +oleje i tłuszcze+. Ale generalnie nie spodziewamy się deflacji w cenach żywności, czyli ich spadku w ujęciu rok do roku. Przede wszystkim trzeba pamiętać, że ceny skupu, jakie otrzymują rolnicy, są tylko jednym z elementów ceny detalicznej żywności – dochodzą jeszcze koszty przetwórstwa, logistyki oraz samego handlu, gdzie mamy m.in. koszty pracy, ceny energii, opakowań, paliw, itd. I nawet jeśli ceny żywności w skupie się obniżyły czy nieco spadły ceny energii, to pozostałe koszty, takie jak choćby płace, poszły w górę” – powiedział Jakub Olipra.

Podkreślił, że ceny w skupie są zwykle bardziej zmienne niż ceny hurtowe, a te z kolei zmieniają się bardziej niż ceny detaliczne. Dodał, że wiele umów, jakie sieci handlowe mają z dostawcami, jest zawieranych na dłuższe terminy, często mają one zapisane stałą cenę, co powoduje, że także ceny produktów w sklepach zmieniają się rzadziej.

„Poza tym zwykle jest tak, że jeśli cena produktów wzrośnie, to potem ona dość powoli spada. Jeśli bowiem dochodzi do sytuacji, kiedy surowce tanieją a jednocześnie konsumenci są skłonni zapłacić tyle, co dotychczas, to pojawia się przestrzeń do budowania marży i producenci czy sieci tę przestrzeń wykorzystują. Dlatego ceny rosną zazwyczaj szybko, a spadają wolno. Ale u nas spadku nie będzie, bo wiele wskazuje że wkrótce zostanie podniesiony VAT na żywność” – stwierdził Jakub Olipra.

Obecnie większość żywności jest objęta obniżoną, zerową stawką podatku VAT, co wynika z wprowadzonej w 2022 r. tzw. tarczy antyinflacyjnej. Jednak rozporządzenie, które wydłużyło okres stosowania zerowej stawki VAT, przestanie obowiązywać wraz z końcem marca. Podczas wtorkowej konferencji prasowej premier Donald Tusk zaznaczył, że choć decyzje w sprawie VAT na żywność nie zostały podjęte, to jego rekomendacja jest taka, aby przywrócić stawkę 5 proc.

„Nie sądzę, aby sieci handlowe wzięły VAT na siebie. Są badania, które pokazują, że wszędzie takie podwyżki są w całości przerzucone na klientów. Dlatego uważamy, że podwyżka VAT zwiększy dynamikę cen żywności. Ze względu na fakt, że obecnie stawką zerową objęte jest ok. 80 proc. koszyka żywności, to podwyżka VAT podbije dynamikę cen żywności o ok. 4 pkt. proc” – stwierdził Jakub Olipra. (PAP)

autor: Marek Siudaj

ms/ drag/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
peluquero
Jest tyle niusów wiadomości faktów wydarzeń tłitery fejsbuki kanały subskrybenci cuda wianki i śpiewaki i uokiki zainteresowane sprawą dumpingowych cen alkoholu, ale poprawcie mnie jeśli jest inaczej - jeśli ktoś jeszcze zwrócił uwagę na poniższą sprawę, której sedno znajduje się na końcu poniższego wpisu (nawet środowisko wolnościowców Jest tyle niusów wiadomości faktów wydarzeń tłitery fejsbuki kanały subskrybenci cuda wianki i śpiewaki i uokiki zainteresowane sprawą dumpingowych cen alkoholu, ale poprawcie mnie jeśli jest inaczej - jeśli ktoś jeszcze zwrócił uwagę na poniższą sprawę, której sedno znajduje się na końcu poniższego wpisu (nawet środowisko wolnościowców które prezentowało w grafikach jakie obciążenia podatkowe funkcjonują dla kowalskiego nie podchwyciło tego tematu, który czarno na białym pokazuje system)

"Stała się bardzo ważna rzecz, na którą czekałem bardzo długo, na pólkach pojawił się produkt którego cena w całości przykryta jest akcyzą, tak więc pojawiła się (hipotetycznie) sytuacja w której z pensji brutto plus koszty pracodawcy dostajemy netto i sytuacja wygląda przykładowo tak:

10k PLN kwota brutto plus koszty pracodawcy
8,3k PLN kwota kwota brutto (-1,7k)
6k kwota netto (-2,3k)
czyli na ten moment 40% na podatki

i teraz z kwoty 6k robimy opłaty kupujemy podstawowe produkty żywnościowe na miesiąc na osobę tj. 1,5k a więc podatki z tej kwoty to VAT plus podatki składane (związane z wyprodukowaniem - ca. 15%) a więc 570 zł z tej kwoty to podatki

pozostaje z pensji netto 4,5k do wydania i teraz najlepsze (wjeżdża tzw trójka akcyzowa - fajki, paliwo, alkohol, przy czym idziemy tu w to ostatnie) wydajemy wszystko w powyższej promocji, a więc całe 4,5k PLN idzie w akcyzę, finalnie podsumujmy.

Startujemy z 10k
Po przeprowadzeniu wszystkich zakupów w podatkach oddajemy 1,7 + 2,3 + 0,57 + 4,5 = 9,07k PLN, a więc 90,7%!! na podatki!!

Przenieśmy to wykres osi czasu, gdzie mamy standardowy 21 dniowy miesiąc pracy tj. 168h
czyli 168 * (100%-90,7%) = 15,6h czyli 2 (słownie: 2 dni) w miesiącu przy takich zakupach nie pracujemy na podatki, czyli łącznie przy takich zakupach w roku, prawie 11 miesięcy 11!! pracujemy na podatki!!"

Powiązane: Żywność

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki