REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Woda przelała się przez wały Głuchołaz i zalewa rynek miasta. "Toniemy"

2024-09-15 07:50, akt.2024-09-15 17:16
publikacja
2024-09-15 07:50
aktualizacja
2024-09-15 17:16
Dodaj Bankier.pl w Google

W Głuchołazach pod naporem wody zerwał się most tymczasowy na Białej Głuchołaskiej. Najprawdopodobniej uszkodzeniu uległa także budowana w sąsiedztwie przeprawa.

Woda przelała się przez wały Głuchołaz i zalewa rynek miasta. "Toniemy"
Woda przelała się przez wały Głuchołaz i zalewa rynek miasta. "Toniemy"
/ Twitter

Walka strażaków i mieszkańców o utrzymanie tymczasowej przeprawy przez rzekę Białą Głuchołaską trwała kilkadziesiąt godzin. Na drewnianej jezdni oraz na przyczółkach mostu położono worki z piaskiem i kostkę kamienną, by dociążyć konstrukcję i wzmocnić przed naporem wody, która doszła do poziomu jezdni.

Jak poinformował PAP st. kapitan Paweł Kolera z KW PSP w Opolu, napierająca woda zniszczyła nie tylko most tymczasowy, ale uszkodziła budowaną w jego sąsiedztwie konstrukcję docelowej przeprawy przez rzekę. "W tej chwili nie wiemy, jaki wpływ na sytuację powodziową w mieście i poniżej będzie miało zerwanie mostu" - powiedział PAP strażak.

W niedzielę rano woda Białej Głuchołaskiej przelała się przez wały broniące Głuchołaz i zalewa miasto. Apeluję do wszystkich mieszkańców o ewakuację na wyżej położone tereny. Toniemy - powiedział PAP burmistrz Głuchołaz Paweł Szymkowicz.

W niedzielę woda zaczęła przelewać się przez wały przy moście tymczasowym na rzece Biała Głuchołaska. Woda płynie do centrum miasta. Zalany jest rynek. Burmistrz apeluje do wszystkich mieszkańców miasta o ewakuację.

Wakacje na giełdzie

"W tej chwili sytuacja jest bardzo poważna. Niestety, część osób wydaje się, że nie rozumie powagi i skali zagrożenia. Myślą, że skoro stoi most, to są bezpieczni, ale tak nie jest. Apeluję do wszystkich, by możliwie szybko ewakuowali się z miasta lub przenieśli na wyżej położone tereny. Toniemy" - powiedział PAP burmistrz Głuchołaz.

Od kilkudziesięciu godzin W Głuchołazach trwała walka strażaków i mieszkańców o utrzymanie przeprawy przez rzekę Białą. Zerwanie mostu, który jest przeprawą tymczasową, spowoduje spiętrzenie się wody na elementach nowobudowanego mostu i w zalanie miasta.

Sytuacja na południu Opolszczyzny i Dolnego Śląska jest krytyczna. Stan alarmowy kilkudziesięciu rzek przekroczył stan alarmowy. Trwają ewakuacje mieszkańców niektórych zagrożonych miejscowości. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej prognozuje w województwach dolnośląskim, opolskim, śląskim i małopolskim od czwartku do niedzieli sumę opadów sięgającą 150 litrów na metr kwadratowy, co może spowodować gwałtowne powodzie. W tych województwach obowiązuje ostrzeżenie przed intensywnymi opadami najwyższego - trzeciego stopnia. Największe opady deszczu prognozowane są w Kotlinie Kłodzkiej.

Klimczak: Przygotowujemy się do odbudowy zniszczonych mostów w Głuchołazach

Przygotowujemy się do odbudowy zniszczonych mostów w Głuchołazach, rozpoczęcia na nowo budowy mostu na stałe oraz zapewnienia tymczasowego przejścia - powiedział minister infrastruktury Dariusz Klimczak na konferencji prasowej po odprawie sztabu kryzysowego w Katowicach.

Klimczak mówił o sytuacji w Głuchołazach. "Przed chwilą zakończyłem rozmowę z dyrektorem rejonu Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, który jest w kontakcie z wykonawcą robót nowego mostu i mostu tymczasowego, które uległy zniszczeniu" - powiedział. "Już dzisiaj przygotowujemy się do odbudowy tych mostów, rozpoczęcia na nowo budowy mostu na stałe oraz zapewnienia tymczasowego przejścia" - poinformował.

Powiedział, że "już dzisiaj zapadły decyzje dotyczące zamówienia blachownic do dźwigarów, które będą niezbędne do jak najszybszego po opadnięciu wody przystąpienia do budowy przeprawy w Głuchołazach".

"Jutro zaplanowane jest spotkanie z przedstawicielami samorządu, tak żeby odpowiedzieć na wszystkie potrzeby i oczekiwania mieszkańców i przedsiębiorców" - poinformował.

"Zbieramy wszelkiego rodzaju informacje dotyczące drożności i niezachwianej komunikacji w transporcie oraz komunikacji, tak żeby - jeżeli to będzie możliwe - po opadnięciu wody jak najszybciej naprawić te ciągi komunikacyjne, które dotychczas funkcjonowały" - dodał.

"Jeśli chodzi o komunikację i transport, od godziny 13 pojawiły się dwa nowe utrudnienia na drodze krajowej numer 1 w okolicach Czechowic-Dziedzic oraz na drodze krajowej numer 78 w okolicach Chałupek" - poinformował Klimczak.

Dodał, że wszystkie drogi przelotowe klasy A i S są przejezdne, wszystkie główne drogi są przejezdne i można się nimi poruszać. Jak zaznaczył, nie ze wszystkich dróg krajowych czynne są zjazdy.

Powiedział, żeby zwracać uwagę na aktualne komunikaty Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. "Jeżeli chodzi o transport kolejowy, tutaj także notowane są utrudnienia. Do godziny 14 zanotowaliśmy około 80 zdarzeń na torach, 13 pociągów stałych relacji zostało odwołanych, natomiast około 67 linii zostało w części wyłączonych" - podał.

Zaapelował, aby zwracać uwagę na komunikaty przewoźników.(PAP)

oloz/ bar/

Sytuacja w Głuchołazach stabilizuje się; burmistrz apeluje o dostawy wody i środków higienicznych

Po zerwaniu przez wodę mostów w Głuchołazach sytuacja powodziowa w mieście stabilizuje się. Burmistrz Głuchołaz Paweł Szymkowicz apeluje o pomoc dla poszkodowanych. Potrzebna jest butelkowana woda, materiały higieniczne i środki do odkażania.

W niedzielę most tymczasowy na Białej Głuchołaskiej został zerwany przez wezbraną wodę. Zniszczeniu uległa także konstrukcja sąsiadującego z mostem tymczasowym mostu docelowego, który miał być przeprawą w ciągu drogi krajowej nr 40. Kilka godzin wcześniej woda przerwała wał, wlewając się do śródmieścia Głuchołaz.

Jak powiedział PAP burmistrz Szymkowicz, szczęściem w nieszczęściu było jednoczesne zniszczenie obydwu przepraw.

"Obawialiśmy się, że elementy mostu tymczasowego zawieszą się na konstrukcji budowanego mostu i w ten sposób powstanie tama, która skieruje całość wody na miasto. Na szczęście woda zerwała jednocześnie obydwa mosty i woda rzeki nie ma już przeszkód, by płynąć dalej. Obecnie zalane jest śródmieście z rynkiem, część zdrojowa miasta i okolice. Zagrożony jest budynek szpitala powiatowego przy ulicy Skłodowskiej. Jednak w tej chwili widać, że wody już w mieście nie przybywa. Znacznie gorzej jest we wsiach koło Głuchołaz, gdzie w niektórych domach ludzie czekają na dachach na ewakuację" - powiedział Szymkowicz. Osoby potrzebujące ewakuacji powinny wywiesić w widocznym miejscu białą flagę.

Samorządowiec ma nadzieję, że najbliższe godziny przyniosą poprawę pogody i możliwie szybko będzie można przystąpić do usuwania szkód.

"W tej chwili problemem jest brak bieżącej wody. Ludzie nie mają na czym przygotować posiłków, mogą mieć problem z utrzymaniem higieny. Wielu z nich będzie musiało usunąć pozostałości po wodzie. Dlatego prosimy o dostawy wody butelkowanej, suchej żywności, środków higienicznych od papieru toaletowego po nawilżane chusteczki czy środki do odkażania. Przyda się każdy dar" - powiedział burmistrz.

Jako punkt odbioru pomocy burmistrz wskazał szkołę nr 3 przy ulicy Słowackiego, gdzie obecnie mają także schronienie ewakuowani mieszkańcy. Młodzież szkolna w placówkach szkolnych i przedszkolach na trenie Głuchołaz do wtorku będą miały przerwę w zajęciach. (PAP)

masz/ aba/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (30)

dodaj komentarz
od_redakcji
Matka natura zdecydowała że sami się za mało umoczylismy. Angażując się w wojnę, dług i polityków temu przychylnych.
od_redakcji
Biedzie jeszcze więcej opadów w Europie. Sprawdza się zapis biblijny?
od_redakcji
I człowiek uwierzył że może żyć bez Boga. Zwracając się w stronę tęczowizny, oraz innego zła.
andregru odpowiada od_redakcji
Sam napisałeś że to matka natura nie Bóg
qwertas
Dla Tüska liczy się ogrywanie koalicji i walenie w PIS. Ta wasza pospulska powódź w opolskim, śląskim i dolnośląskim go absolutnie nie obchodzi. Będzie pod wodą a on i tak będzie obmyślała jak tu “walić w PIS” zamiast, jak wybudować zbiorniki retencyjne w Kotlinie Kłodzkiej. Czego nie rozumiecie uśmiechnięte (i zatopione teraz) robaczki.
zgadujzgadula
ok ale dotyczy to nie tylko Tuskowiska ale tez poprzednikow.
kaczyslaw_
Napisz pistacjo, ile zbiorników retencyjnych wybudowały wszystkie rządy od 1997?

Dopiero jak przychodzi wielka woda to temat jest grzany, ale kiedy woda odpłynie to rządzący wracają do swoich codziennych zajęć, czyli nadmiernego żarcia z koryta.
lutobor
No cóż, Unia Europejska nie wymagała od Polski budowy i remontów wałów przeciwpowodziowych oraz zbiorników retencyjnych, a wymiana kociołków węglowych jakoś kiepsko chroni przed zmianami klimatycznymi. Coraz więcej mamy mało przydatnych wiatraczków i fotowoltaiki, a zabezpieczenia przed powodzią są 100 razy gorsze niż w czasach PRL.
lutobor
Po prostu pieniądze zostały wydane na zielono ładowe pie el doły wskazane przez Unię zamiast zostać wydane na sprawy i rzeczy potrzebne.
andregru odpowiada lutobor
Na 800+ , babcine 100mld zł rocznie.

Powiązane: Powódź w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki