REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Własne mieszkanie (nie) uszczęśliwia

Malwina Wrotniak2013-07-19 06:02redaktor naczelna Bankier.pl
publikacja
2013-07-19 06:02
Dodaj Bankier.pl w Google

Mieć na własność nieruchomość to w Polsce kwintesencja finansowego sukcesu i prywatnego spełnienia. Nawet jeśli okupiona wieloletnim długiem wobec banku. Podobnie jest w innych krajach. I nawet tam, gdzie statystyka wskazuje na coraz większą popularność wynajmu, zmiana jest wynikiem konieczności, nie nowej mentalności.

własność nieruchomości
fot. ThinkStock

Jeśli w Chinach o rękę kobiety stara się dwóch mężczyzn, prawdopodobnie wybierze ona tego, który ma własną nieruchomość. Tygodnik „The Economist” cytuje wyniki badania, według których aż trzy czwarte kobiet w tym kraju traktuje zdolność do zapewnienia domu jako jedno z najważniejszych kryteriów decyzji o ślubie. I nawet kiedy kobieta nie zamierza brać tego czynnika pod uwagę, z całą pewnością rodzina i znajomi jej o nim przypomną.

W kraju, gdzie zawarcie umowy o kredyt hipoteczny zazwyczaj poprzedza wstąpienie w związek małżeński, ukuto nawet specjalne określenie dla osób, które wiążą się, choć żadna z nich nie posiada jeszcze aktywów w postaci nieruchomości. Lekko złośliwie nazywa się je nagimi małżeństwami (ang. naked marriages). I chociaż z Chin do Europy daleko, mentalnie dystans jest o wiele mniejszy. Niegrzeszący mobilnością Polacy słyną z przywiązania do nieruchomości – o dom najpierw latami się stara, później latami się go spłaca, żeby finalnie, na lata, zostawić go kolejnym pokoleniom.

Wakacje na giełdzie

Wstrzemięźliwi tylko na chwilę

W jednym z badań prowadzonych przez ING zapytano internautów, czy bycie właścicielem nieruchomości czyni ich szczęśliwszymi ludźmi. Prawie 90% osób – zatem ogromna większość – odpowiedziało pozytywnie. Wyniki badania chyba zaskoczyły nawet jego pomysłodawców, bowiem sporą część podsumowania poświęcili oni coraz częstszym sygnałom podważania prostej zależności pomiędzy własnością aktywów a odczuciem szczęścia.

Bank powołuje się przy tej okazji na poświęcony temu samemu tematowi artykuł w zeszłotygodniowym „The New York Times”. Autorka artykułu zwraca uwagę, że przybywa naukowych publikacji podkreślających, że kupowanie nieruchomości wcale nie jest inwestycją we własne zadowolenie. A zwłaszcza w dzisiejszych czasach. Jeśli o mieszkanie trudniej niż kiedyś, oszczędzanie równoznaczne z odmawianiem sobie przyjemności typu kino czy wyjście do restauracji wpłynie na prywatny poziom zadowolenia z odwrotnym wręcz skutkiem – sugeruje.

własność nieruchomości
fot. ThinkStock

Dekoniunktura w gospodarce zmusza ludzi do zrewidowania stylu życia, wskutek czego posiadanie domu czy samochodu przestaje być priorytetem. Ale tylko na jakiś czas. Po latach odkładania, gdy gospodarka odżywa, niższe oprocentowanie długu i ceny nieruchomości wystarczą, żeby konsumenci zaczęli popełniać te same grzechy, co wcześniej. Ludzie niezmiennie żyją w przekonaniu, że własna nieruchomość da im poczucie szczęścia, mimo że na dobrą sprawę nie potwierdzają tego żadne badania – twierdzi profesor Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej, na której obserwacje powołuje się amerykański dziennik. Kiedy w 2011 roku Uniwersytet Pensylwanii przebadał 600 mieszkanek Ohio, te, które były właścicielkami zamieszkiwanych nieruchomości, nie okazały się szczęśliwsze niż te, które podpisały umowy wynajmu.

Wynajem – współczesna konieczność

Gorącymi zwolennikami posiadania nieruchomości na własność od zawsze byli też Brytyjczycy. Ale i na Wyspach ostatnio nastąpiło poruszenie po tym, gdy serwis propertywire.com ogłosił, że odsetek osób posiadających nieruchomość na własność spadł do poziomu z lat 80. Powód jest jednak przyziemny i nie ma nic wspólnego ze zmianą mentalności – dotyczy dużych trudności w nabywaniu mieszkania przez ludzi młodych. Z prawie 14,5 mln osób posiadających brytyjską nieruchomość na własność 30% stanowią osoby w wieku 65+. Będących na swoim 30-latków (25-34 lata) jest niespełna 10%. Ci, którzy dzisiaj wynajmują, przebierają nogami na samą myśl o kupnie domu, bo wynajem jest dla większości rozwiązaniem tymczasowym. Według raportu English Housing Survey 32% wynajmujących prywatne nieruchomości mieszka w nich krócej niż rok, z kolei 60% właścicieli wyprowadza się ze swoich nieruchomości dopiero po 10 latach.

Mimo że polska gospodarka znajduje się dziś w zupełnie innym miejscu niż te anglosaskie, a tym bardziej chińska, przywiązanie do nieruchomości pozostaje wspólnym mianownikiem. Według jesiennego Barometru finansowego ING na swoim jest już 69% polskiego społeczeństwa. 83% Polaków uważa, że posiadanie domu jest korzystniejsze niż jego wynajmowanie. Taki sam odsetek badanych traktuje kupno nieruchomości jako dobrą inwestycję. Nadal jednak nie z tego jednak powodu finalizuje się większość transakcji na krajowym rynku nieruchomości.

Malwina Wrotniak, Bankier.pl
m.wrotniak@bankier.pl

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Women on Boards na ostatniej prostej. Firmy czekają na decyzję prezydenta
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (11)

dodaj komentarz
~monita
mnie uszczęśliwiło i to bardzo. Mam mieszkanie w śródmieściu, nowe od developera http://www.yareal.pl/ więc dlatego miałabym się nie cieszyć?
~członek PO
jezdem członkiem PO i mam tylko 36.000 na miesiondz. A pszeciesz mam matóre i jako kibol tuska jusz nie raz pałowałem tyh anafafetuw z Prawa i Sprawiedliwości i czarnych co to hcom multipleks a nie wiedzom co to je w ogule. A tera jak kópiłem dzienki naszemu premirowi co to dotszymal słowa i dał młodym mieszkania - to ja wiem rze jezdem członkiem PO i mam tylko 36.000 na miesiondz. A pszeciesz mam matóre i jako kibol tuska jusz nie raz pałowałem tyh anafafetuw z Prawa i Sprawiedliwości i czarnych co to hcom multipleks a nie wiedzom co to je w ogule. A tera jak kópiłem dzienki naszemu premirowi co to dotszymal słowa i dał młodym mieszkania - to ja wiem rze jezt dobże w Polzce i rze młodzi zdolni i pszedsienbiorczy lódzie szególnie awangarda z PO ponosi odpowiedzalnoźć za ojczyznem ale tesz ma óczciwie zarobione pieniondze na mieszkania i nih tam rzaden PISor nie kłamie tótaj rze jezt inaczej.!!!!
arturixx
ja mam własne mieszkanie bez kredytów za gotówkę i jestem bardzo szczęśliwy, nie wyobrażam mieszkania z rodzicami czy teściami,jestem panem u siebie
~KX
Z zainteresowaniem przeczytałem artykuł, jednak zastanawia mnie mit, że "Niegrzeszący mobilnością Polacy...." tak chętnie w liczbie dwóch milionów sic! wyjechało !!! z kraju.
~Marek
bo tu chodzi o brak mobilnosci wewnatrz kraju, jesli ktos mieszka np. z rodzicami to nie oplaca mu sie jechac do innego miasta do pracy bo ceny wynajmu/raty kredytu przewyzszaja najczesciej wynagrodzenie netto, nie mowiac o jedzeniu, w innych krajach nie ma tak zlodziejskich cen w porownaniu do zarobkow wiec oplaca sie wyjezdzac :)
~Henryk
Posiadanie może i uszczęśliwia, ale przez posiadanie rozumie się mieszkanie kupione za gotówkę. Posiadanie mieszkania na kredyt to posiadanie olbrzymiego zobowiązania, a to uszczęśliwi tylko masochistów.
~Robsi
No nieruchomość jest ok dla banków (właściciel uwalony ratami na 30 lat), komornicy (ZUS, US jak masz działalność) zawsze mogą ją zabrać :)
~Papi
Pewnie, że własne mieszkanie uszczęśliwia zwłaszcza takie kupione w szczycie hossy budowlanej po 8.000,00zł za metr, a teraz warte ok. 5.000,00zł z kredytem do końca życia, a nawet dłużej ;). To jest samo szczęście, większe nawet o urodzenia potomka w rodzinie królewskiej ;). A bardziej poważnie, powinny takie mieszkania /bloki, Pewnie, że własne mieszkanie uszczęśliwia zwłaszcza takie kupione w szczycie hossy budowlanej po 8.000,00zł za metr, a teraz warte ok. 5.000,00zł z kredytem do końca życia, a nawet dłużej ;). To jest samo szczęście, większe nawet o urodzenia potomka w rodzinie królewskiej ;). A bardziej poważnie, powinny takie mieszkania /bloki, osiedla/ powstawać, kupno mieszkania nie jest sprawą 0-1, jest wiele czynników które trzeba wziąć pod uwagę, a mieszkania budowane pod wynajem są dodatkową alternatywą /z normalnym czynszem i bez babci która po wyjściu lokatora robi przegląd rzeczy/.
~seth
polakach(rodzinach) a nie o studentach
~fellow
więc przeciętni Polacy nie znają zasad ekonomii - to zasadniczy wniosek i kierują się emocjami i tym, co im podsuną w tv.

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki