REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Właściciel dawnego Polmosu chce wykupić akcje firmy od pracowników

2006-08-29 07:38
publikacja
2006-08-29 07:38
Dodaj Bankier.pl w Google
Właściciel dawnego Polmosu, dzisiaj Destylarni Sobieski, zaproponował pracownikom wykup posiadanych przez nich akcji za 2,5 zł. Gdy je przyznawano, ich wartość - w znacznie trudniejszym okresie - oszacowano na 10 zł za sztukę.

Starogardzki Polmos został sprywatyzowany w 2001 r., Skarb Państwa sprzedał wtedy prawie wszystkie swoje udziały firmie Belvedere (dzisiaj Sobieski), części wielkiego koncernu, notowanego na paryskiej giełdzie. Byli i obecni pracownicy otrzymali swoje 15 procent akcji i czekali przez lata na ofertę ich wykupu po cenie emisyjnej, tymczasem właściciel zaproponował cztery razy mniej. Mógł tak zrobić, gdyż w pakiecie socjalnym, podpisanym ze związkami zawodowymi, nie ma nic o ochronie wartości akcji pracowniczych. - Wtedy nie mieliśmy szans na osiągnięcie lepszych warunków - mówi Zbigniew Jakubowski z zakładowej "Solidarności". - Zależało nam przede wszystkim na zachowaniu miejsc pracy. Takiego wytłumaczenia nie przyjmują emeryci, którzy będą najbardziej stratni na ewentualnej transakcji. - Jeszcze w ub. roku mogłem sprzedać swoje akcje za 5 złotych osobie trzeciej, ale czekałem - mówi Henryk Sienkiewicz, który może stracić nawet 7 tys. złotych. Właściciel w tej chwili nie ma jednak zamiaru zmienić swojej oferty, ale o cenie można podyskutować. Waldemar Rudnik, wiceprezes Sobieskiego, przyjedzie jutro do Starogardu Gd. i spotka się ze związkowcami. - To jest tylko oferta - mówi Rudnik. - Byli pracownicy mogą dalej przetrzymać akcje, licząc na to, że zyskają one kiedyś na wartości. Ale byli pracownicy nie ustępują. - Sami poszukamy nabywcy, sprzedamy akcje za przyzwoitą cenę nawet konkurencji Sobieskiego - grozi Stanisław Kubkowski, były pracownik firmy, dzisiaj emeryt.

Dziennik Bałtycki
Jacek Legawski
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki