Wittchen wygrał z fiskusem. Urząd zwróci firmie 2,1 mln zł

Zajmująca się sprzedażą obuwia i produktów skórzanych firma Wittchen otrzymała potwierdzenie, że czynione wobec niej zarzuty ze strony fiskusa są bezpodstawne. Spółka otrzyma z powrotem niesłusznie ściągnięte 2,1 mln zł + odsetki.

Siedziba firmy Wittchen produkującej wyroby skórzane; n/z Jędrzej Wittchen, właściciel i prezes firmy
Siedziba firmy Wittchen produkującej wyroby skórzane; n/z Jędrzej Wittchen, właściciel i prezes firmy (fot. Rafal Siderski / FORUM)

O sprawie spółka poinformowała w raporcie bieżącym opublikowanym we wtorek po południu. - Zarząd Wittchen S.A. (...) informuje, że otrzymał od Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Warszawie decyzję z dnia 1 października 2019 r - napisano. Pismo dotyczyło odwołania od decyzji Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w Warszawie z dnia 27 października 2016 roku określającej spółce zobowiązanie podatkowe w podatku dochodowym od osób prawnych za 2011 rok w kwocie ok. 2,1 mln zł + odsetki. Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Warszawie w przesłanym spółce piśmie poinformował, że postanowił uchylić w całości decyzję organu pierwszej instancji i umorzyć postępowanie w sprawie.

Kliknij, by przejść do notowań
Kliknij, by przejść do notowań (Bankier.pl)

Spółka wcześniej zgłaszała zastrzeżenia do decyzji fiskusa, ten jednak nie chciał ustąpić. W końcu sprawą zajął się Wojewódzki Sąd Administracyjny, który w kwietniu 2018 roku przyznał rację spółce. Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Warszawie, mimo iż sprawa miała być kontynuowana, umorzył postępowanie.

Korzystna dla spółki decyzja jest ostateczna. - Na jej podstawie emitent oczekuje obecnie na zwrot wpłaconej w kwietniu 2017 roku kwoty wraz z odsetkami, co powinno nastąpić w terminie 30 dni od daty wydania decyzji - poinformował Wittchen w komunikacie.

Pozytywnie na tę informację zareagowały akcje Wittchena, które drożały w środę o 3,7 proc. Ostatnie miesiące nie są jednak udane dla akcjonariuszy spółki, tylko w 2019 roku jej wartość spadła o przeszło 5 proc. W ostatnim raporcie finansowym (za II kwartał) WIttchen pokazał 56 mln zł przychodów i 3,3 mln zł zysku netto.

AT

Źródło:
Firmy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
37 2 linquist

Kupiłem żonie portfel od tej firmy. Po 4 latach wyglądał jak wyjęty z paszczy rekina, skóra łuszczyła się w środku saszetki na monety, poprzecierane masakrycznie ranty. Portfel Albatrosa sam nosiłem 10 lat, i do tej pory mam go w szufladzie. Reklamacji nie uznano. To podobno prestiżowa firma ???

! Odpowiedz
3 17 bolekilolek

jak by taki urzędas trafił na małą firme to PO szła by na dno jak PO maśle . A nie było że urzedas ma odpowiadać własnym majątkiem za własne błedy ????

! Odpowiedz
18 10 po_co

Zanim napiszesz głupoty zorientuj się o czym piszesz. Urzędnik nie popełnił błędu, zinterpretował przepisy, a SA cofnęła jego interpretację. To nie błąd.

Prosty przykład, sprzedając warzywa musisz zapłacić X% podatku, sprzedając owoce Y% podatku. Zakładając, że nie ma dostępnej tabeli owoców i warzyw, chcesz sprzedać pomidor - uwaga do producenta soków (żeby było trudniej go zinterpretować).
Pytanie czy od takiej sprzedaży masz zapłacić X czy Y procent podatku ?

Taką decyzję podejmuje naszelnik danego urzędu skarbowego - zgodnie z prawem i może być ona różna dla różnych urzędów.

Czy podejmując decyzję, że pomidor jest opodatkowany na X procent popełnił błąd ? Nie, natomiast SA ma prawo odwołać jego decyzję i na podstawie szerszych danych określić, że zdaniem SA pomidor to owoc opodatkowany stawką Y.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 27 forfun

czy osoba która wydała nakaz zapłaty podatku poniosła jakieś konsekwencje - nagana, brak premii itp za wadliwe działanie ???

! Odpowiedz
23 2 po_co

Na jakiej podstawie ma ponieść konsekwencje ? To była jej indywidualna interpretacja - ma do tego prawo zgodnie z prawem.

! Odpowiedz
0 28 forfun odpowiada po_co

ale jak widać okazało sie że interpretacja byla błędna. jeśli ktoś kto ma ja podejmować niczym nie ryzykuje i może mówić tak jak mu sie podoba to lepiej zamiast płacic mu pensje rzucac kostką

! Odpowiedz
4 7 po_co odpowiada forfun

Tylko z czym tu dywagować, taką masz rzeczywistość prawną w Polsce.
Zawsze możesz wytoczyć pozew cywilny przeciwko urzędnikowi tylko co chcesz nim udowodnić ? Trzeba by wskazać winę tego konkretnego człowieka albo udział w winie. To może być trudniejsze niż Ci się wydaje. Jeżeli urzędnik działał w świetle obowiązujących przepisów to nic nie można mu zarzucić.

Przepisy w Polsce są nieprecyzyjne niemniej pozwalają podmiotom gospodarczym na uzyskanie indywidualnej interpretacji prawnej. Np. chcesz sprzedawać torebki ale nie jesteś pewien czy skórzany model wpisuje się w tą czy inną pozycję - prosisz o interpretację urzędu i masz papier który nie ostatecznie ale jednak zabezpiecza Twój interes. Taka interpretacja może wyglądać różnie dla różnych podmiotów to też ważne więc musisz zawsze uzyskać własną.
Jeżeli Wittchen nie dopełnił takiej procedury to skazał się tym samym na interpretację urzędnika, ten w świetle obowiązującego prawa uznał, że podatek jest należny, a SA odwołała jego decyzję.

Tutaj wszystko zadziałało dobrze i zgodnie z prawem, wbrew temu co kilka osób chce forsować - nad wyraz szybko. Szybko do US zdecydował się natychmiast zakończyć sprawę co nie jest codziennością nawet pod wyrokach NSA.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 16 po_co

Poziom bzdur wypisywanych przez cxap czy sammler to próba zakpienia z inteligencji czytelników portalu.
Czy wy panowie wiecie co to znaczy walka z Urzędem Skarbowym albo walka z ZUS ?
Wyrok w dwa lata to ekspres i nie przypisuję tutaj zasług czy winy żadnej opcji politycznej bo te dwa wymienione przeze mnie organy stanowią odrębny byt prawny w Polsce.

Urząd skarbowy ma w Polsce przywileje pozwalające na działanie ponad prawem z łamaniem postanowień konstytucji włącznie. ZUS dokładnie tak samo.
Urzędnik ma prawo egzekwować nienależne podatki i nakładać mandaty bez stosownego wyroku i bez podstaw do takiego działania - wyłącznie na podstawie własnej oceny.

Nawet policja w Polsce nie może nikogo ukarać mandatem w sytuacji rażącego naruszenia przepisów prawa, natomiast US ma do tego pełne ustawowe prawo.

Takie podejście diametralnie zmienia sytuację w sądzie i stąd czas trwania takich rozpraw. W normalnej sytuacji US zgłasza do sądu podejrzenie popełnienia przestępstwa gospodarczego, sąd rozpatruje sprawę i orzeka o winie podejrzanego podmiotu.
To daje konstytucyjne prawo do obrony i co więcej uniemożliwia ściąganie należności.
Niestety będąc arbitralnie uznanym winnym przez US zmusza do zmiany toku postępowania i odwoływania się od decyzji urzędu. Pieniędzy już nie ma bo US ma instrumenty do ich szybkiego pobrania, a w sądzie zamiast bronić własnych racji trzeba atakować decyzje formalne urzędników.
To często jest bardzo trudne ponieważ wymaga znajomości prawa które może być dowolnie interpretowane przez naczelnika US.
To co w jednym mieście jest dozwolone w innym może podlegać obostrzeniom i w takim przypadku należy przede wszystkim podważać decyzję naczelnika - a podstaw do takiego działania nie ma w Polskim prawie.

Przykładem może być wynajem nieruchomości przez osobę prywatną i prowadzącą działalność. Stosuje się tutaj dwie różne stawki podatku ale prawo nie określa kiedy ktoś prowadzi działalność. Z tego też powodu w jednym mieście można wynajmować 100 nieruchomości płacąc niższą stawkę, a w innym wynajmując 10 nieruchomości należy założyć działalność i odprowadzać wyższe podatki. Decyzja o prowadzeniu działalności podlega subiektywnej opinii naczelnika danego US.
W drugiej sytuacji ktoś kto czuje się poszkodowany ma prawo walczyć w sądzie o uznanie go osobą prywatną niemniej trzeba w sobie tylko znany sposób podważyć decyzję naczelnika danego US. Ponawiam pytanie, w jaki sposób tego dokonać skoro prawo pozwala na takie doprecyzowanie.

Pozostaje walka w Naczelnym Sądzie Administracyjnym którego wyroki powinny być uwzględniane przez naczelników US, słowo powinny jest kluczowe. Pomimo pozytywnego wyroku dla petenta wiele Urzędów Skarbowych nie stosuje się do nich albo przeciąga wykonanie wyroku.
Znam przypadki gdzie pomimo udanej walki na poziomie NSA i sądu, urząd nie stosuje się do wyroku i przeciąga jego realizację przez lata.

Znam również osobiście przypadek osoby która wygrała spór z ZUS i pomimo pozytywnego wyniku rozprawy ZUS wewnętrznie zakwestionował wyrok i nie wykonuje jego postanowień - po prostu.
Co w takiej sytuacji ? Trzeba walczyć personalnie ale jak można walczyć z kimś kto już nie pracuje w danej instytucji, a jego decyzja jest wierząca i nikt (pomimo wyroku sądu) nie chce jej kwestionować, a sąd nałożył obowiązek na urząd, nie na konkretnego urzędnika więc w praktyce nikt nie ma obowiązku personalnie wykonać postanowień.

I tak wygrana sprawa ma już brodę i 4 lata. Po roku walki nastąpiły 3 lata bez wykonania postanowień (sprawa dotyczy kwoty ok. 90 tyś. zł).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 12 silvio_gesell

Trzeba dokończyć reformę sądów, bo proces trwał zbyt długo.

! Odpowiedz
4 10 cxap

Tak go zreformują jak Trybunał Konstytucyjny? Przeczytaj jak on teraz pracuje, porównaj jego prace sprzed reformy do obecnej. Naprawdę warto.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
WITTCHEN -0,78% 12,75
2019-11-21 09:00:16
WIG -0,83% 57 547,20
2019-11-21 11:54:00
WIG20 -0,97% 2 173,35
2019-11-21 12:09:45
WIG30 -0,94% 2 466,56
2019-11-21 12:09:00
MWIG40 -0,97% 3 713,08
2019-11-21 11:54:45
DAX -0,23% 13 128,16
2019-11-21 12:06:00
NASDAQ -0,51% 8 526,73
2019-11-20 22:03:00
SP500 -0,38% 3 108,46
2019-11-20 22:08:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.