REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Witold Janusz z Gerling Polska: Znajdujemy się obecnie na ścieżce wzrostu

2005-05-25 06:38
publikacja
2005-05-25 06:38
Dodaj Bankier.pl w Google
Powrót do korzeni

Bożena M. Dołęgowska-Wysocka: Panie Prezesie, rozpocznę od gratulacji, gdyż mija obecnie 10 lat od obecności Gerlinga Polska w naszym kraju. Dokładnie rok temu, także w maju 2004 r., cała firma Gerling obchodziła swoje 100-lecie. Wszyscy wiemy, że nie był to okres łatwy do świętowania, gdyż towarzystwo przeżywało poważne trudności, co odbiło się także na jego polskich strukturach. Chciałabym spojrzeć na obecną kondycję kierowanej przez Pana firmy właśnie w tym kontekście.

Witold Janusz: Kryzys Grupa Gerling ma w tej chwili za sobą, aczkolwiek ma Pani rację, że przeżyliśmy trudne chwile po atakach 11 września 2001 oraz nietrafionym zakupie firmy reasekuracyjnej w Stanach Zjednoczonych. Myślę, że Gerling Polska nie odczuł tego aż tak bardzo jak nasi partnerzy w Niemczech. Znajdujemy się obecnie na ścieżce wzrostu, prawdopodobnie jeszcze w tym roku Gerling pozyska nowego inwestora. Niezależnie od problemów całej firmy, Gerling Polska od kilku lat przechodził restrukturyzację swojego portfela.

Czy mógłby Pan to omówić szerzej?

- Nazwałbym ten cały proces powrotem do korzeni. Grupa Gerling od chwili utworzenia skupiała się na ubezpieczeniach ryzyk przemysłowych. W Polsce natomiast od początku, czyli od 1995 r. firma była aktywna w różnych segmentach rynku, m.in. akwirowała ubezpieczenia komunikacyjne i turystyczne, związane z genezą towarzystwa ATU, którego akcje przed dziesięciu laty przejęła Grupa Gerling. Te obszary działalności nigdy nie wiązały się z wypracowanym przez lata profilem firmy niemieckiej. Powrót do korzeni rozpoczął się z początkiem roku 2000 i został właściwie zakończony w roku ubiegłym. Zrezygnowaliśmy ostatecznie z czynnej sprzedaży ubezpieczeń turystycznych i kredytowych; nasz Zespół Kredytu wydzielił się w formie autonomicznej jednostki o nazwie Atradius i od października ubiegłego roku prowadzi samodzielne operacje na rynku polskim. Na dzień dzisiejszy zatem jesteśmy zaangażowani ściśle w ubezpieczeniach przemysłowych, w trzech podstawowych liniach:
  • ubezpieczeniach majątkowych
  • ubezpieczeniach odpowiedzialności cywilnej
  • ubezpieczeniach transportowych.
Jak zmiany, o których Pan mówi, odbiły się na Waszych wynikach?

- Wyniki są bardzo dobre, jeśli chodzi o przypis składki w naszym podstawowym biznesie, czyli ubezpieczeniach przemysłowych. Tu nasza składka przypisana wzrosła w roku ubiegłym o 15%. Wynik finansowy netto - 4,8 mln zł - po raz czwarty z rzędu jest dodatni, zatem nasi akcjonariusze mają zdecydowanie powody do zadowolenia. Jak na taką niedużą spółkę jesteśmy rentownym, dobrym przedsięwzięciem. Pod względem wymienionych przeze mnie parametrów finansowych firma jest w bardzo dobrej kondycji.

Jakie stoją przed Panem główne zadania?

- Najwięcej wysiłku wkładamy w to, aby wypromować markę Gerlinga jako wysokiej jakości ubezpieczyciela przemysłu.

Jak przeczytałam w wydaniu specjalnym „Magazynu” poświęconego 100-leciu Gerlinga, waszą misją jest „wypracowanie jak najlepszych usług ubezpieczeniowych w dialogu z klientem, kreowaniu firmy wyjątkowej i odpowiedzialnej oraz praca w zgodzie ze stworzeniem dla dobra człowieka i przyrody”.

- Warto przytoczyć w tym miejscu dalszy fragment publikacji poświęconej naszej Misji: „Pragniemy tworzyć wyjątkową firmę, świadomą swej odpowiedzialności, otwartą na klienta - dla dobra człowieka i przyrody. Podstawowym elementem misji naszej firmy jest otwarcie na klienta i jego potrzeby. Postrzegamy się jako usługodawcę, którego najwyższym priorytetem jest spełnianie potrzeb klienta. Dlatego w dialogu z naszymi klientami pragniemy opracować jak najlepsze rozwiązania ubezpieczeniowe dla ich potrzeb i świadczyć usługi najwyższej jakości. Mamy pełną świadomość, jakie elementy składają się na obraz wyjątkowej i odpowiedzialnej firmy. Odpowiedzialność oznacza dla nas szacunek dla tradycji, klientów, pracowników i właścicieli firmy oraz dla całego społeczeństwa, przyrody i przyszłych pokoleń. Wyjątkowość rozumiemy jako naszą niepowtarzalną tożsamość, kulturę i sukces ekonomiczny”.

Wasz klient czuje, że jest chroniony przez profesjonalnego ubezpieczyciela?

- Jestem głęboko przekonany, że tak jest w istocie. Potrzeby ubezpieczeniowe polskich firm, w związku z naszym wejściem do Unii Europejskiej, stają się coraz większe i bardziej kompleksowe. Musimy i chcemy wychodzić im naprzeciw minimalizując ryzyko klienta, w porę określając jego nowe, rodzące się potrzeby. Cały czas korzystamy z doświadczeń, jakie Gerling przez ponad sto lat działalności zdobył w swoim macierzystym kraju oraz na rynkach europejskich. Szczególnie dotyczy to problemów związanych z odpowiedzialnością cywilną. Polska ma pod tym względem jeszcze wiele przed sobą. Sądzę, że jeśli polskie firmy nie zaczną same rozwiązywać rodzących się i narastających problemów związanych z OC, to zostaną zmuszone do tego przez swoich unijnych partnerów. Chcę podkreślić, że naszą szczególną aktywność chcemy skierować do środowiska brokerów, gdyż uważamy, że odgrywają oni szczególnie ważną rolę w rozwoju świadomości ubezpieczeniowej na polskim rynku.

Cieszę się, że doszliśmy do tego punktu naszej rozmowy, tak się bowiem składa, że rozmowa z Panem Prezesem ukaże się w gazecie rozpowszechnianej na VIII Kongresie Brokerów w Mikołajkach.

- Oczywiście będziemy obecni podczas VIII Kongresu Brokerów. Gerling Polska - poza nielicznymi wyjątkami - praktycznie nie współpracuje ze środowiskiem agentów, lecz wyłącznie z firmami brokerskimi.

Jakimi? Preferujecie duże, średnie, małe?

- Wielkość kancelarii brokerskiej nie jest kryterium, wedle którego podejmujemy decyzję o współpracy. Wśród naszych partnerów znajdują się zarówno duże firmy międzynarodowe, jak i mniejsi brokerzy lokalni. Preferujemy profesjonalnych pośredników, w których portfelach znajdują się ryzyka zbieżne ze strategią Gerling Polska TU SA. Na rok 2005 zaplanowaliśmy szereg spotkań ze środowiskiem brokerskim; część z tych spotkań już się odbyła, ale wiele z nich jeszcze przed nami.

Czy są to spotkania informacyjne czy raczej szkoleniowe?

- I takie, i takie. Informujemy środowisko o naszej firmie, o jej kierunku strategicznym oraz szczegółach możliwej i pożądanej współpracy. Z drugiej zaś strony przedstawiamy filozofię Grupy Gerling, dzieląc się w ten sposób z brokerami częścią wiedzy i doświadczenia naszego macierzystego koncernu. Upatrujemy bowiem w brokerach ważnego partnera, który wspólnie z nami może przyczynić się do kształtowania - relatywnie młodego jeszcze - rynku ubezpieczeniowego w Polsce.

Rozumiem, że ze stosownymi materiałami informacyjnymi będzie się można zapoznać na Waszym stoisku w Mikołajkach?

- Oczywiście, zapraszamy wszystkich uczestników kongresu do odwiedzin naszego stoiska, bowiem - powtórzę - przed nami kolejny cykl bardzo interesujących spotkań z brokerami...

...i kolejna okazja do nawiązania kontaktów i wzajemnej, korzystnej współpracy.

Dziękuję za rozmowę.
Bożena M. Dołęgowska-Wysocka

Witold Janusz, prezes Zarządu Gerling Polska TU SA

Urodzony w Gdańsku w 1954 roku. Absolwent Uniwersytetu Gdańskiego Wydziału Prawa i Administracji. Od ukończenia studiów swoją karierę zawodową związał z ubezpieczeniami. W roku 1978 podjął pracę w TUiR Warta, a od roku 1992 związany był z Ergo Hestia SA, gdzie ostatnio pełnił funkcję wiceprezesa zarządu tej spółki. W jego kompetencjach leżały kwestie ubezpieczeń ogniowych, inżynieryjnych, odpowiedzialności cywilnej oraz ryzyk transportowych. Od stycznia 2004 r. pełni funkcję prezesa Zarządu Gerling Polska SA.

* * *

Filozofia zarządzania ryzykiem

Od samego początku ambicje Gerlinga wykraczały poza zwykłą działalność ubezpieczeniową, dlatego też zasadniczym kierunkiem działań Grupy stało się aktywne zarządzanie ryzykiem. Już w 1969 roku Hans Gerling stworzył instytut badań nad szkodami technicznymi, którego zadaniem było badanie przyczyn powstawania szkód w przemyśle. Zgodnie z dewizą „najpierw zabezpiecz, potem ubezpiecz”, w latach siedemdziesiątych nacisk konsekwentnie przesuwał się z badania przyczyn szkód na zapobieganie im. W 1979 roku pracę rozpoczął Instytut Zarządzania Ryzykiem i Doradztwa Gerlinga - tradycyjna rola ubezpieczyciela poszerzyła się o kompetencje służące zapobieganiu ryzyku. Była to przekonująca koncepcja, ponieważ bezpieczeństwo urządzeń i instalacji technicznych leży w interesie zarówno przedsiębiorstwa przemysłowego, jak i jej ubezpieczyciela. Od 1987 r. doradztwo z dziedziny ryzyka oraz zarządzanie bezpieczeństwem dla klientów przemysłowych zostały skonsolidowane w ramach Grupy Gerling Consulting, świadczącej usługi uzupełniające w stosunku do oferty ubezpieczeń mienia i ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej. W ramach wspólnych przedsięwzięć podejmowanych z ekspertami z poszczególnych linii ubezpieczeń grupa konsultingowa opracowuje np. metody analizowania ryzyka ekologicznego, modele recyklingu zakładów przemysłowych oraz systemy zarządzania kryzysowego”.

Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki