REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wielki zwrot w sprawie Poczty Polskiej. Chodzi o karę za wybory kopertowe

2026-06-01 13:36
publikacja
2026-06-01 13:36
Dodaj Bankier.pl w Google

Do Naczelnego Sądu Administracyjnego złożono skargę kasacyjną od wyroku WSA z początku marca br. uchylającego decyzję prezesa UODO o 27 mln zł kary dla Poczty Polskiej w związku z wyborami korespondencyjnymi - poinformował w poniedziałek PAP prezes tego Urzędu Mirosław Wróblewski.

Wielki zwrot w sprawie Poczty Polskiej. Chodzi o karę za wybory kopertowe
Wielki zwrot w sprawie Poczty Polskiej. Chodzi o karę za wybory kopertowe
fot. Jacek Szydłowski / / FORUM

W marcu zeszłego roku prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych zdecydował o nałożeniu kary na Pocztę Polską w wysokości 27 mln zł w związku z organizacją tzw. wyborów korespondencyjnych w 2020 r. Chodziło o przetwarzanie danych osobowych bez podstawy prawnej. Kara ta - jak wtedy informowano - była jedną z najwyższych kar zasądzoną przez organ nadzorczy w Polsce.

Poczta Polska odwołała się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie od nałożonej kary. Sąd administracyjny 5 marca br. karę nałożoną przez prezesa UODO uchylił. W maju przygotowane i opublikowane zostało obszerne pisemne uzasadnienie tego orzeczenia. Prezes Wróblewski zapowiadał wtedy, że jest przygotowywana skarga kasacyjna w sprawie.

W poniedziałek prezes UODO powiedział PAP, że taka skarga została złożona do NSA w ostatni piątek i liczy blisko 30 stron.

- Sąd administracyjny w istocie potraktował decyzję premiera jako podstawę prawną przetwarzania danych, podczas gdy art. 6 RODO przewiduje zamknięty katalog podstaw prawnych i (...) wyraźnie wymaga przepisu prawa krajowego lub przepisu prawa UE. Tymczasem żadnego takiego przepisu nie było, gdy Poczta przystąpiła do przetwarzania tych danych, co wyraźnie potwierdził już prawomocny wyrok NSA - zaznaczył prezes Wróblewski mówiąc o argumentacji tej skargi.

Jak przypomniał przepisy RODO stanowią m.in., że taka podstawa prawna w przepisach krajowych bądź UE musi być określona na przykład, gdy „przetwarzanie jest niezbędne do wykonania zadania realizowanego w interesie publicznym lub w ramach sprawowania władzy publicznej powierzonej administratorowi”.

Wakacje na giełdzie

Prezes UODO ocenił, że WSA w uzasadnieniu swego wyroku „twierdząc, że Pocztę wiązała decyzja administracyjna w istocie wykreował nieznaną prawu UE podstawę”. - Dlatego ta skarga kasacyjna była konieczna - podkreślił prezes Wróblewski.

Sprawa dotyczy wyborów prezydenckich w 2020 r., które z uwagi na pandemię Covid-19 miały się początkowo odbyć wyłącznie w drodze głosowania korespondencyjnego 10 maja tamtego roku. UODO wskazywał, że ówczesne władze rozpoczęły organizację wyborów na podstawie ustawy, która nie weszła jeszcze w życie. Dane osobowe obywateli zostały przekazane Poczcie Polskiej bez podstawy prawnej przez Ministerstwo Cyfryzacji i zostały zniszczone dopiero na wniosek ówczesnego ministra cyfryzacji Marka Zagórskiego w dniach 15-22 maja 2020 r., czyli kilkanaście dni po planowanym terminie wyborów, które ostatecznie wtedy się nie odbyły.

Prezes UODO nakładając karę powołał się na orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który orzekł we wrześniu 2020 r., że decyzja ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego z 16 kwietnia 2020 r. zobowiązująca Pocztę Polską do przygotowania wyborów prezydenckich w trybie głosowania korespondencyjnego rażąco naruszyła prawo, w tym konstytucję czy Kodeks wyborczy. Wyrok ten stał się prawomocny 28 czerwca 2024 r. po tym, gdy Naczelny Sąd Administracyjny oddalił od niego skargi kasacyjne.

Ponadto, w innym wyroku, jak wskazywał prezes UODO, wojewódzki sąd administracyjny uznał za bezskuteczne przekazanie danych osobowych około 30 milionów polskich obywateli z rejestru PESEL Poczcie Polskiej przez Ministerstwo Cyfryzacji. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną od tamtego wyroku WSA w marcu 2024 r.

Prezes UODO uznał w związku z tym, że „naruszenia przypisywane Poczcie Polskiej miały poważny charakter i godziły w podstawowe zasady przetwarzania danych osobowych”.

„Dodatkowymi okolicznościami obciążającymi był zakres przetwarzanych danych i znaczna liczba osób, których dotyczyło to naruszenie – obejmowało ono bowiem prawie 80 proc. populacji Polski. Bezprawne przetwarzanie danych naraziło ich na szkody niematerialne, takie jak w szczególności obawa czy niepewność wynikająca utraty kontroli nad swoimi danymi osobowymi” - wskazywał prezes UODO.

Poczta Polska odwołała się do WSA od nałożonej kary. Wskazywała m.in., że decyzja premiera, której nieważność później stwierdzono, wiązała jednak tę spółkę do czasu prawomocnego stwierdzenia tej nieważności.

Sąd administracyjny 5 marca br. podzielił część argumentacji Poczty i karę nałożoną przez prezesa UODO uchylił. Wskazywał m.in., że prezes UODO badając proces przetwarzania danych osobowych przez Pocztę, który miał miejsce od 22 kwietnia do 22 maja 2020 r., miał obowiązek badać stan bezprawności w czasie, w którym były przetwarzane dane osobowe.

„Skoro decyzja Prezesa RM, której nieważność prawomocnie stwierdzono dopiero 28 czerwca 2024 r. w związku z wydaniem w tym dniu przez NSA wyroku, obowiązywała w obrocie prawnym, gdy Spółka skarżąca przetwarzała dane osobowe, aż do chwili prawomocnego stwierdzenia jej nieważności, to decyzji tej przysługiwał - w chwili przetwarzania danych osobowych - przymiot domniemania prawidłowości” - czytamy w uzasadnieniu orzeczenia WSA.

„Nawet stwierdzenie nieważności decyzji administracyjnej lub wyeliminowanie jej z obrotu prawnego nie powoduje, że decyzja ta nie istniała w przeszłości i nie miała wpływu na rzeczywistość prawną. Decyzja, nawet obarczona wadą nieważności, nie może zostać uznana za rozstrzygnięcie nieistniejące” - napisał WSA, odnosząc się do kwestii decyzji Morawieckiego z 16 kwietnia 2020 r.

Jak zaznaczono w uzasadnieniu, przy decyzji o nałożeniu kary „w sposób zasadniczy pominięto okoliczność, że przetwarzanie danych osobowych przez spółkę miało miejsce około cztery lata przed wydaniem wyroków sądów administracyjnych powoływanych w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji prezesa UODO”.

Jednak zdaniem prezesa UODO kwestie te mają znaczenie drugorzędne, gdyż podstawowy problem dotyczy istnienia podstawy prawnej do takiego przetwarzania danych w świetle uregulowań RODO.

Marcin Jabłoński (PAP)

mja/ mok/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
maxykaz
kara na poczte czyli klienci poczty zapłacą bo poczta nie moze zbankrutowac.
marianpazdzioch
Jeśli nie refakturują tego na konkretne, winne osoby, to jaki jest sens żeby państwo mandatowało państwo? Takie paradoksy polskiej katokomuny.
tkn
konkret musi byc, nawet jakby PP miala upasc. A moze jednak bedzie ciekawie, bo sad moze dociekac kto robil psychoze strachu bo kandydat nie wypalil
iandrew
To chyba rząd powinien dostać karę za wysłanie tych danych, czy moze oni są nietykalni ?
bha
Szkoda że przespano tam na Górze za Sterami ostatnie ponad 2 dekady bo gdy wtedy konkretnie firma weszła i zainwestowała kasę w te tzw poczkkommattyy to dzisiaj raczej oni byli by ich liderem ilościowy na rynku. I napewno sytuacja fimy była by dzisiaj dużo lepsza i korzystniejsza nie tylko ta finansowa. A tak to cóż...... Niestety
incitatus
Pytanie czemu Pinokio jeszcze swobodnie biwakuje na swoich pokościelnych gruntach, zamiast zaszczycić swoją obecnością spacerniak?

Powiązane: Wybory kopertowe 2020

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki