Kaparów przeważnie nie da się wydobyć ze słoika bez dużej dozy irytacji. Łyżki nie są w stanie przejść przez wąski otwór, z widelca spadają, a wykałaczki są tylko dla ćwiczących łucznictwo. Dlaczego producenci żywności to nam robią? Odpowiedź jest prosta: pieniądze.


Kapary to niedojrzałe pąki wielkości grochu pochodzące z kolczastego krzewu o smaku pomiędzy pikantnym i słodko-kwaśnym. Stanowią dodatek do kuchni śródziemnomorskiej i w tamtejszym klimacie rośnie im się najlepiej (a już idealnie, kiedy przyjdzie im dojrzewać na skalistym klifie). Aby nadawały się jednak do jedzenia, najpierw trzeba je wysuszyć w soli, a następnie ponownie nawodnić. W ten sposób pozbywa się ich supergorzkiego posmaku. Po marynowaniu nadają się do jedzenia. To jest jasne. Skąd jednak wzięto te słoiki? Swego czasu CNN zapytał o ich kształt głównych dostawców, a więc Centro i Goya, ale nie otrzymali odpowiedzi.
Po pierwsze kapary są dość drogie, gdyż w większości rosną dziko w trudno dostępnych miejscach w Maroko, Tunezji, Grecji i Turcji. O wysokim koszcie ich produkcji stanowi fakt, że muszą być zbierane ręcznie. Zerwanie kilograma wytrawnemu zbieraczowi zajmuje godzinę. Stąd też przełożenie ich do małego słoika sprawia, że ich cena jest bardziej przystępna dla klientów. Problemem nie jest wielkość, ale ich ukształtowanie: są wysokie i wąskie.
Po drugie kształt sprawia, że kapary są zanurzone w solance, co wydłuża ich świeżość. Tak twierdzi Reddit, a jako wiarygodną potwierdził tę informację Uniwersytet Western Michigan. Czy jednak kilka milimetrów zrobiłoby różnicę? Na logikę biorąc - raczej nie, a łyżeczka by się już zmieściła.
Po trzecie na rynku można znaleźć kapary w różnej wielkości słoików, jednak te nie należą do głównych graczy. Plus sami mniejsi producenci przyznają, że takie opakowania wyglądają bardziej ekskluzywnie. - Wąskie słoiki wyglądają lepiej - mówi Jeff Mezzetta, prezes marki spożywczej Mezzetta, która właśnie sprzedaje "łatwo dostępne" kapary. Zwraca jednak uwagę na jedną cechę: im wyższy i cieńszy słoik, tym trudniej włożyć do niego produkt, są one bowiem przechylane na liniach produkcyjnych, a przy mniejszym otworze trudniej jest się dostać do środka. I tę teorię także potwierdza... ekonomia.

Opakowania nie tylko mają utrzymać świeżość produktu czy jego najkorzystniejszy transport. Ale ostatnio można zauważyć zmiany w ich kształcie. Kiedyś pękata puszka Coca Coli została zastąpiona przez wyszczuploną wersję.
- Konsumenci postrzegają cienkie puszki jako bardziej wyrafinowane, dzięki którym sami czują się bardziej wyrafinowani - wyjaśnia Duane Stanford, redaktor branżowej publikacji Beverage Digest. W USA to samo np. dzieje się z piwem. - To słynny przypadek Red Bulla, który wyznaczył nowy standard. Każdy, kto chce zaznaczyć, że jego produkt ma mniej kalorii i jest lżejszy, adoptuje ich kształt - dodaje.
Sposoby wyciągnięcia kaparów ze słoika zdaniem użytkowników Reddita:
"Jak wyciągnąć kapary z tych "durnych" słoików" to wątek, w którym użytkownicy dzielą się swoimi domowymi sposobami:
- Zassać słomką.
- Wyciągnąć pęsetą.
- Zastosować widelec do deserów.
- Nabić je na pałeczki do szaszłyków.
- Przelać do innego słoika razem z marynatą, ale zadbać, by wszystkie były zamoczone.




























































