REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wielka tajemnica rynku spożywczego i słoików na kapary. Jeśli nie wiadomo, o co chodzi - to chodzi o pieniądze

Agata Wojciechowska2024-04-01 14:00redaktor
publikacja
2024-04-01 14:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Kaparów przeważnie nie da się wydobyć ze słoika bez dużej dozy irytacji. Łyżki nie są w stanie przejść przez wąski otwór, z widelca spadają, a wykałaczki są tylko dla ćwiczących łucznictwo. Dlaczego producenci żywności to nam robią? Odpowiedź jest prosta: pieniądze. 

Wielka tajemnica rynku spożywczego i słoików na kapary. Jeśli nie wiadomo, o co chodzi - to chodzi o pieniądze
Wielka tajemnica rynku spożywczego i słoików na kapary. Jeśli nie wiadomo, o co chodzi - to chodzi o pieniądze
fot. Sergey Ryzhov / / Shutterstock

Kapary to niedojrzałe pąki wielkości grochu pochodzące z kolczastego krzewu o smaku pomiędzy pikantnym i słodko-kwaśnym. Stanowią dodatek do kuchni śródziemnomorskiej i w tamtejszym klimacie rośnie im się najlepiej (a już idealnie, kiedy przyjdzie im dojrzewać na skalistym klifie). Aby nadawały się jednak do jedzenia, najpierw trzeba je wysuszyć w soli, a następnie ponownie nawodnić. W ten sposób pozbywa się ich supergorzkiego posmaku. Po marynowaniu nadają się do jedzenia. To jest jasne. Skąd jednak wzięto te słoiki? Swego czasu CNN zapytał o ich kształt głównych dostawców, a więc Centro i Goya, ale nie otrzymali odpowiedzi. 

Po pierwsze kapary są dość drogie, gdyż w większości rosną dziko w trudno dostępnych miejscach w Maroko, Tunezji, Grecji i Turcji. O wysokim koszcie ich produkcji stanowi fakt, że muszą być zbierane ręcznie. Zerwanie kilograma wytrawnemu zbieraczowi zajmuje godzinę. Stąd też przełożenie ich do małego słoika sprawia, że ich cena jest bardziej przystępna dla klientów. Problemem nie jest wielkość, ale ich ukształtowanie: są wysokie i wąskie. 

Po drugie kształt sprawia, że kapary są zanurzone w solance, co wydłuża ich świeżość. Tak twierdzi Reddit, a jako wiarygodną potwierdził tę informację Uniwersytet Western Michigan. Czy jednak kilka milimetrów zrobiłoby różnicę? Na logikę biorąc - raczej nie, a łyżeczka by się już zmieściła.

Po trzecie na rynku można znaleźć kapary w różnej wielkości słoików, jednak te nie należą do głównych graczy. Plus sami mniejsi producenci przyznają, że takie opakowania wyglądają bardziej ekskluzywnie. - Wąskie słoiki wyglądają lepiej - mówi Jeff Mezzetta, prezes marki spożywczej Mezzetta, która właśnie sprzedaje "łatwo dostępne" kapary. Zwraca jednak uwagę na jedną cechę: im wyższy i cieńszy słoik, tym trudniej włożyć do niego produkt, są one bowiem przechylane na liniach produkcyjnych, a przy mniejszym otworze trudniej jest się dostać do środka. I tę teorię także potwierdza... ekonomia. 

Wakacje na giełdzie

Opakowania nie tylko mają utrzymać świeżość produktu czy jego najkorzystniejszy transport. Ale ostatnio można zauważyć zmiany w ich kształcie. Kiedyś pękata puszka Coca Coli została zastąpiona przez wyszczuploną wersję. 

- Konsumenci postrzegają cienkie puszki jako bardziej wyrafinowane, dzięki którym sami czują się bardziej wyrafinowani - wyjaśnia Duane Stanford, redaktor branżowej publikacji Beverage Digest. W USA to samo np. dzieje się z piwem. - To słynny przypadek Red Bulla, który wyznaczył nowy standard. Każdy, kto chce zaznaczyć, że jego produkt ma mniej kalorii i jest lżejszy, adoptuje ich kształt - dodaje.

Sposoby wyciągnięcia kaparów ze słoika zdaniem użytkowników Reddita:

"Jak wyciągnąć kapary z tych "durnych" słoików" to wątek, w którym użytkownicy dzielą się swoimi domowymi sposobami:

  1. Zassać słomką.
  2. Wyciągnąć pęsetą.
  3. Zastosować widelec do deserów.
  4. Nabić je na pałeczki do szaszłyków.
  5. Przelać do innego słoika razem z marynatą, ale zadbać, by wszystkie były zamoczone. 
Źródło:

Redaktor działu newsroom w portalu Bankier.pl. Absolwentka historii, którą studiowała dłużej niż statystyczny student, ale za to przeszła przez kilka uniwersytetów, w tym uczelnię w Edynburgu. Swoje życie zawodowe rozpoczęła dziesięć lat temu z portalem Bankier.pl. Później współpracowała z licznymi redakcjami, pisząc dla "Gazety Wrocławskiej", nagrywając dla Polskiego Radia i - ku zgorszeniu niektórych - kreując rzeczywistość w "Fakcie". Na pewno nie napisze nic o WIG20, a jeśli już to tylko w kontekście plotek, pogłosek czy domysłów. Dla czytelników siedzi nocami, oglądając seriale, podliczając gaże, czytając książki, śledząc nietypowe aukcje czy podróżując palcem po mapie. Nienawidzi wyrazu “dedykowany”, przeciw któremu prowadzi osobistą krucjatę w internecie. Telefon: 502 924 211

Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
wizytator
Nie wiem o co ta g. burza. Nawet szparagi są droższe niż kapary.
zoomek
Problemy tzw pierwszego świata który postanowił umrzeć bezdzietny.
Dedykowany (wpis) dekadentom.
Ale może będzie promocja na eutanzję?
knl111
Bez żadnego problemu wyciąga się je małą łyżeczką do kawy.
daniel_1
Oto wielka tajemnica wiary- jedz codziennie dwa kapary....
innowierca
no wlasnie nie rozumialem tego uczucia jak szedlem z waska puszka coli. Dobry art.
Wiele wyjasnia. Ta wyjatkowosc, to wyrafinowanie smaku, to bylo to co czulem.
innowierca
a temat super, jak rzeka. Od razu mi sie przypomnialo, jak na zachodzie to oni dopiero sa wyrafinowani. Tak jak my Polacy, najczesciej pijemy herbate do posilkow, to u nich tam tak Coca-Cola zapijaja wszystko. Dlatego od nich to wyrafinowanie butelkowe przyszlo.
innowierca odpowiada innowierca
a co do samych kaparow to przyznaje, ze nigdy nie kupilem. Raczej jadlem mysle bedac na wakacjach w hotelowej stolowce nalozylem na talerz. Moze bym kupil, ale
martwi mnie informacja o tym przechowywaniu w solance. Podobno zdrowe, ale jak mocno zasolone to juz tak nie. To pani redaktor jak z oliwkami jest w sloikach, co to maja
a co do samych kaparow to przyznaje, ze nigdy nie kupilem. Raczej jadlem mysle bedac na wakacjach w hotelowej stolowce nalozylem na talerz. Moze bym kupil, ale
martwi mnie informacja o tym przechowywaniu w solance. Podobno zdrowe, ale jak mocno zasolone to juz tak nie. To pani redaktor jak z oliwkami jest w sloikach, co to maja tyle soli na 100 gram co parowki. To jeden Hiszpan opowiadal pamietam, ze jak 3-4 takie duze dziennie oliwki czlowiek zje, to bedzie mial zdrowe serce, a ja jemu na to, ze jak 7-8 to bedzie mial nadcisnienie tetnicze, wlasnie z powodu soli. Ale co mnie to obchodzi.
innowierca odpowiada innowierca
bo jednak po przeczytaniu postanowilem, ze na sprobowanie sloiczek kaparow kupie, taki waski jeszcze, co to lyzeczka nie wchodzi, zeby wyrafinowanie lepiej poczuc, jak je bede wyciagal paluchem :)

Powiązane: Żywność

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki