REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wielka reforma i cięcie pytań. "Egzamin na prawo jazdy musi nadążać za rzeczywistością"

2026-04-05 14:00
publikacja
2026-04-05 14:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Egzamin na prawo jazdy musi nadążać za rzeczywistością, od nowych technologii po zmieniające się zachowania i przepisy - powiedział PAP szef Instytutu Transportu Samochodowego prof. Marcin Ślęzak pytany o zapowiadaną rezygnację z egzaminu na placu manewrowym.

Wielka reforma i cięcie pytań. "Egzamin na prawo jazdy musi nadążać za rzeczywistością"
Wielka reforma i cięcie pytań. "Egzamin na prawo jazdy musi nadążać za rzeczywistością"
fot. Wlodzimierz Wasyluk / / FORUM

Zgodnie z zapowiedzią resortu infrastruktury ustawa o kierujących pojazdami ma zostać tak zmieniona, aby stworzyć zupełnie nowy i przejrzysty system egzaminowania, zapewniający skuteczną weryfikację umiejętności kandydatów na kierowców. Wśród zmian ma być zmniejszenie nawet o połowę liczby pytań na egzaminie teoretycznym na prawo jazdy i całkowita rezygnacja z egzaminu na placu manewrowym.

Do zmian odniósł się dyrektor Instytutu Transportu Samochodowego prof. Marcin Ślęzak. Jak zaznaczył, zapowiadana rezygnacja z placu manewrowego na egzaminie państwowym na prawo jazdy kategorii B „to ruch, który był od dawna rozważany”.

- W większości krajów Europy takie próby „zręcznościowe” uznano za mało miarodajne, bo nie pokazują, jak kandydat radzi sobie w realnym ruchu. Polski system od lat był krytykowany za to, że uczy przede wszystkim „pod egzamin”, a nie w zakresie dojrzałego i przede wszystkim bezpiecznego prowadzenia auta - powiedział Ślęzak.

Dodał, że kluczowe będzie jednak to, co pojawi się w zamian. - Jeśli szkolenie faktycznie przesunie akcent na praktyczne umiejętności, tj. przewidywanie zagrożeń i świadome decyzje na drodze, może to realnie poprawić bezpieczeństwo, zwłaszcza w grupie wiekowej 18-24, która w Polsce stanowi grupę podwyższonego ryzyka, ze względu na najwyższy wskaźnik wypadków we wszystkich grupach wiekowych - zauważył.

Wakacje na giełdzie

Zdaniem szefa ITS, „egzamin na prawo jazdy musi nadążać za rzeczywistością, od nowych technologii po zmieniające się zachowania i przepisy”. - Jeśli państwo zapewni ekspertom realne zaplecze i niezależność, jest szansa na system, który wreszcie będzie spójny, tzn. będzie uczył, szkolił i egzaminował pod kątem bezpiecznej i praktycznej umiejętności jazdy - podkreślił ekspert.

W poniedziałek wiceszef resortu infrastruktury Stanisław Bukowiec przedstawił założenia projektu nowelizacji ustawy o kierujących pojazdami. Zgodnie z zapowiedzią stworzony ma zostać nowy, przejrzysty system egzaminowania, który zapewni skuteczną weryfikację umiejętności kandydatów na kierowców.

Według zapowiedzi MI, w miejsce istniejącej Komisji do Spraw Weryfikacji i Rekomendacji Pytań Egzaminacyjnych utworzone zostanie Centrum Egzaminowania, które zostanie umocowane w jednej z instytucji podległych resortowi infrastruktury. Wsparciem dla Centrum ma być nowo utworzona Rada Konsultacyjna.

Centrum Egzaminowania, przy wsparciu Rady Konsultacyjnej będzie miało za zadanie określić podstawę programową, do której dostosowany zostanie egzamin teoretyczny i praktyczny. Egzamin teoretyczny zostanie zreformowany; niewykluczone, że nawet o połowę zostanie zmniejszona liczba pytań, które mają odpowiadać aktualnym realiom ruchu drogowego. Obecnie katalog liczy ponad 3,5 tys. pytań.

Resort chce, aby regulacja zmieniająca system egzaminowania weszła w życie jeszcze w tym roku.

Marcin Chomiuk (PAP)

mchom/ agz/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
marianpazdzioch
Te cyrkowe sztuczki na placu, w rodzaju koperta tyłem, miały za zadanie jedynie przelewanie milionów do WORD-ów. Kto tak w ogóle parkuje? Nikomu od tego nie poprawiło się bezpieczeństwo, a wręcz przeciwnie. Mnóstwo tego czasu z okresu szkolenia można było spożytkować na choćby poprawę znajomości przepisów czy kontrolowany poślizg.Te cyrkowe sztuczki na placu, w rodzaju koperta tyłem, miały za zadanie jedynie przelewanie milionów do WORD-ów. Kto tak w ogóle parkuje? Nikomu od tego nie poprawiło się bezpieczeństwo, a wręcz przeciwnie. Mnóstwo tego czasu z okresu szkolenia można było spożytkować na choćby poprawę znajomości przepisów czy kontrolowany poślizg. Funkcjonowało to dekadami, od PRL... Te państwo jest w zasadzie definicją bałaganu.
techniki-manipulacji
Jak zawsze równać w dół, zamiast podnosić standardy to się je obniża. W szkole wystarczy 30% żeby cokolwiek zdać, wszystkie egzaminy są uproszczone, nowa generacja jest jedyną w historii głupsza od swoich poprzedników.
hylobiusnews
I już jest możliwość podniesienia ilości godzin szkolenia...
itso_general
ooo to widzę ze kamikadze na drodze będą bardziej pożyteczni dla gospodarki

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki