REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wielka Brytania: ważny europejski producent stali planuje sprzedaż hut

2016-03-30 02:18
publikacja
2016-03-30 02:18
Dodaj Bankier.pl w Google

Tata Steel, drugi największy europejski producent stali, ogłosił we wtorek wieczorem plan sprzedaży hut stali na terenie Walii i Anglii, stawiając pod znakiem zapytania blisko 20 tys. miejsc pracy.

fot. Fabian Bimmer / / FORUM

Decyzja zapadła podczas wtorkowego posiedzenia zarządu spółki właścicielskiej Tata Steel w Bombaju jako odpowiedź na nierentowność zakładów, które w ciągu ostatnich pięciu lat przyniosły ponad 2 miliardy funtów straty. Tata Steel należy do indyjskiego giganta, firmy Tata, właściciela m.in. marki motoryzacyjnej Tata Motors.

Wśród kluczowych przyczyn problemów finansowych zakładów w Wielkiej Brytanii firma wymieniła m.in. globalną nadprodukcję stali, wysokie ceny energii, koszty związane z wprowadzeniem polityki klimatycznej oraz wysoki import taniej stali z Chin wobec słabego popytu w Państwie Środka spowodowanego niskim wzrostem gospodarczym.

Wakacje na giełdzie

Sprzedaż zakładów należących do Tata Steel to kolejna strata dla brytyjskiego rynku stali po tym, jak tajlandzka firma SSI zamknęła w ubiegłym roku hutę w Redcar, likwidując blisko 2 tys. miejsc pracy. Tata, dotychczas największy pracodawca w branży produkcyjnej w Wielkiej Brytanii, także konsekwentnie zmniejsza liczbę zatrudnionych osób - tylko w ciągu ostatnich dziewięciu miesięcy zwolnił ponad 3 tys. osób.

"To trudny okres dla pracowników (zagrożonych hut), zarówno tych zatrudnionych w (największym zakładzie) Port Talbot, jak i na terenie całej Wielkiej Brytanii. W trakcie procesu przeglądu inwestycji, pozostajemy w bliskiej współpracy z firmą Tata i związkami zawodowymi w celu zapewnienia długoterminowej, zrównoważonej przyszłości dla brytyjskiej branży hutniczej" - napisały w wydanym w środę po północy wspólnym oświadczeniu rządy Wielkiej Brytanii i Walii.

"Blisko współpracujemy z przedstawicielami branży w celu znalezienia sposobu, by zapewnić jej długoterminową bezpieczną przyszłość. Podjęliśmy szereg kroków (...) i jesteśmy gotowi, aby [dalej] pracować z firmą Tata" - powiedziała wcześniej we wtorek rzeczniczka rządu Davida Camerona, odpowiadając na krytykę związków zawodowych i opozycji, że żaden z ministrów brytyjskiego rządu nie pojechał do Bombaju, aby lobbować za wprowadzeniem programu naprawczego przed decyzją o sprzedaży zakładów.

Według informacji mediów jedną z możliwości rozwiązania kryzysu może być przekonanie Komisji Europejskiej, by wyraziła zgodę na udzielenie pomocy publicznej dla zagrożonych hut stali.

Największy z zakładów Tata Steel w Wielkiej Brytanii znajduje się w Port Talbot w południowej Walii. Liderka walijskiej partii Plaid Cymru, Leanne Wood, wezwała do zwołania nadzwyczajnego posiedzenia Walijskiego Zgromadzenia Narodowego w celu przedyskutowania kryzysowej sytuacji. "Musimy ustalić szczegółowy plan działania, aby znaleźć kupca i przekonać potencjalnych inwestorów do brytyjskiej stali" - powiedziała Wood.

Lider Partii Pracy Jeremy Corbyn podkreślił w wydanym we wtorek wieczorem oświadczeniu, że jest "głęboko zaniepokojony" informacjami o planowanej sprzedaży i wezwał rząd do interwencji, aby "ochronić brytyjskie miejsca pracy i sektor wytwórstwa".

Inny poseł labourzystów Owen Smith powiedział, że jest "niewyobrażalne, aby [huta w] Port Talbot miała zakończyć swoje działanie. Niezależnie od niekompetencji i obojętności Tata oraz Partii Konserwatywnej musimy zadbać o zachowanie zakładów".

"Nasze najgorsze obawy, że Tata zamknie huty się nie zrealizowały. Jest teraz niezwykle istotne, aby [Tata Steel] okazał się odpowiedzialnym sprzedawcą i zapewnił [nam] odpowiednio dużo czasu, abyśmy mogli znaleźć nowego właściciela" - powiedział sekretarz generalny związku zawodowego Community, Roy Rickhuss.

Z kolei poseł z ramienia Partii Konserwatywnej doktor Altaf Hussain podkreślił, że podjęta przez inwestora decyzja ma "narodowe znaczenie dla Walii". "W grę wchodzą globalne siły [gospodarcze], których żaden rząd nie jest w stanie kontrolować, ale wszystkie partie mają obowiązek zrobienia wszystkiego, co w ich mocy, aby utrzymać zakłady" - powiedział Hussain.

Z Londynu Jakub Krupa (PAP)

jakr/ ulb/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
~Ania
No i co z tego, ze sprzedadzą. Podniosą kurs funta i i tak Chinczyk, Polak, czy inny (nazwij sam), bedzie na nich robil. Po co exportowac, jak z silna waluta mozna importowac wszystko za grosze?
~Jerzy
Wysokie koszty pracy przy idei otwartego wspólnego rynku sprawiają, że produkcję należy przenieść na wschód (ten bliższy bądź dalszy).
~goldman
tak tak to niech te ich tabliody dalej zachecaja tumanow do brexitu to napewno pomoc publiczna dostana tylko ze ona bedzie psychologiczna i psychiatryczna od NHS nie komisji europejskiej
~Alex
Na razie poseł Hussain wypowiada się całkiem spoko w parlamencie brytyjskim. Zagadką pozostaje to, jak za 30-50 lat (kiedy być może będą tamże stanowić większość) wypowiadać się będą posłowie Ahmed, Abdul, Ali i Mahmud...
~gringo7
A potem pomyślimy o cenach !
~xxx
wszystkie huty w Europie są do zamkniecia :-) jak i kopalnie :-)
r_szczotka
to ciekawe skąd weźmiemy stal np do własnej produkcji zbrojeniowej.... Czasy niepewne....
~kobieta_sukcesu odpowiada r_szczotka
cytując klasyka - "będziemy latali na drzwiach od stodoły "
~eleszek
Nieprawda
Nasz dzielny rząd będzie tworzył zagłębia metalurgiczne.
~usd odpowiada ~eleszek
Chyba zagłąbia

Powiązane: Wielka Brytania

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki