REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wielka Brytania: niekontrolowana robotyzacja pogłębi nierówności społeczne

2017-12-28 20:32
publikacja
2017-12-28 20:32
Dodaj Bankier.pl w Google

Opublikowany dziś w Londynie raport ostrzega, że niekontrolowana robotyzacja pogłębi nierówności społeczne w Wielkiej Brytanii. Analiza ośrodka badawczego Institute for Public Policy Research przewiduje, że roboty mogą przejąć pracę niemal 14 milionów Brytyjczyków, dokładających do PKB 290 miliardów funtów. Nie demonizuje jednak maszyn, podkreślając, że są sposoby, by na rewolucję technologiczną się przygotować i by miała ona pozytywne skutki.

fot. / / YAY Foto

Według raportu, najbardziej zagrożone sektory to transport i handel, zarówno hurtowy, jak i detaliczny. Tu zniknąć może dwie trzecie dzisiejszych stanowisk. Analiza przestrzega, że automatyzacja powiększy nierówności. Po pierwsze dlatego, że zastępowani będą przede wszystkim robotnicy nisko wykwalifikowani. Z ich perspektywy robotyzacja to utrata stanowiska albo utknięcie w pułapce niskich płac. Drugi powód jest taki, że na przemianach zyska - według autorów - głównie grupa posiadająca już kapitał i korzystająca z pracy ludzi o wysokich kwalifikacjach.

Raport nie przesądza jednak, że maszyny staną się wrogami nisko wykwalifikowanych pracowników. Przeciwnie - podkreśla, że ręce robotów mogą się przyczynić do zwiększenia produktywności kraju, a negatywnym skutkom da się przeciwdziałać. Autorzy zalecają, by rząd już teraz opracował program przekwalifikowywania robotników z zagrożonych sektorów. Powinien też aktywniej działać na rzecz redystrybucji - tak, by więcej ludzi było w posiadaniu kapitału i w ten sposób czerpało ze zbliżających się przemian strukturalnych gospodarki.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Adam Dąbrowski/Londyn/em/dabr

Wakacje na giełdzie
Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
silvio_gesell
Bzdura, pralki automatyczne nie pogłębiły nierówności.

Nierówności są pogłębiane przez wysokie stopy procentowe i wzrosty cen nieruchomości, a nie przez automatyzację i robotyzację.
zbyszek_od_dobrej_zmiany
Zaraz zaraz, wysokie stopy procentowe sprzyjają raczej spadkom cen nieruchomości czyż nie?

Ach zapomniałem, w zestawie jest jeszcze podatek od wartości nieruchomości, który rozwiąże wszystkie problemy.

W swoich "profesjonalnych" rozważaniach zapominasz jednak o tym jaki wpływ na inflację w naszych realiach
Zaraz zaraz, wysokie stopy procentowe sprzyjają raczej spadkom cen nieruchomości czyż nie?

Ach zapomniałem, w zestawie jest jeszcze podatek od wartości nieruchomości, który rozwiąże wszystkie problemy.

W swoich "profesjonalnych" rozważaniach zapominasz jednak o tym jaki wpływ na inflację w naszych realiach miałoby wprowadzenie takiego podatku i jednoczesna redukcja lub likwidacja opodatkowania pracy.

Zobaczyłbyś inflację na poziomie +10% albo więcej r/r, przegraliby wszyscy, zarówno ci nieposiadający swojego domu czy mieszkania oraz ci posiadający cokolwiek (oni za swoją pracowitość zostaliby ukarani podwójnie).

Dlatego zawsze będę powtarzał, takie poglądy jak twoje to są dopiero bzdury (miejsce w jakiejś bolszewickiej partii masz na bank).
jakubeczko
Co do sztandarowego postulatu Silvia (opodatkowania wartości nieruchomosci) myślę że mógłby sie nie sprawdzić w gospodarkach innych niż Państw-Miast - nie wszędzie ziemia jest dobrem deficytowym, żeby w Polsce osiągnąć gęstość zaludnienia taką jak w Singapurze musiałoby nas być (w obecnych granicach naszego państwa) więcej niż Chińczyków Co do sztandarowego postulatu Silvia (opodatkowania wartości nieruchomosci) myślę że mógłby sie nie sprawdzić w gospodarkach innych niż Państw-Miast - nie wszędzie ziemia jest dobrem deficytowym, żeby w Polsce osiągnąć gęstość zaludnienia taką jak w Singapurze musiałoby nas być (w obecnych granicach naszego państwa) więcej niż Chińczyków w Chinach.
A co do automatzacji... no trzeba na to spoglądać ale nie uważam żebysmy wchodzili w jakąś nową erę - przecież proces mechanizacji, cyfryzacji trwa juz od dekad i w Państwach średnio/wysoko rozwiniętych raczej na brak miejsc pracy sie nie narzeka chyba.
silvio_gesell odpowiada zbyszek_od_dobrej_zmiany
W gruncie rzeczy wprowadzenie tego o czym piszę wiązałoby się raczej z deflacją bo
obniżenie/likwidacja podatku dochodowego spowoduje duży, jednorazowy spadek cen, a opodatkowanie ziemi powoduje obniżenie dynamiki podaży pieniądza.

http://blog.lvrg.org.au/2010/01/problem-price-of-land-is-infinite.html?m=1#inflp-defl
zbyszek_od_dobrej_zmiany odpowiada silvio_gesell
Spadek cen nieruchomości owszem wtedy zobaczymy. Ale ceny innych artykułów wzrosną.

Jak to będzie wyglądało z perspektyw państwa skoro ceny domów i mieszkań spadną?
Jeśli osoby fizyczne nie płaciłyby PIT to budżet musiałby to sobie odbić na CIT i VAT. Wpływ na ceny dla konsumentów jest moim zdaniem oczywisty.
silvio_gesell odpowiada zbyszek_od_dobrej_zmiany
Opodatkowanie wartości gruntu zapobiega wzrostom cen ziemi, a ponieważ ostatecznie wszystkie pieniądze w obrocie powstają pod zastaw ziemi, więc podaż pieniądza będzie stała co oznacza, że inflacji nie będzie.

I oczywiście opodatkowanie wzrostu wartości gruntu wystarczy by zlikwidować nie tylko PIT, ale i VAT/CIT i wszystkie
Opodatkowanie wartości gruntu zapobiega wzrostom cen ziemi, a ponieważ ostatecznie wszystkie pieniądze w obrocie powstają pod zastaw ziemi, więc podaż pieniądza będzie stała co oznacza, że inflacji nie będzie.

I oczywiście opodatkowanie wzrostu wartości gruntu wystarczy by zlikwidować nie tylko PIT, ale i VAT/CIT i wszystkie inne podatki, ponieważ każdy podatek jest ostatecznie opodatkowaniem używania przestrzeni w danym państwie, tylko bardzo niesprawiedliwym bo nieproporcjonalnym do różnicy pomiędzy wkładem pracy i odnoszonymi korzyściami.

Powiązane: Wielka Brytania

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki