REKLAMA

Wielka Brytania ma nowego premiera. Lider Partii Pracy Keir Starmer zastąpił Rishiego Sunaka

2024-07-05 13:22, akt.2024-07-05 14:20
publikacja
2024-07-05 13:22
aktualizacja
2024-07-05 14:20
Dodaj Bankier.pl w Google

Lider Partii Pracy Keir Starmer został w piątek nowym premierem Wielkiej Brytanii, zastępując na tym stanowisku Rishiego Sunaka, który chwilę wcześniej złożył rezygnację. Starmer jest 58. premierem w historii kraju.

Wielka Brytania ma nowego premiera. Lider Partii Pracy Keir Starmer zastąpił Rishiego Sunaka
Wielka Brytania ma nowego premiera. Lider Partii Pracy Keir Starmer zastąpił Rishiego Sunaka
fot. Yui Mok / / PA Images

W południe czasu londyńskiego Starmer został przyjęty na audiencji przez króla Karola III, który powierzył mu – jako liderowi zwycięskiej partii w wyborach – misję sformowania rządu.

Premier Starmer: polityka będzie znów służbą publiczną

Nowy premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer zapewnił w piątek w pierwszym przemówieniu w tej roli, że jego rząd będzie oznaczał powrót do rozumienia polityki jako służby publicznej.

"Teraz nasz kraj zagłosował zdecydowanie za zmianą, za odnową narodową i powrotem polityki do służby publicznej. Musimy razem iść naprzód" – powiedział Starmer na Downing Street po powrocie z audiencji u króla Karola III, który powierzył mu misję sformowania nowego rządu.

Podkreślił, że będzie ponosił odpowiedzialność za zaufanie, jakim wyborcy Partii Pracy go obdarzyli. "Ale niezależnie od tego, czy głosowaliście na Partię Pracy, czy nie - a zwłaszcza jeśli nie głosowaliście - mówię wam wprost, mój rząd będzie wam służył. Polityka może być siłą na rzecz dobra. Pokażemy to" – zapewnił.

Wakacje na giełdzie

W czwartkowych wyborach do Izby Gmin laburzyści zdobyli 412 mandatów, co daje im komfortową większość i jest ich drugim najlepszym wynikiem w historii. Partia Pracy pozostawała w opozycji od przegranych wyborów w maju 2010 roku.

Wcześniej tego dnia Rishi Sunak ogłosił natychmiastowe ustąpienie ze stanowiska premiera Wielkiej Brytanii oraz zapowiedział rezygnację z funkcji lidera Partii Konserwatywnej, gdy ustalone zostaną zasady wyboru jego następcy.

Rezygnacja z urzędu premiera była formalnością w związku z tym, że konserwatyści w wyniku przeprowadzonych w czwartek wyborów stracili większość w Izbie Gmin. Wobec skali porażki niewiadomą było jedynie, czy ze stanowiska lidera partii ustąpi natychmiast, czy też pozostanie na nim do wyboru następcy.

To największa w historii porażka, jakiej Partia Konserwatywna doznała w czwartek w wyborach do Izby Gmin.

Kim jest Keir Starmer – przez polityczne centrum na Downing Street

Keir Starmer w ciągu minionych czterech lat zmienił niewybieralną dla centrowych wyborców Partię Pracy w ugrupowanie, które odniosło jedno z największych zwycięstw w historii. Dzięki temu Starmer zmieni wkrótce swój adres – wprowadzając się do rezydencji brytyjskich premierów przy Downing Street 10.

"Udało nam się. Prowadziliście kampanię, walczyliście o to - a teraz to nadeszło. Zmiana zaczyna się teraz" – powiedział w piątek o świcie Starmer tuż po tym, gdy Partia Pracy zdobyła swój 326. mandat w czwartkowych wyborach, oznaczający bezwzględną większość w Izbie Gmin. Ostatecznie laburzyści będą mieć ich 412, co jest drugim najlepszym wyborczym wynikiem laburzystów w historii – po wygranej z 1997 roku, osiągniętej pod przywództwem Tony’ego Blaira, do którego Starmer często bywa porównywany.

Nowo mianowany premier urodził się w 1962 roku w Londynie, ale wychowywał się w niewielkiej miejscowości Oxted na południe od brytyjskiej stolicy. Lider Partii Pracy często podkreśla swoje pochodzenie z klasy pracującej - jego ojciec był ślusarzem, a matka pracowała jako pielęgniarka. Matka cierpiała na chorobę Stilla, rzadką chorobę autoimmunologiczną, która ostatecznie uniemożliwiła jej mówienie i chodzenie.

Uczęszczał do Reigate Grammar School, która dwa lata po rozpoczęciu przez niego nauki stała się szkołą prywatną, ale do 16. roku życia jego czesne było opłacane przez lokalny samorząd. Po ukończeniu szkoły jako pierwsza osoba w rodzinie poszedł na uniwersytet – studiował prawo w Leeds, a później w Oksfordzie.

W 1987 roku został adwokatem i specjalizował się w prawie dotyczącym praw człowieka. Jego praca zaprowadziła go na Karaiby i do Afryki, gdzie bronił więźniów zagrożonych karą śmierci. Pod koniec lat 90. zaoferował swoje usługi za darmo tzw. aktywistom McLibel, którzy zostali pozwani przez McDonald's za dystrybucję ulotek krytykujących stosowane przez tę sieć praktyki.

Starmer należał do chorwackiego zespołu prawnego w postępowaniu przeciwko Serbii o ludobójstwo przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości. Brytyjczyk oskarżał Belgrad o zamiar „częściowego lub całkowitego zniszczenia nie-Serbów” na obszarach Chorwacji zajmowanych przez Serbów. Działania te miały – zdaniem reprezentującego Chorwację Starmera – doprowadzić do utworzenia „etnicznie czystej Wielkiej Serbii”. MTS orzekł ostatecznie, że ani Serbia, ani Chorwacja nie dopuściły się względem siebie zbrodni ludobójstwa podczas wojny na Bałkanach w latach 90. XX w.

W 2008 roku został mianowany dyrektorem prokuratury koronnej, czyli w praktyce najwyższym rangą prokuratorem w Anglii i Walii. Pełnił to stanowisko do 2013 roku, a po jego opuszczeniu otrzymał za zasługi dla prawa i wymiaru sprawiedliwości tytuł szlachecki. Starmer staje się zatem pierwszym brytyjskim premierem od czasów Aleca Douglas-Home, który obejmując urząd, ma tytuł szlachecki.

Choć jeszcze w szkole był członkiem młodzieżówki Partii Pracy, do prawdziwej polityki wkroczył dopiero po 50. roku życia – przed wyborami do Izby Gmin w 2015 roku. Starmer łatwo wygrał w bezpiecznym okręgu Partii Pracy Holborn and St Pancras, ale całe wybory laburzyści wyraźnie przegrali. Rok później w kampanii referendalnej opowiadał się za pozostaniem Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej.

Był członkiem laburzystowskiego gabinetu cieni w czasie, gdy liderem partii był radykalny socjalista Jeremy Corbyn, w tym pełniąc rolę odpowiednika ministra ds. wystąpienia z UE. Starmer przekonywał w tym czasie, że należy rozważyć przeprowadzenie nowego referendum w sprawie brexitu, w którym powinna zostać uwzględniona opcja rezygnacji z wystąpienia z UE. Starmer często nie zgadzał się ideologicznie z Corbynem, a pytany później wielokrotnie, dlaczego był w takim razie w jego gabinecie cieni, tłumaczył, że "liderzy są tymczasowi, partie polityczne – stałe".

Po ciężkiej porażce laburzystów w wyborach w 2019 roku i ustąpieniu Corbyna z funkcji lidera Starmer zgłosił się stanąć do rywalizacji o przywództwo w partii, którą wygrał – w kwietniu 2020 roku został nowym liderem laburzystów, a w konsekwencji przywódcą opozycji. Za swoje pierwsze zadanie uznał odbudowę reputacji Partii Pracy, która w czasach jego poprzednika zmagała się z zarzutami przyzwalania na antysemityzm i skręciła tak bardzo na lewo, że dla większości Brytyjczyków stała się niewybieralna.

Mimo dość skutecznego wyplenienia antysemityzmu i zwrotu w kierunku politycznego centrum – podobnego do tego, który przeprowadził Tony Blair, co umożliwiło laburzystom przytłaczające zwycięstwo w 1997 roku – działania Starmera przez dłuższy czas nie przekładały się na poprawę notowań w sondażach. Niedawno przyznał, że po upokarzającej dla laburzystów porażce w wyborach uzupełniających w ich superbezpiecznym okręgu Hartlepool w maju 2021 roku rozważał rezygnację.

Starmerowi i Partii Pracy pomógł skandal z imprezami, które odbywały się na Downing Street w czasie obowiązujących restrykcji z powodu pandemii Covid-19. Gdy sprawa wyszła na jaw pod koniec 2021 roku laburzyści po raz pierwszy od dawna wyprzedzili Partię Konserwatywną w sondażach, a kolejne problemy konserwatystów – chaotyczny koniec rządów Borisa Johnsona i jego wymuszona rezygnacja, fatalne siedmiotygodniowe premierostwo Liz Truss – tylko zwiększały przewagę laburzystów. Przewagę, którą doprowadziła do wyborczego zwycięstwa 4 lipca.

Choć dominującym słowem w kampanii laburzystów była "zmiana", ma ona bardziej polegać na stylu niż treści. Starmer wcale nie obiecywał rewolucji – żadnego odwracania brexitu, żadnego rozdawnictwa socjalnego, utrzymanie dyscypliny budżetowej i kontynuacja w polityce zagranicznej – za to więcej uczciwości w polityce i więcej dbania o interes publiczny. Nie przypadkiem drugim najczęściej powtarzanym hasłem było "kraj na pierwszym miejscu, partia na drugim".

Ten mało rewolucyjny program wpisuje się w wizerunek Starmera jako polityka ostrożnego, mało ekscytującego i nieco pozbawionego charyzmy. Ale po wyjątkowo częstych i nieplanowanych zmianach rządu – w ciągu ostatnich ośmiu lat Wielka Brytania miała pięciu premierów – Brytyjczycy najwyraźniej potrzebują teraz trochę nudnej stabilności.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

bjn/ jbw/ kar/

bjn/ akl/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (12)

dodaj komentarz
od_redakcji
Ognisty artykuł Politico na temat Ukrainy „Przystąpienie tego kraju do NATO jest niebezpieczne” – Le Pen: Jeśli zostaniemy wybrani, pomoc dla Ukrainy zakończy się
od_redakcji

Ludzie na zachodzie szarpiom się jak koń górala na polu pod górkę. Skaczą z głosowaniem i to ze znaczną przewagą z jednej partii na drugą. Ale to nic nie da. Jesteśmy w uścisku długu i niekończącej się inflacji. I zostanie to z nami do końca naszego życia, drogie misie.
Niestety pchanie się w Ukrainę to był zły pomysł....

Ludzie na zachodzie szarpiom się jak koń górala na polu pod górkę. Skaczą z głosowaniem i to ze znaczną przewagą z jednej partii na drugą. Ale to nic nie da. Jesteśmy w uścisku długu i niekończącej się inflacji. I zostanie to z nami do końca naszego życia, drogie misie.
Niestety pchanie się w Ukrainę to był zły pomysł............
od_redakcji
Możliwość przyszłego członkostwa Ukrainy w NATO jest przedmiotem gorącej debaty przed nadchodzącym szczytem sojuszu, który odbędzie się w Waszyngtonie w przyszłym tygodniu w dniach 9–11 lipca.

Dziesiątki ekspertów ds. polityki zagranicznej nalegało w środę członków NATO, aby unikali dążenia do włączenia Ukrainy na szczyt,
Możliwość przyszłego członkostwa Ukrainy w NATO jest przedmiotem gorącej debaty przed nadchodzącym szczytem sojuszu, który odbędzie się w Waszyngtonie w przyszłym tygodniu w dniach 9–11 lipca.

Dziesiątki ekspertów ds. polityki zagranicznej nalegało w środę członków NATO, aby unikali dążenia do włączenia Ukrainy na szczyt, ostrzegając, że zagrozi to Stanom Zjednoczonym i sojusznikom oraz doprowadzi do złamania samego Sojuszu. Grupa argumentuje, że jeśli Ukraina zostanie zaakceptowana, rosyjski atak na Ukrainę w przyszłości spowoduje uruchomienie Artykułu 5 NATO, który wzywa sojuszników do obrony zaatakowanego przez nią państwa członkowskiego.

Wszystko wskazuje na to, że nadchodzący szczyt NATO w przyszłym tygodniu będzie barometrem przyszłego rozwoju sytuacji na szczeblu politycznym i wojskowym. Co NATO chce zrobić? Czy widzi w przyszłości nieuniknioną wojnę z Rosją? Jeśli tak się stanie, pociągnie za linę i uruchomi mechanizmy integracji Ukrainy z jej łonem.

Jednocześnie nasilają się obawy przed powtórką scenariusza z 1966 r., kiedy de Gaulle „wyciągnął wtyczkę” i wycofał Francję z wojskowego ramienia NATO. Czy dojście do władzy Le Pen może cofnąć 43 lata zmagań dyplomatycznych od decyzji De Gaulle'a do decyzji Sarkozy'ego o ponownym przyłączeniu kraju do sojuszu?

W dzisiejszym oświadczeniu złożonym w ostatniej chwili powiedziała, że ​​jeśli wygra wybory, premier jej partii Zjednoczenie Narodowe zablokuje rozmieszczenie wojsk francuskich na Ukrainie, podaje CNN.

Planuje także cofnięcie zezwolenia Ukrainie na użycie francuskiej broni dalekiego zasięgu na rosyjskiej ziemi. „Jeśli Emmanuel Macron chce wysłać wojska na Ukrainę, ale premier jest temu przeciwny, to na Ukrainie nie będzie żołnierzy. Ostatnie słowo należy do premiera” – powiedział.
od_redakcji

Ludzie na zachodzie szarpiom się jak koń górala na polu pod górkę. Skaczą z głosowaniem i to ze znaczną przewagą z jednej partii na drugą. Ale to nic nie da. Jesteśmy w uścisku długu i niekończącej się inflacji. I zostanie to z nami do końca naszego życia, drogie misie.
Niestety pchanie się w Ukrainę to był zły pomysł.
peluquero
jest to klasyczne pompowanie psucie->naprawa z tym że po takim kólku sytuacja nigdy nie wraca do sytuacji sprzed psucia, bo ten dobry nigdy nie jest tak dobry kak zly byl zly plus dobry dziala na fundamentach ktory zly stworzył więc z autamatu sie do niego upodabnia (patrz u nas Nowy Ład, który zostanie z nami jaka opcja polityczna jest to klasyczne pompowanie psucie->naprawa z tym że po takim kólku sytuacja nigdy nie wraca do sytuacji sprzed psucia, bo ten dobry nigdy nie jest tak dobry kak zly byl zly plus dobry dziala na fundamentach ktory zly stworzył więc z autamatu sie do niego upodabnia (patrz u nas Nowy Ład, który zostanie z nami jaka opcja polityczna by nie byla)
newsman
Angole pokazali naszym narodowym socjalistom z PISu jak sie oddaje wladze
emk6
klątwa Żeleńskiego nadal w mocy.
go_ral
Sunak i Starmer to czlonkowie WEF. mozna powiedziec ze wielka brytania zrobila zwrot w swojej polityce o 360stopni
trollmaster2 odpowiada (usunięty)
przeczytaj jeszcze raz, ale ze zrozumieniem, a jak za mało, to jeszcze 10 razy.

właśnie o to chodzi, że nic się nie zmieni, bo tymi kukiełkami steruje ta sama ręka.
tomitomi
STOP ! Kasowanie postów i cen && ra na Bankier.pl !

Powiązane: Wielka Brytania

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki